facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 01 Paź, 2020
- brak komentarzy
Saga o dębach Szczodrego. (17) Wybrane, pozostałe dęby Szczodrego (3).

Saga o dębach Szczodrego. (17) Wybrane, pozostałe dęby Szczodrego (3).

Następne trzy dęby szypułkowe, których sylwetki postanowiłem bliżej zaprezentować i opisać rosną przy końcu wsi, chociaż tak naprawdę powierzchnia Szczodrego ciągnie się jeszcze dalej, a tabliczka oznaczająca koniec wsi wprowadza tu nieco zamieszania. Po pokonaniu szosą odcinka o długości ponad 1000 metrów, odnajdziemy stawy hodowlane, które też należą do Szczodrego.

Niemniej drzewa, które dzisiaj opiszę rosną w rozproszonym zgrupowaniu tego gatunku przy “pierwszym” końcu wsi, pośród których znajdują się dęby opisane w poprzednich artykułach, tj. Obserwator, Pustelnik i Zwierciadło. Do pierwszego drzewa bardzo łatwo można dotrzeć, dwa pozostałe rosną w miejscach mniej dostępnych.

DĄB SZYPUŁKOWY O OBWODZIE PIERŚNICOWYM PNIA 468,50 CM

Kilka metrów od pierwszej tabliczki oznaczającej początek lub koniec Szczodrego (w zależności w którą stronę jedziemy/idziemy) rośnie pierwszy dąb, którego bardzo dobrze widać z daleka, zarówno idąc od strony pętli, jak i od strony stawów hodowlanych.

Drzewo to niestety ma w znacznym stopniu ograniczoną swobodę i zabetonowaną sferę życia, ponieważ znajduje się pomiędzy ulicą a chodnikiem i ma nikłe szanse, aby w przyszłości osiągnąć rozmiary czołowych przedstawicieli dębowej sagi Szczodrego.

Idąc do niego od strony pętli autobusowej, za jego “plecami” widać Obserwatora, który – pomimo, że rośnie w teoretycznie bardziej korzystnym stanowisku (dalej od szosy) i któremu nie zabetonowano części sfery życia, obecnie znajduje się on w bardzo zaawansowanej fazie zamierania.

W porównaniu do Obserwatora, dąb przy szosie, chociaż także będący po dość mocnych przejściach, jawi się jako silny i witalny osobnik. Jedynie w “pasie” jest chudszy.

OBWÓD PIERŚNICOWY

Obwód pierśnicowy pnia drzewa wynosi 468,50 cm, a jego wysokość to około 20-22 metry. Na pniu widnieją liczne blizny i zgrubienia po chirurgicznie usuniętych konarach, zwłaszcza od strony szosy.

W odziomkowej części pnia widać początek martwicy kory. Nie jest to jeszcze “stan alarmowy”, ale wyraźny sygnał, że ze zdrowiem dębu jest coś nie tak.

Korona dębu jest także chirurgicznie zredukowana, niektóre konary i gałęzie uległy obłamaniu, ale drzewo wciąż ma dość bogate ulistnienie i prezentuje się całkiem przyzwoicie.

Jeżeli pomyślne wiatry zapisane są temu drzewu, to ma on szansę osiągnąć 500 cm obwodu pierśnicowego pnia. Jeżeli jednak jego stan zdrowotny gwałtownie się pogorszy, może zostać podjęta decyzja o jego wycięciu.

Dlatego będąc w Szczodrem, warto go odwiedzić, obejrzeć i sfotografować. Na pamiątkę dla siebie i przyszłych pokoleń…

DĄB SZYPUŁKOWY O OBWODZIE PIERŚNICOWYM PNIA 512 CM

Drugi dąb szypułkowy rośnie w znacznie trudniej dostępnym miejscu. Najłatwiej dostać się do niego od majestatycznego dębu Zwierciadło, ale samo dotarcie do niego to już spore wyzwanie, o czym pisałem przy prezentacji tego dostojnika.

Drzewo to określiłem jako “zrzucający korę”, ponieważ z jednej strony jego pień znajduje się w opłakanym stanie, a postępująca martwica kory aż nadto się wyróżnia.

