facebooktwitteryoutube
Aktualności - 03 Cze, 2018
- brak komentarzy
Trochę orzeźwienia, miejscami zimne poranki. Po połowie tygodnia powrót gorąca. Prognoza pogody i optycznie w niebo 04.06.2018r. – 10.06.2018r.

Stare porzekadło chińskie ze szczyptą złośliwości brzmi: „Obyś żył w ciekawych czasach”. W pogodzie sprawdza się to jak ulał. Nie ma roku, aby pogoda czymś nas nie zaskoczyła. W 2018 roku do historii przeszły rekordowo ciepły, pogodny i suchy kwiecień. Teraz do wybryków pogodowych w tych samych parametrach dołączył maj. Jak podał w ostatnim dniu maja METEOMODEL.PL: „Szacowana anomalia temperatury maja odniesiona do okresu referencyjnego 1981-2010 i uśredniona dla obszaru całej Polski osiągnęła do wczoraj +3.16°C.

Do rekordu z 1889 r. brakuje zaledwie 0.03°C. Dzisiejsza doba jeszcze tę anomalię podniesie – o około 0.12 – 0.14°C. Ostatecznie więc rekordowa anomalia z 1889 zostanie dziś z pewnością pobita i to z zapasem najpewniej wystarczającym dla potencjalnych obniżeń tego oszacowania w przyszłości. Szacowana anomalia wyniesie około 3.3°C, jednakże w wersji ostatecznej dochodzą procesy homogenizacji, które nieznacznie tą anomalię obniżą (w przypadku kwietnia było to 0.03°C).

Źródło i znacznie więcej na ten temat: https://meteomodel.pl/BLOG/rekordowo-cieply-maj-w-polsce/

Kolejna ciekawostka ostatnich dni to skrajności temperaturowe nad morzem. „… w pasie nadmorskim mamy spore różnice temperatur. O ile na stacji położonej niemalże na plaży w Dźwirzynie jest zaledwie 12.5°C, o tyle w położonym niedaleko Resku mamy aż 31.3°C. W Ustce, na przestrzeni paru kilometrów różnica temperatury wynosi około 6-8°C (na stacji IMGW notowane jest 12.7°C). Niestety, chłodny jeszcze o tej porze Bałtyk powoduje, że ludzie wybierający się na plażę mogą być mocno zaskoczeni. Nie rzadko też mamy sytuację, że przy zmiennym wietrze temperatura mierzona na samej plaży potrafi się wahać o kilka stopni w ciągu parudziesięciu minut”.

Źródło: https://meteomodel.pl/BLOG/duze-roznice-temperatury-nad-morzem/

Następna sprawa to rekordy temperatury w dniu 31 maja w Resku i Pile, gdzie odnotowano 31.6°C, co w przypadku Reska było najwyższą temperaturą w maju notowaną co najmniej do 1951 r. Piła ma krótszą serię pomiarową, jednak i tu była to najwyższa temperatura maja notowana od 1970 r. (źródło: https://meteomodel.pl/BLOG/rekord-ciepla-maja-w-resku-i-pile/ ).

– Mapy z dobowymi rozkładami sum opadów ⌈mm⌉: http://pogodynka.pl/hydro/suma/

I jeszcze sprawa usłonecznienia i braku opadów, które również okazały się rekordowe.  „Maj był nie tylko rekordowo ciepły, ale i w wielu miejscach rekordowo słoneczny. Suma usłonecznienia dobowego niemal w całym kraju przekroczyła 300 godzin. We Wrocławiu było to 324h (dotychczasowy rekord to 315h). Rekord nie padł m.in. w Opolu, gdzie tego maja odnotowano 304h usłonecznienia (1999 = 313h). W Zielonej Górze usłonecznienie wyniosło 321h (dotychczasowy rekord to 294h z 2011).

Zdecydowanie najwyższe sumy usłonecznienia notowano w Polsce północnej. W Ustce było to 387h (rekord to ok. 350h), w Łebie 386h (poprzedni rekord to 357h z 2008). Aż 397 godzin usłonecznienia notowano na Helu (poprzedni rekord 337h, 2008). Był to tu maj nie tylko rekordowo słoneczny, ale i rekordowo suchy. Na Helu spadło zaledwie 8.9 mm opadu, dotychczasowy najsuchszy maj to maj 1978 z sumą opadu równą 14.9 mm. Padły więc na Helu aż trzy różne rekordy (co najmniej): był to maj rekordowo ciepły (14.3°C, poprzedni rekord 14.1°C z 1993), rekordowo słoneczny (397h) i rekordowo suchy (8.9 mm)”.

