facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 29 lipiec, 2021
- brak komentarzy
Pomnikowy platan klonolistny w Brzegu Dolnym. Nadodrzański gigant.

Pomnikowy platan klonolistny w Brzegu Dolnym. Nadodrzański gigant.

BRZEG DOLNY

 Brzeg Dolny to miasto położone w województwie dolnośląskim, w powiecie wołowskim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Brzeg Dolny. Miasto położone jest na prawym brzegu Odry, w odległości 31 km na północny zachód od Wrocławia stanowiąc tym samym przedłużenie miejsko-przemysłowej aglomeracji wrocławskiej.

Moja wycieczka w Brzegu Dolnym rozpoczęła się od stacji kolejowej PKP. Do 2013 roku budynek stacji był w złym stanie technicznym. W sierpniu wspomnianego roku PKP rozpisały i rozstrzygnęły przetarg na remont gmachu dworca. Prace obejmowały kompleksowe odnowienie wnętrz i elewacji z wszelkimi historycznymi detalami, wymianę dachu i usunięcie dwóch przybudówek zbudowanych w okresie powojennym.

11 września 2014 r. po 11-miesięcznym remoncie oficjalnie otwarto odnowiony budynek dworca. Koszt inwestycji wyniósł niespełna 3 mln zł i był sfinansowany ze środków własnych PKP oraz budżetowych. Równolegle wyremontowano także peron nr 2 wraz z wymianą całej nawierzchni, podniesieniem wysokości platformy oraz remontem wiaty peronowej. Prace nie obejmowały jedynie tunelu peronowego oraz peronu nr 1.

Na terenie przylegającym do dworca odnajdziemy kolejową wieżę ciśnień, która dyskretnie skrywa się za zasłoną liści w sezonie wegetacyjnym. Jak wszystkie tego typu obiekty odznacza się masywną budową i sporymi gabarytami. Szkoda, że te unikatowe budowle w większości popadły w ruinę i zapomnienie. 

Jeszcze bardziej tajemniczy wydaje się budynek, który wygląda jak mały, urokliwy pałacyk. Usytuowany jest on naprzeciwko wieży ciśnień przy ul. Kolejowej 2 i figuruje na wykazie zabytków Brzegu Dolnego jako willa z 1910 roku.

Podążając wzdłuż ulicy Kolejowej dotrzemy w końcu do nadodrzańskich pól, które wyglądają pięknie o każdej porze roku. Mamy tu wręcz wymarzone punkty widokowe aby móc uchwycić przyrodnicze kadry z życia naszej królowej dolnośląskich rzek. 

Płynąca leniwie rzeka meandruje pomiędzy zielonymi oazami, kierując swoje wody na północ, zgodnie z odwiecznymi prawami fizyki i ukształtowaniem terenu. Idąc dalej docieramy do najważniejszego i okazałego kompleksu pałacowo-parkowego w mieście. 

Pierwszy opis założenia pałacowego w Brzegu Dolnym pochodzi z 1638 roku. W 1660 roku posiadłość zakupił hrabia Jerzy Abraham von Dyhrn, który wybudował nowy, barokowy pałac i uzyskał dla miasta prawa miejskie. W roku 1767 drogą mariażu z Antoniną Louisą von Dyhrn und Schönau, Brzeg Dolny pozyskał minister Śląska KarI Georg von Hoym, który przystąpił do przekształcenia majątku w rezydencję.

Około 1785 roku przebudowano pałac w stylu klasycystycznym, według projektu śląskiego architekta Carla Gottharda Langhansa. Obok wybudowano oficynę pałacową, która zachowała styl klasycystyczny do dnia dzisiejszego. Założona na prostokącie, dwutraktowa, dwukondygnacjowa, nakryta dachem łamanym z sygnaturką na osi. Elewację akcentują trzy portyki z tympanonami, dwa zewnętrzne z trójkątnymi, środkowy zaś z półkolistym.

Wewnętrzne jego kolumny flankują sklepioną kolebką sień przejazdową na parterze. Langhans przebudował także 67 hektarowy park, po raz pierwszy na Śląsku nawiązujący do form naturalnej przyrody. Park przyozdabiały budowle rekreacyjne zaprojektowane również przez Langhansa, basen kąpielowy, herbaciarnia i leśniczówka. Rozpoczęta przez niego modernizacja posiadłości zakończona jednak została dopiero ok. 1800 roku.

