facebooktwitteryoutube
Aktualności - 18 Lis, 2016
- brak komentarzy
Płonące niebo przy wschodzie Słońca.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Miej aparat fotograficzny zawsze przy sobie. Taką wyznaję zasadę. Gdyby nie ona to nie uwieczniłbym na zdjęciach wielu wspaniałych zjawisk, które pojawiają się in blanco – na okaziciela. ;)) Nie inaczej było dzisiaj. Tuż przed wschodem Słońca, widać było, że na niebie coś się szykuje. Byłem jeszcze w domu, ale za kilka minut musiałem już wyjść. Gdybym zostawił sprzęt foto w domu, przeszedłby mi koło nosa jeden z najbardziej spektakularnych w tym roku wschodów Słońca.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W przypadku braku aparatu fotograficznego, można posiłkować się telefonem lub smartfonem. Jednak to nie to samo, co dobry aparat z obiektywem. Widziałem kilka osób po drodze, które właśnie telefonami fotografowali płonący wschód Słońca na oławskim niebie. Zjawisko było naprawdę spektakularne – i jak to bywa – krótkie i ulotne. Najlepszy czas do jego obserwacji przypadał pomiędzy godziną 6:45 a 7:15. Później, Słońce schowało się za chmury i niebiański ogień zgasł. Od razu przypomniała mi się poranna zorza, którą fotografowałem w tym roku, dokładnie 6 czerwca.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W Internecie wyczytałem, że purpurowo-czerwone, czyli po prostu krwiste wschody lub zachody Słońca świadczą o dużej wilgotności powietrza i zwiastują pogorszenie pogody, czyli wzrost zachmurzenia, prędkości wiatru i wystąpienie opadów. Czy rzeczywiście tak jest? Kilka razy w życiu zwracałem uwagę lub starałem sobie przypomnieć, co działo się na niebie przed pojawieniem się silnych wiatrów lub gwałtownego załamania pogody. Faktycznie ta reguła sprawdza się. Oczywiście jeżeli warunki na to pozwalają. Gdyby niebo było całkowicie zachmurzone to o efektach płonącego niebo, można by zapomnieć.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Abstrahując od powyższego, trzeba przyznać, że dziesiejszy poranek wyglądał na pewno niezwykle malowniczo i może nawet trochę złowieszczo. Ten tydzień, zachwycał już łowców wszelkich zjawisk na niebie Superpełnią Księżyca, a dzisiaj ognistym wschodem Słońca. Z tego, co zauważyłem, płomienny wschód Słońca jest rzadszy niż zachód. A może się mylę? Nie wiem. Nie znalazłem na ten temat opracowań lub prowadzonych statystyk. Może Ty gdzieś, coś, wyczytałeś, znalazłeś? Jeżeli tak to napisz do mnie lub podeślij link. Będę wdzięczny. ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz