facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 15 Kwi, 2020
- 2 komentarze
Puszcza Gigantów. Rzecz o białowieskich dębach.

Puszcza Gigantów. Rzecz o białowieskich dębach.

W 2019 roku ukazała się znakomita książka Tomka Niechody, Agnieszki Aleksiejczuk, Piotra Chołuja i Konrada Wróblewskiego “Puszcza Gigantów. Rzecz o białowieskich dębach”. Tuż po jej wydaniu, otrzymałem starannie wykonany egzemplarz z dedykacją od Autorów. Już sama okładka budzi ciekawość, kiedy dorosły mężczyzna stoi przy pniu ogromnego dębu, sięgającego koroną nieba.

Z tyłu okładki możemy zapoznać się z sylwetkami Autorów książki, a ja mam ten przywilej i zaszczyt, że z Tomkiem Niechodą, który obecnie jest najwybitniejszym treehunterem Puszczy Białowieskiej rozmawiałem na blogu ponad dwa lata temu o Puszczańskich Olbrzymachhttps://www.lenartpawel.pl/puszczanskie-olbrzymy-wywiad-z-tomkiem-niechoda.html ).

Puszczańskie pozdrowienia przyjąłem z uznaniem i wielkim zadowoleniem, kiedy otworzyłem książkę, będącą wstępem do Puszczy Gigantów. Jedną z myśli, którą Autorzy powołują na początku książki jest ta, która w sienkiewiczowskim przesłaniu mówi o “marnotrawstwie” Puszczy. Tylko, że to “marnotrawstwo” dzieje się od tysięcy lat, a puszcza istnieje nadal. Tak wyglądała większość lasów za czasów Mieszka I i jeszcze wcześniej.

Autorzy wspominają także wspaniałego i szlachetnego człowieka – ś.p. Janusza Korbela, którego mądrość, odwaga, spokój i działalność jest doskonałym przykładem, jak należy patrzeć i traktować Puszczę Białowieską. Aby chociaż trochę zrozumieć, czym jest Puszcza Białowieska, należy zapoznać się m.in. z dorobkiem Simony Kossak, Janusza Korbela lub właśnie z książką “Puszcza Gigantów. Rzecz o białowieskich dębach”.

Puszczańskie olbrzymy: dąb Imperator (obw. 710 cm, wys. 35 m) i żubr. :)) 4.11 Puszcza Białowieska (fot. Tomuś)

Od wydania książki upłynęło kilka miesięcy, a ja wciąż jestem nią oczarowany. Zdjęciami Puszczańskich Gigantów, wspaniałymi ich opisami, ogromem włożonej pracy w ich pomiar i inwentaryzację, a także mową i słowami szacunku Autorów do tych tajemniczych, magicznych i boskich drzew.

“Jest to oczywiście książka o drzewach” – to pierwsze zdanie, które przeczytamy w książce. Od siebie dodam – tak, o drzewach, ale jakich!!! ;)) To jedne z najwspanialszych, dendrologicznych olbrzymów, jakie możemy podziwiać na terenie naszego kraju. Czterdziesto-kilku metrowe giganty, które niczym strzała, pionowo prą swoimi monumentalnymi pniami ku górze.

“I gdy człowiek wejdzie w las to nie wie
Czy ma lat pięćdziesiąt czy dziewięć
Patrzy w las jak w śmieszny rysunek
I przeciera oślepłe oczy,
Dzwonek leśny poznaje, ćmy płoszy
I na serce kładzie mech, jak opatrunek.”

Puszcza Białowieska 8.02.2020 r.

Pomimo licznych wycinek i bardzo niesprzyjających dla Puszczy Białowieskiej czasów wojennych i powojennych, nadal występuje tu największe nagromadzenie ogromnych dębów szypułkowych w Polsce, szacowane tylko w samej polskiej części puszczy na około 4000 drzew o obwodzie pnia ≥ 395 cm (stan z 2016 r.). A gdyby przyjąć kryterium 300 cm obwodu kwalifikujące dąb szypułkowy jako pomnik przyrody, to Autorzy albumu oceniają ich ilość na ponad 6000. Nigdzie indziej nie znajdziemy w kraju tak wielkiej ich koncentracji.