Po śmierci hrabiego Hoyma majątek przejęła rodzina von Maltzanów, która zobowiązała się utrzymywać park w takim stanie w jakim on go pozostawił. W związku z tym na terenie założenia nie dokonywano przez dłuższy czas żadnych istotnych zmian. Dopiero po 1849 roku, kiedy majątek przejęła Tony von Lazareff, przebudowano rezydencję, która otrzymała postać zbliżoną do renesansowego zamku znad Loary.

Przekształcono także ogród nad Odrą, nadając mu neorenesansowy charakter. W styczniu 1945 r. dolnobrzeski pałac opuścił w raz z rodziną ostatni z rodu Hoymów hrabia Thassilo von Saurma-Hoym, który udał się przez Czechy do Niemiec. W lutym pałac spłonął, najprawdopodobniej podpalony przez rosyjskich żołnierzy.

Na początku lat pięćdziesiątych został odbudowany w dość mocno zmienionym kształcie. Obecnie jest to piętrowa, trzyskrzydłowa budowla wzniesiona na planie wydłużonego prostokąta, nakryta dachem czterospadowym. Wszystkie skrzydła znajdują się w jednej osi. Dziś pałac jest siedzibą Dolnobrzeskiego Ośrodka Kultury oraz Urzędu Miejskiego.

Źródło: https://fotopolska.eu/Brzeg_Dolny/b67336,Zespol_palacowo-parkowy_von_Hoymow.html

Cały kompleks zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Poza pięknymi, utrzymanymi w dobrym stanie budynkami jest tu przede wszystkim czysto, schludnie, wręcz odświętnie. Poza tym moją uwagę przykuły osobliwe rzeźby ogrodowe.

Wyglądają tak, jakby w zamyśleniu podziwiały pałac, ale jednocześnie strzegły tajemnic burzliwej historii tego miejsca. Bije od nich duch i urok dawnych, przedwojennych dziejów, gdzie większość tego typu obiektów przeżywało swój rozkwit.

Motywy, które często pojawiają się w elementach małej architektury nawiązują do mitologii greckiej. Na jednym ze zdjęć można zobaczyć Driadę. Driady – w mitologii greckiej były nimfami drzew, a dokładniej – przede wszystkim dębów, choć słowa tego używa się obecnie w odniesieniu do wszystkich drzewnych nimf.

Wokół całego założenia pałacowo-parkowego spotkamy wiele drzew, przy czym nie należą one do jakiś szczególnie okazałych w swoim gatunku, poza jednym kolosem – ogromnym platanem klonolistnym, który był zasadniczym powodem mojej wyprawy do Brzegu Dolnego.

Zanim przejdę do dendrologicznego dania głównego, kilka zdań i zdjęć poświęcę jeszcze mniejszemu platanowi, który jest “przyćmiony” przez ogrom swojego pobliskiego brata i na którym skupia się uwaga miłośników sędziwego drzewostanu.  

PLATAN KLONOLISTNY MNIEJSZY 452 CM

Platan mniejszy rośnie w pobliżu olbrzyma przy ogrodzeniu oddzielającym założenie pałacowe od nadodrzańskich łąk. Jest klasycznym soliterem, którego posadzono w wyeksponowanym miejscu, aby można było w całości podziwiać jego majestat.

OBWÓD PIERŚNICOWY PNIA

Platan mniejszy mierzy w obwodzie pierśnicowym pnia 452 cm, czyli prawie o połowę mniej niż rosnący dalej olbrzym. Mimo tego jest dużym, pięknym drzewem z regularną, obficie ulistnioną koroną i charakterystycznym pochylonym pniem w kierunku rzeki.

W kilku artykułach traktujących o większym platanie, które wyszukałem w czeluściach Internetu zupełnie pomija się obecność platana mniejszego, tym bardziej uznałem, że należy o nim wspomnieć i pokazać go, ponieważ jest to piękne drzewo i dodatkowy plus dendrologiczny tego miejsca.

Idąc wzdłuż ścieżki możemy z oddali podziwiać oba platany. Najpierw spotkamy mniejszego platana, dlatego na pierwsze oględziny nie widać tak znacznej różnicy w obwodzie pni obu drzew. Bardziej wprawne oko dostrzeże jednak, że drugi platan jest znacznie potężniejszy.