Źródło: https://meteomodel.pl/BLOG/maj-w-polsce-rekordowo-sloneczny/

W ciągu tygodnia zrobiłem kilka zrzutów z ekranu w telefonie ze stron: http://meteo.org.pl/radary i https://burze.dzis.net/. Jak ogromne różnice w sumach opadów mamy, wie chyba każdy. Występują one często w obrębie jednego miasta. Przykładem jest chociażby Wrocław – gdzie – w zależności od dzielnicy mogliśmy przemoknąć całkowicie lub nawet nie zostać skropionym. W mijającym tygodniu bardzo silna nawałnic przeszła przez Gorzów Wielkopolski. Wiele silnych burz przetoczyło się np. w woj. wielkopolskim, łódzkim czy małopolskim. Ale też wiele miejscowości i regionów nie otrzymało ani kropli wody. Przyszły tydzień nadal nie przyniesie ogólnokrajowej poprawy tej niekorzystnej tendencji.

Poniedziałek, 4 czerwca 2018
W poniedziałek ponownie zagrzmi nad Polską. Burze będą występować w dwóch strefach – pierwsza w Małopolsce, Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, południu Mazowsza oraz w Górach Świętokrzyskich, a druga ma się rozciągać od Warmii i Mazur przez Kujawy, Wielkopolskę po Dolny Śląsk. Podczas burz opady będą okresami intensywne. Nad resztą kraju będzie pogodnie i słonecznie. Będzie jeszcze bardzo ciepło. Na przeważającym obszarze kraju odnotuje się od 25 do 28 stopni C. Chłodniej nad morzem, poniżej 20 stopni C. Wiatr z północnego-zachodu i zachodni, na południu słaby, na północy oraz w centrum umiarkowany, podczas burz okresami silniejszy.

Wtorek, 5 czerwca 2018
We wtorek zaczniemy dostawać się pod wpływ wyżu skandynawskiego, który z północy zaciągnie zimne jak na czerwiec powietrze. W ciągu dnia będzie wyraźnie chłodniej, poniżej 20 stopni i to nie tylko na wybrzeżu, ale także na Warmii i Mazurach oraz na Podlasiu. Poza tym odnotuje się od 22 do 24 stopni C, a na południu i południowym zachodzie do 26 stopni C. W Małopolsce i Podkarpaciu wystąpią lokalnie burze z obfitymi opadami. Na pozostałym obszarze przejściowo też się zachmurzy, ale opady nie wystąpią. Wiatr umiarkowany, z północy.

Środa, 6 czerwca 2018
Poranek może wiele ludzi niemile zaskoczyć bo będzie bardzo zimny a miejscami wręcz lodowaty jak na czerwiec. Na Warmii i Mazurach, Podlasiu i północy Mazowsza ma być tylko 3-5 stopni C, cieplej na zachodzie, bo nie mniej niż 13-15 stopni C. W ciągu dnia najchłodniej będzie na północy i wschodzie od 18-20 stopni C. Najcieplej na Opolszczyźnie, Dolnym Śląsku, zachodzie Wielkopolski, Pomorzu Zachodnim i Ziemi Lubuskiej od 22 do 24 stopni C. Środa będzie w całym kraju słonecznym dniem, bo dokładnie nad nami znajdzie się centrum wyżu. Nieco mocniejszy wiatr z kierunków wschodnich spodziewany jest na południu i zachodzie.

Czwartek, 7 czerwca 2018
Noc z środy na czwartek będzie bardzo zimna na wschodzie, gdzie nad ranem zobaczymy miejscami tylko 4-6 stopni C. W ciągu dnia wyż, który zaciągać będzie chłodne powietrze odsunie się za nasze wschodnie granice i tym samym znów z południa rozpocznie się napływ ciepła. Temperatury maksymalne osiągną od 22-24 stopni C w pasie od Podlasia po Małopolskę, 25-27 stopni C w głębi kraju i na zachodzie, w tym również na wybrzeżu. W całym kraju będzie jeszcze przeważać słoneczna i sucha pogoda.

Piątek, 8 czerwca 2018
W piątek na przeważającym obszarze kraju nadal dominować będzie sucha i słoneczna pogoda, której tereny bezopadowe mają już powyżej dziurek w nosie… Dopiero pod koniec dnia na krańcach południowych mogą się pojawić lokalne burze z przelotnymi opadami deszczu. Zrobi się gorąco, na zachodzie 30 stopni C w głębokim cieniu.

Weekend, 9-10 czerwca 2018
Przyszły weekend zapowiada się z wyraźnym podziałem pogody na nieco chłodniejszą, ale za to bardzo pogodną północ – na wybrzeżu znów poniżej 20 stopni C. W głębi kraju przeważnie 25-26 stopni C i również dużo słonecznych chwil. Na południu, tj. od Śląska po Małopolskę i Podkarpacie, gorąco, bo około 30 stopni C, ale pojawią się burze, które miejscami znów będą bardzo gwałtowne, z silnym wiatrem i gradem. I ponownie zacznie się pogodowy „totolotek”. Gdzieś zaleje, gdzieś przejdzie bokiem i posucha się pogłębi. Nie lubię takich skrajności pogodowych.

OPTYCZNIE W NIEBO 04.06.2018r. – 10.06.2018r.

06.06.2018r. – godz. 20:31 – faza Księżyca – ostatnia kwadra.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.