W książce Autorzy zapoznają nas z historią pomiarów dębów w Puszczy Białowieskiej, a także metodami tych pomiarów, często prezentując bardzo ciekawe, archiwalne dane oraz wyniki tych pomiarów, uatrakcyjnione w formie graficznej – mapki, z której możemy dowiedzieć się, w jakiej części Puszczy mamy do czynienia z największą koncentracją dębów o wymiarach pomnikowych.

W dalszej części książki przechodzimy do najwspanialszej elity białowieskich dębów, mistrzów gracji, których subiektywnie wybrali i zaprezentowali Autorzy. Patrząc na zdjęcia Puszczańskich Gigantów, mam świadomość, że było to niełatwe zadanie, bowiem wśród nich nie ma “brzydkich” drzew.

Nawet te drzewa, które lata swojej najlepszej kondycji mają za sobą i obecnie pokrywa je mech, grzyby, zrakowacenia, zgorzele, a ich marność wobec czasu obnażają połamane gałęzie i konary, są tworem doskonale pięknym, tworzące sagę i baśń Puszczy Białowieskiej, o której można tylko pomarzyć w lesie gospodarczym.

W tej części przeczytamy o prawdziwych królach Puszczy, których sylwetki i pokrój to żywe świadectwo ich potęgi i pierwotnego instynktu, który został niezakłócony przez człowieka w rezerwacie ścisłym, dzięki czemu dębowi Patriarchowie mogli osiągnąć taki majestat.

Na puszczańskim szlaku :)) kolejne 50 drzewek opisanych. :))

Opisy wzbogacają magiczne fotografie tych cudownych olbrzymów. Zobaczymy na nich elitę i żywe legendy dendroflory Puszczy, m.in. dąb prof. Karpińskiego, dąb Janusza Korbela, dąb prof. Paczoskiego, dąb Cezarego Bańki.

Jak mówi o swojej małżonce Tomek: “Aguś” ❤️ i puszczański jesion. :)) 💚

Absolutnie unikatową dla mnie częścią tej książki jest rozdział “Post Mortem, czyli o dębowych truchłach”. Jakże to rzadki temat dla większości ludzi, nawet tych, którzy często jeżdżą na łono przyrody. W lasach gospodarczych, miejskich parkach i w wielu innych miejscach, gdzie mamy do czynienia z drzewami, ich przewrócenie się, najczęściej powoduje interwencję służb odpowiedzialnych za utrzymanie “czystości i porządku”, które wywożą je, najpierw tnąc dendrologicznego nieszczęśliwca na wiele mniejszych kawałków. 

A nawet, jeżeli któregoś z nich pozostawią, często jest on rozkradany na opał i w innych celach. W rezerwacie ścisłym Puszczy Białowieskiej olbrzymy kiełkują, dorastają do potężnych rozmiarów i upadają z hukiem, po czym w milczeniu trwają dziesiątki las, aż Puszcza z powrotem je wchłonie.

Pierwszy truping w 2020 r. za nami – wczoraj przeczłapodreptaliśmy z Tomaszkiem całe 17 km drogi od Białowieży do Hajnówki. :)) A dziś, nareszcie w pięknej zimowej aurze, mierzyliśmy kolejne Puszczańskie olbrzymy. Na zdjęciu oprószona zimowym śnieżkiem, lipa Żyrafa (puszczański brachiozaur). :)) 5.01.2020 r., Puszcza Białowieska

Tomek, który ponad 30 lat poznaje Władców Puszczy, był świadkiem upadku wielu z nich. Autorzy książki prezentują truchła i wywroty wybranych Olbrzymów, którzy musieli ustąpić z puszczańskiej ziemi swoim następcom. Niektórzy z nich potrafią się przewrócić pod własnym ciężarem. To wspaniałe doświadczenie, móc oglądać niewidzialną dłoń Matki Natury, która przetwarza zwłoki drzew w materiał i pokarm dla następnych pokoleń Królów Puszczy.