POMNIKOWY PLATAN KLONOLISTNY – NADODRZAŃSKI GIGANT 841 CM

Gdy zaś miniemy już platana mniejszego, wszelkie wątpliwości zostają rozwiane, ponieważ nadodrzański olbrzym ukazuje się nam w pełnej krasie i doskonałości. Jeżeli można sformułować takie wyrażenie jak “dendrologiczny kunszt” to przy tym drzewie możemy śmiało go używać.

Drzewo odwiedziłem dwa razy – pod koniec kwietnia i czerwca, dzięki czemu zrobiłem zdjęcia porównawcze platana w stanie bezlistnym i pełnego ulistnienia. Jest to kolejne miejsce i drzewo na mapie Dolnego Śląska, które mnie pozytywnie zaskoczyło i głęboko oczarowało.

Zanim zacząłem fotografować drzewo z bliska i wykonałem pomiary, obszedłem platana ze wszystkich stron i podziwiałem jego nieprzeciętną sylwetkę oraz potężne gabaryty. Na dalszym planie można też dostrzec platana mniejszego.

Gigantyczny platan jest pomnikiem przyrody i figuruje w Centralnym Rejestrze Form Ochrony Przyrody ( Platan_klonolistny_w_Brzegu_Dolnym ). Za to nie odnalazłem go w rejestrze wojewódzkim. Powołany na pomnik przyrody został stosunkowo niedawno – bo w 2013 roku.

W uchwale powołującej ( Uchwała_nr_XXXI-229-13_z_26.09.2013r._RM_w_Brzegu_Dolnym ) nadodrzańskiego olbrzyma na pomnik przyrody przeczytamy m.in., że “Ustanawia się pomnikiem przyrody platan klonolistny Platanus x acerifolia o obwodzie pnia 835 cm, wysokość 25 m, rozpiętość korony 22 m, rosnący w miejscowości Brzeg Dolny na działce nr 8 AM 40, obręb Brzeg Dolny, stanowiącej własność Gmina Brzeg Dolny”.

Jednak do dzisiaj drzewo nie zostało oznaczone stosowną tabliczką, a w pobliżu pnia nie odnajdziemy żadnej informacji, że mamy tu do czynienia z pomnikowym platanem – jednym z najpotężniejszych w naszym województwie. Zamieszczono tylko ogólne informacje o tym gatunku drzewa.

Najbardziej emocjonującym momentem z dendrometrycznego punktu widzenia był pomiar obwodu pierśnicowego pnia platana. Zabrałem się do tego zadania w pełnym skupieniu i zaangażowaniu, aby był on wykonany możliwie jak najdokładniej.

OBWÓD PIERŚNICOWY PNIA

Obecnie kolos z Brzegu Dolnego mierzy w obwodzie pierśnicowym pnia aż 841 cm, co według mojej wiedzy – stawia go na drugim miejscu wśród najgrubszych dolnośląskich platanów klonolistnych. Grubszy od niego jest tylko weteran z Budzicza o obwodzie pnia 926 cm ( https://www.lenartpawel.pl/najgrubszy-platan-klonolistny-na-dolnym-slasku-z-budzicza-monstrualny-i-delikatny.html ).

Przyjmując, że w 2013 roku obwód pierśnicowy pnia drzewa mierzył 835 cm (taką wartość podano w uchwale powołującej pomnik przyrody), wynika, że na przestrzeni 8. lat powiększył się on o 6 cm, co daje 0,75 cm średniorocznego przyrostu. W przypadku tego gatunku drzewa, który odznacza się bardzo szybkim wzrostem i zwiększaniem obwodu pnia to mało. 

Jednak trzeba mieć na uwadze znaczne wypróchnienie wnętrza pnia platana, przez co drzewo na pewno traci na przyroście jego obwodu oraz na już osiągnięte rozmiary, które są imponujące. Przy takich gabarytach platan ma trudności aby je jeszcze powiększać.  