OBWÓD PIERŚNICOWY

Zmierzenie obwodu pierśnicowego pnia takiego dębu nie należy do łatwych, bowiem trzeba uważać, aby niechcący nie oderwać części kory, która bardzo luźno trzyma się pnia i której ubytek natychmiast “odchudzi” nam drzewo. Wynosi on mniej więcej 512 cm.

Czyli jest to jedyny dąb, który przekroczył 500 cm obwodu pierśnicowego pnia, któremu nie poświęciłem odrębnego artykułu. Pomimo fatalnego stanu zdrowotnego, jest to wciąż żywe i zachwycające drzewo.

W koronie dębu widać liczne ubytki, wyłamania konarów i gałęzi, kikuty po nich i posusz. Ale z drugiej strony jest w nim spora dawka magnetyzmu, która powoduje, że ma się ochotę pobyć przy nim dłużej i podziwiać.

Myślę, że samo miejsce w którym rośnie ten dąb, także ma w sobie coś przyciągającego, ponieważ jest ono trudno dostępne, panuje tu spokój i cisza oraz można też obejrzeć kilka mniej okazałych, ale także urodziwych braci “zrzucającego korę”.

Kiedy odnalazłem ten dąb pod koniec sierpnia, jedynym mankamentem niepozwalającym spokojnie pochodzić po tym terenie były hordy wygłodniałych komarów, które chyba uodporniły się na wszelkie środki, jakimi obficie spryskałem ubrania, ponieważ cięły jak wściekłe.

Wokół dębu rośnie bardzo dużo pokrzyw, zatem z ich powodu i wspomnianych komarów, warto tu przyjść wyłącznie w długich spodniach.

DĄB SZYPUŁKOWY “PÓŁ NA PÓŁ”

Ostatni, trzeci dąb z dzisiejszej trójki to drzewo, które rośnie na terenie prywatnym, a z uwagi na to, że nie spotkałem gospodarzy, sfotografowałem je tylko z pewnej odległości nie dokonując pomiarów.

Nazwałem to drzewo dębem “pół na pół”, bowiem mniej więcej 1/2 drzewa jest żywa, a 1/2 martwa. W stanie bezlistnym wydawało mi się całkowicie martwe, ale w sierpniu mogłem go zobaczyć na wpół żywego.

Drzewo na oko mierzy około 500 cm obwodu pierśnicowego pnia, ale nie wykluczam, że może tę wielkość przekraczać, chociaż raczej nie przytyje już zbyt wiele.

Trzeba przyznać, że prezentuje się on co najmniej intrygująco i zaskakująco. Jak będzie okazja (czyli zgoda właściciela), to postaram się go zmierzyć i zrobić kilka zdjęć z bliższej odległości.

PODSUMOWANIE

Następnymi, ciekawymi i wartymi obejrzenia dębami szypułkowymi Szczodrego są trzy osobniki, które rosną w pobliżu opisanych przeze mnie dębów, m.in. Obserwatora, Pustelnika i Zwierciadło. Pierwszy dąb rośnie tuż przy szosie, mierzy w obwodzie pierśnicowym pnia 468,50 cm przy wysokości około 20-22 metrów. Drzewo ma liczne ślady chirurgicznej ingerencji, zwłaszcza od strony drogi, ubytki w korze i posusz w koronie, chociaż jego ogólny stan jest zadowalający.

Drugi dąb rośnie w trudno dostępnym terenie, około 300 metrów od dębu Zwierciadło i mierzy 512 cm obwodu pierśnicowego pnia, przy czym mocno postępujący rozkład drewna i martwica kory powodują, że drzewo obecnie chudnie. W koronie widać liczne ubytki, wyłamania po konarach, kikuty oraz posusz.

Ostatni dąb “pół na pół” rośnie na terenie prywatnym i obejrzałem go tylko z pewnej odległości. Połowa drzewa jest żywa, a druga połowa martwa, co powoduje, że ma on dość osobliwy i intrygujący wygląd. Bardzo przypomina samotne, obumierające dęby na nadwarciańskich łąkach w pobliżu Rogalina i Rogalinka (woj. wielkopolskie).

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.