W tych dniach, wiecie dlaczego, tego korona…. Przyroda daje spokój niejednemu, napełnia dobrą energia :)) czego Wam wszystkim życzę. ❤️ Bądźmy Wszyscy Ludźmi dla siebie. :))

W Puszczy niełatwo jest drzewom wygrać walkę do nieba. Wiele z nich przepada w pierwszych latach swojego życia. Inne dorastają do słusznych rozmiarów, ale nagły atak owadów, grzybów lub szalony wicher gwałtownie skracają ich żywot. Jeszcze inne stoją mocarnie w swej potędze i zdrowiu, aż nagle miliony voltów przepływają przez ich pnie, podczas potężnego grzmotu burzy. Wtedy także i ich los jest przesądzony.

Żeby stać się Patriarchą Puszczy trzeba mieć bardzo dużo szczęścia. Pomimo tego, każda młoda siewka ma zapisany w genach instynkt oraz dziki, naturalny pęd ku światłu, jakby na przekór zimnej i bezwzględnej, puszczańskiej statystyce.

To ogromne szczęście móc współistnieć z człowiekiem szczęśliwym. Agnieszka Aleksiejczuk ❤️ z Tomasz Niechoda w Puszczy Białowieskiej przy mierzeniu Puszczańskich gigantów. ❤️💚🌳

Chociaż książka dotyczy przede wszystkim królewskich dębów szypułkowych Puszczy Białowieskiej, jej Autorzy wspominają także o innych gatunkach drzew puszczańskiego rodu. Spotkamy w niej potężne jesiony, wiązy i lipy. Monumentalne klony, świerki, sosny i inne. One wszystkie tworzą czcigodną Świątynię Przyrody.

Pierwsza zmierzona przez nas puszczańska jodła. :)) Obwód 350 cm, wysokość ok. 41 m. Białoruś, 9.08.2019 r. 💚

Książkę “Puszcza Gigantów. Rzecz o białowieskich dębach” czyta się jednym tchem, ale nie jest to lektura na “raz, dwa lub trzy”. Jest taka, jak Puszcza Białowieska. Czytając ją za każdym, kolejnym razem odkrywam w niej coś nowego, fascynującego, niezwykłego i inspirującego.

Białowieski jesion (obw. 460 cm, wys. 33.2)

Jej zawartość to wieloletnia praca prawdziwych miłośników przyrody, którzy w zachwycający sposób przekazują nam informację o Monarchach Puszczy Białowieskiej. Cudownych Olbrzymach. Gigantach naszej krajowej dendroflory, którzy są żywą legendą przyrody i o których powinno się nauczać dzieci w szkołach.

Tylko ktoś, kto pokornie i z wielkim szacunkiem do przyrodniczej Świątyni przeszedł po Puszczy setki kilometrów, często w samotności i w bardzo zmiennych warunkach pogodowych, jest w stanie wchłonąć jej cząstkę i mądrze przekazać słowami innym ludziom. Autorzy książki wykonali to trudne zadanie w porywającym i pięknym stylu.

Pogoda dziś była nie motylowa zatem poczłapodreptaliśmy radośnie na poszukiwanie Puszczańskich Olbrzymów. :)) 🌳💚

Wszystkie zdjęcia z Puszczy w tym wpisie załączam dzięki uprzejmości i za zgodą Tomka Niechody. Jednocześnie dziękuję Autorom książki “Puszcza Gigantów. Rzecz o białowieskich dębach” za to wyborne i niepowtarzalne dzieło. ;))

Dąb Tadeusza Mokrzyckiego (obw. 630 cm, wys. 33,2 m) – wieloletniego dyrektora Technikum Leśnego w Białowieży, znów pod nim pod 6 latach :)) Miejsce akcji: Puszcza Białowieska :)) Tutaj więcej o Panu Tadeuszu: http://www.encyklopedia.puszcza-bialowieska.eu/index.php?dzial=haslo&id=206&fbclid=IwAR3IZC2z2pWe6byBAGgrVCbzMiNfEY7QZE9a94zyNrOi7_KxXcRS3aEhnQk

Czy śmierć może być równie piękna a może i piękniejsza od życia? Dzisiaj przekonaliśmy się, że Puszcza może sobie na to pozwolić i jest to jedno z jej wyjątkowych obliczy, i swego rodzaju jej przewaga na nami – niby “panami świata”! Na zdjęciu martwa lipa. Puszcza Białowieska, 17.01.2020 r.