Ciekawostką jest też informacja, którą otrzymałem od zaprzyjaźnionego dendrologa – Roberta Sobolewskiego ( http://dendrologiasobolewski.pl/ ). Robert zgłębia temat pomnikowych drzew i na podstawie wykonanej przez Niego analizy wynika, że platan klonolistny w Brzegu Dolnym jest najgrubszym drzewem Dolnego Śląska, które powołano na pomnik przyrody w latach 2009-2021.

Drugą ciekawostką jest fakt, że w tym roku pomnikiem przyrody ustanowiono dąb szypułkowy rosnący w obrębie Wyszęcice, na działce ewidencyjnej nr 391 (gmina Wińsko), którego nazwano “Kmicicem” i który – według uchwały powołującej go na pomnik przyrody miał mierzyć w obwodzie pierśnicowym pnia 800 cm. W związku z tym drzewo kwalifikowało się do grona najgrubszych okazów powołanych na pomnik przyrody w ostatnich latach.

Oględziny drzewa i pomiar obwodu pierśnicowego pnia, który wykonaliśmy razem z Markiem Łuszczyńskim ( http://www.pomniki-przyrody.pl/ ) pod koniec czerwca rozwiały wszelkie wątpliwości. Dąb jest potężny, ale mierzy w obwodzie pierśnicowym pnia 673 cm, czyli aż o 127 cm mniej, niż zapisano to w uchwale. Nie mamy pojęcia, skąd wynika tak znaczna różnica w pomiarze.

Pomniki przyrody w gminie Wińsko opiszę na blogu, ale nie wcześniej niż pod koniec tego roku, a najpewniej w przyszłym, ponieważ musimy z Markiem ponownie udać się na jej teren i dokończyć temat pomnikowych drzew po sezonie wegetacyjnym, gdyż obecnie kilka z nich jest zbyt niedostępnych i zasłoniętych przez inne rośliny, w związku z czym nie mamy możliwości wykonania im sensownych zdjęć. 

Jak wygląda nadodrzański gigant z Brzegu Dolnego? Drzewo wykształciło potężny, maczugowaty pień z charakterystycznymi zgrubieniami i przysadzistym odziomkiem. Niektóre z nich powstały prawdopodobnie po usuniętych konarach i zasklepieniu przez platana ran.

Istotną informacją dotyczącą jego budowy jest fakt, że platan ten jest osobnikiem jednopniowym (najgrubszy platan Dolnego Śląska z Budzicza to drzewo wielopniowe), w związku z czym można pokusić się o stwierdzenie, że okaz z Brzegu Dolnego jest najgrubszym, jednopniowym pomnikowym platanem klonolistnym na Dolnym Śląsku.

Wnętrze wypróchniałego pnia ukazuje nam “jaskinię”, w której dominują różne odcienie czarnego koloru z domieszką brązu. Wydaje się, że drzewo przeżyło w swoim życiu pożar, którego pozostałością jest charakterystyczny wygląd i kolor drewna.

Nie znalazłem nigdzie informacji, aby potwierdzić te wnioski na podstawie oględzin wnętrza pnia, ale wydaje się, że drzewo rzeczywiście musiało kiedyś zostać dotknięte żywiołem ognia, który na szczęście nie strawił go, dzięki czemu wspaniały platan żyje nadal.

Jeżeli chodzi o wysokość to według CRFOP drzewo mierzy 25 metrów, a rozpiętość jego korony wynosi 22 metry. W momencie powołania okazu na pomnik przyrody podano te same wartości. Obecnie nadodrzański gigant ma podobną wysokość i rozpiętość korony.

Najważniejsze jest to, że drzewo znajduje się w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej. Pomimo wypróchniałego wnętrza, żywa część tkanek doskonale transportuje wodę i sole mineralne, dzięki czemu platan ma gęstą i obficie ulistnioną koronę.

Można stwierdzić, że przypałacowy klimat z widokiem na rzekę sprzyja drzewu, być może to właśnie mury obiektu częściowo chronią olbrzyma przed wichrami zachodu i burzami południa. Część konarów drzewa wzmocniono pasami ściągającymi.

Na jednym z konarów drzewa odnajdziemy zamontowaną budkę dla ptaków. Pod koniec kwietnia, kilka razy słyszałem w niej jakieś stukania i krzątaninę. Być może znajdowały się w niej pisklaki jakiegoś gatunku ptaka.

Korona drzewa jest szeroka, regularna, prawidłowo rozwinięta, klasyczna dla drzew soliterowych. Część gałęzi i konarów uległa wyłamaniu, niektóre zaś przycięto lub zredukowano chirurgicznie. Również i w tej części pokroju morfologicznego platan prezentuje się wybornie.

Tradycyjnie najwięcej szczegółów w budowie korony dostrzeżemy w okresie bezlistnym. W tym roku – z uwagi na chłodny kwiecień – można było podziwiać drzewo bez liści jeszcze pod koniec kwietnia, ale np. w 2018 roku (który był rekordowo ciepły) platan pokrył się liśćmi już przed połową miesiąca.

O nadodrzańskim gigancie można też znaleźć film z czerwca 2017 roku autorstwa Pana Alberta Bystrońskiego, w którym zamieszczono przy okazji krótkie wypowiedzi znanych i cenionych dendrologów, architektów krajobrazu: https://wroclaw.tvp.pl/32954295/platan-z-brzegu-dolnego

Na koniec, ale jeszcze przed podsumowaniem wypada zrobić rachunek sumienia odnośnie samego Brzegu Dolnego. Wśród wielu moich znajomych panuje stereotyp, że Brzeg Dolny to niezbyt atrakcyjne miasto z charakterystycznym zapachem pochodzącym z zakładów chemicznych “Rokita”. Według mnie to tylko jeden drobny minus w porównaniu do wielkiego bogactwa przyrodniczego i zabytków, które odnajdziemy w ofercie miasta. 

Już samo założenie parkowo-pałacowe imponuje rozmachem, elegancją, wspaniałymi widokami na dolinę Odry, natomiast nadodrzański gigant w osobliwości platana klonolistnego doskonale uzupełnia unikatową całość. Nie jest to pierwsza i ostatnia atrakcja Brzegu Dolnego.

Wyremontowany budynek dworca, kolejową wieżę ciśnień i tajemniczą willę naprzeciwko niej również wliczam do obowiązkowych punktów w odkrywaniu uroków miasta. A gdzie cała reszta atrakcji? Obejrzę je podczas następnej wycieczki, przy okazji zajmę się szczegółowo samym parkiem, który – z uwagi na swoje walory – zasługuje na odrębny wpis. Tak więc Brzeg Dolny to nie tylko Rokita. To całe bogactwo piękna architektoniczno-przyrodniczego, którego w mieście mamy bez liku.

PODSUMOWANIE

W Brzegu Dolnym (woj. dolnośląskie, powiat wołowski, gmina Brzeg Dolny) na terenie zabytkowego zespołu pałacowo parkowego, przy głównym budynku Urzędu Miejskiego przy ul. Kolejowej 29 (dz. nr 51 AM 39 obręb Brzeg Dolny) rośnie ogromny platan klonolistny o obwodzie pierśnicowym pnia 841 cm, wysokości 25 metrów i rozpiętości korony 22 metry. W 2013 roku drzewo uhonorowano statusem pomnika przyrody.

Według mojej wiedzy jest to najgrubszy jednopniowy pomnikowy osobnik tego gatunku na terenie Dolnego Śląska (grubszy od niego jest tylko okaz z Budzicza, który jednak jest drzewem wielopniowym). Nadodrzański gigant charakteryzuje się potężnym, maczugowato rozdętym pniem, którego wnętrze zostało w znacznym stopniu rozłożone przez grzyby. Pomimo tego stan zdrowotny okazu jest bardzo dobry o czym świadczy szeroka, regularna i obficie ulistniona korona.

Miejsce w którym rośnie drzewo jest wyjątkowo fotogeniczne (nadodrzańskie łąki, pałac, rzeźby, inne drzewa), natomiast platan dodaje całości wysublimowanej elegancji, dostojeństwa i poczucia, że oto znaleźliśmy się w wyjątkowym miejscu, ponieważ tak właśnie jest. Dla mnie jest to jedno z najwspanialszych tegorocznych odkryć podczas dendrologicznych wypraw na terenie naszego województwa. Pomnikowy platan w Brzegu Dolnym to obowiązkowy cel wyprawy dla miłośników sędziwego drzewostanu i ludzi, którzy szukają niezwykłych i niezatłoczonych miejsc do wypoczynku i spacerów.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.