Dąb 100-lecia Niepodległości Polski, jeden z najpotężniejszych dębów zagospodarowanej części Puszczy Białowieskiej, a na pewno najwyższy ze znanych nam w tej części Puszczy (obw. 567 cm, wys. 41,6 m). Rośnie w oddz. 186. Wybraliśmy z Agnieszką dąb z ogólnodostępnej części Puszczy mając nadzieję, że stanie się on nową atrakcją turystyczną tego wyjątkowego lasu i trafi do przewodników i książek go opisujących. Wiek drzewa szacujemy na 350-400 lat.

Puszcza jest wyjątkowa. Pod koniec XIX wieku podzielono ją na oddziały o boku 1 wiorsty (1066 m) i tak powstały kwadraty o pow. ok. 114 ha. Postanowiliśmy jeden z takich oddziałów opisywać co kilka dni, przybliżać tutaj na facebooku, choć wiemy, że podział ten jest sztuczny, narzucony przez człowieka, ale wiele z takich oddziałów to prawdziwe leśne instytucje, pełne wyjątkowych krajobrazów, prawdziwej dzikości i miejsca życia i śmierci leśnych drzewnych patriarchów. Jednym z takich oddziałów jest oddz. 305 – można w nim znaleźć wszystko co decyduje o wyjątkowości Puszczy Białowieskiej. Odsłona 1 – oddz. 305 :)) Dziś krajobraz z powalonymi jesionami z tego oddziału, a w tle jeden z tamtejszych dębów olbrzymów (obw. 516 cm, wys. 35,2 m). Wciąż żywy, ale kiedyś także i on dopełni ten krajobraz swoim potężnym leżącym cielskiem. Pałeczkę potęgi tego miejsca przejmie zapewne po nim jeden ze znacznie młodszych rosnących obok niego dębów – a jest ich 6 (obw. 350-420 cm) . Widoczne na zdjęciu leżące jesiony już dawno zamienią się wtedy w humus. Zresztą nie tylko one.

Puszczańskie, walentynkowe człapodreptanie :)) i białowieski mocarz.

Wspaniały Dąb Dunin (obw. 683 cm, wys. 13 m), niegdyś rósł na granicy PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ, dziś kiedy las wycięto pozostał sam. Magia a może nawet coś więcej :))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • wojek //20 Kwi 2020

    Witajcie Towarzyszu:)
    Nie chwalcie się tak:) My Stary Wojciech również otrzymaliśmy egzemplarz książki z dedykacją Towarzysza Tomasza. W końcu Towarzysz Tomasz także ma rangę Najstarszego Puszczańskiego Włóczęgi. A tak na marginesie na Trygława i Swaroga skąd to Towarzyszu możecie wiedzieć jak wyglądała Puszcza za czasów Towarzysza Mieszka? – grzywna. Ale nie martwcie się kiedyś i Wy otrzymacie w/w rangę i tytuł Starego Pawła:) A i jeszcze za karę powiedz Paweł o jakim to bardzo u nas pospolitym i osiągającym również imponujące rozmiary nie wspomina Towarzysz Tomasz w swojej księdze?
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Darz Grzyb:)

    • Paweł Lenart //21 Kwi 2020

      Ahoj Pierwszy Sekretarzu. 😉
      No i znowu tylko groźby partyjne i wytykanie błędów niesfornego towarzysza Lenarta. 😉 Trzeba będzie to na poważnie przedyskutować przy piwie na RODOS. ;))
      “A i jeszcze za karę powiedz Paweł o jakim to bardzo u nas pospolitym i osiągającym również imponujące rozmiary nie wspomina Towarzysz Tomasz w swojej księdze?” – a tutaj towarzysz Lenart nie wie, o co chodzi Pierwszemu Sekretarzowi? Nie napisałeś towarzyszu przejrzyście! Kara! Beczka okowity! ;-))
      Pozdrawiam i Darz Grzyb, chociaż na razie to Darz Pustynia. ;-(