facebooktwitteryoutube
Aktualności - 09 Lis, 2018
- 2 komentarze
Perły dendroflory Wzgórz Twardogórskich 2018. (23) Dąb szypułkowy „Staruszek” za Twardogórską Aleją Dębową.

(23) DĄB SZYPUŁKOWY „STARUSZEK” ZA TWARDOGÓRSKĄ ALEJĄ DĘBOWĄ

Ostatnio jeden z Czytelników zapytał mnie, ile okazów zaprezentuję w tym cyklu? Będzie ich 30. Cały cykl zakończy się pod koniec roku. Dzisiaj perła dendroflory Wzgórz Twardogórskich numer 23 w tegorocznym cyklu.  To ogromne drzewo było widoczne pod koniec filmiku z Twardogórską Aleją Dębową. Czas przybliżyć je szerzej.

Jest to z pewnością jeden z matuzalemów twardogórskiej ziemi. Być może jest on tak stary jak największy olbrzym tych terenów – dąb szypułkowy „Bliźniak” (szacunkowo 400 lat) rosnący za Przysiółkiem Wesółka na północ od Twardogóry. Szeroko opisałem i pokazałem „Bliźniaka” tutaj: https://www.lenartpawel.pl/dab-szypulkowy-blizniak-nietypowy-pradziad-u-schylku-zywota.html

Temu wspaniałemu dębowi nadałem imię „Staruszek”. Tak naprawdę każdy, sędziwy dąb lub inne, stare drzewo, można by tak nazwać. W przypadku tego okazu, jakoś tak od razu skojarzyło mi się, aby nieoficjalnie ochrzcić go właśnie w ten sposób. Drzewo, z uwagi na swoje gabaryty, robi ogromne wrażenie.

W bezpośrednim sąsiedztwie, „Staruszek” nie ma nawet o połowę chudszych braci, toteż wygląda on jak „kosmita” wśród kilkunasto i kilkudziesięcioletnich drzewek. Rośnie przy leśnej drodze, która zaczyna się od przepięknej, pokazanej przeze mnie ostatnio – Twardogórskiej Alei Dębowej.

W dniu 6. października tego roku, kiedy zabrałem moich znajomych na długą wycieczkę dendrologiczną, poprosiłem o zrobienie zdjęcia przy ogromnym i zachwycającym  „Staruszku”. Chomik przy słoniu. Takie mam mniej więcej skojarzenie, patrząc na siebie w porównaniu do ogromnego drzewa. ;))

Pień „Staruszka” jest charakterystyczny dla drzew rosnących na otwartej przestrzeni. Jest niebyt długi, ale bardzo masywny z licznymi wyłamaniami ogromnych konarów, które tworzyły kiedyś potężną koronę drzewa. Stąd płynie wniosek, że „Staruszek” w młodości mógł rosnąć jako samotne drzewo na otwartej przestrzeni.

OBWÓD PIERŚNICOWY

Dąb szypułkowy „Staruszek” rośnie na pochyłości, toteż pomiar obwodu pierśnicowego musiał być wykonany od najwyższego punktu od podstawy pnia w najwyższym miejscu, które znajduje się na poziomie drogi. Trzeba było też uwzględnić charakterystyczne wgłębienie na pniu, które znajduje się właśnie na wysokości 130 cm, według wyżej wskazanego sposobu pomiaru. Tak zmierzony obwód wynosi aż 601,50 cm. Natomiast obwód pnia mierzony przy samej ziemi wynosi 810 cm.

Wielką ciekawostką jest oznaczenie „Eko Pachnica” na pniu, zrobione białą farbą. Na początku marca tego roku, oznaczenia tego jeszcze nie było. Okazało się bowiem, że „Staruszek” jest siedliskiem pachnicy dębowej – chronionego gatunku dużego chrząszcza z rodziny poświętnikowatych (Scarabaeidae). Stanowi on relikt lasów pierwotnych, a jego występowanie jest ściśle związane ze starymi, dziuplastymi drzewami. W Polsce, jak i we wszystkich innych państwach, w których występuje, podlega ochronie prawnej.

Idąc do drzewa od strony Twardogórskiej Alei Dębowej, pień wydaje się być w zadowalającym stanie. Niestety dąb szypułkowy „Staruszek” skrywa swoje nadwyrężone i „umierające” oblicze z drugiej strony pnia.

Widać tu ciągnący się na całej długości, znaczny ubytek tkanki drzewnej, brak kory i postępujące zamieranie części drzewa. W tej części, „Staruszek” w dużym stopniu przypomina swojego dębowego kuzyna – „Bliźniaka” o którym wyżej wspomniałem.

Wrażenie robią okazałe kikuty po wyłamaniu się ogromnych konarów. Szczególnie okazały kikut widnieje na wysokości około 3-4 metrów nad ziemią. Z tego co zauważyłem, większość straconych przez „Staruszka” konarów i gałęzi zostało zabranych spod drzewa.

Drzewo to nie jest objęte ochroną pomnikową, ale – jak pisałem w artykule o Twardogórskiej Alei Dębowej – teren ten jest wyłączony z użytkowania gospodarczego i w pewnym sensie jest to ochrona tego cennego ekosystemu twardogórskich terenów.

„Staruszek” może też pochwalić się dziuplami, wypróchnieniami, pajęczynami i bogatym życiem wszelkich, drobnych organizmów, których obecność można dostrzec przy dokładniejszym przypatrzeniu się drzewu.

Korona „Staruszka” jest mocno przerzedzona z wyłamaniami wielu konarów i gałęzi. Te, co pozostają żywe i tworzą aparat asymilacyjny drzewa, wciąż pokrywają się dużą ilością liści. „Staruszek” to dąb weteran, który nie tak łatwo poddaje się.

Co warto też podkreślić to fakt, że na „Staruszku” nie widać żadnych śladów po chirurgicznym usuwaniu konarów przez ludzi, co w przypadku tak starych dębów jest rzadko spotykane. Z tego punktu widzenia jest to niezwykle cenny okaz ponieważ można na nim obejrzeć wszystkie, naturalnie zachodzące procesy bez ludzkiej ingerencji.

FILMY

Dąb szypułkowy „Staruszek” został nagrany w stanie bezlistnym na początku marca i w pełnym ulistnieniu, po połowie sierpnia. Przypomina mi on wielu sędziwych ludzi, których w życiu poznałem i których już nie ma. Często oddają oni swoje siły, serce i poświęcenie młodemu pokoleniu…

Mówią, że są w dobrej formie, że mają siły aby pomagać. W rzeczywistości wnętrze ich jest wyniszczone pracą, przeżyciami, trudami życia i starością. Nie zależy im już na zdrowiu i długim życiu, ale chcą dać z siebie jak najwięcej. Bo kochają i kierują się uczuciami.

Drzewa są bardzo podobne do nas. Też „maskują” swoje słabości i nieuchronnie zbliżający się koniec życia. Jednak w wirze szalonej destrukcji i nieokiełznanej żądzy panowania nad wszystkim, wciąż wycinamy i zabijamy je w nadmiarze. Dlaczego???

LINK DO FILMIKÓW: https://drive.google.com/drive/folders/16mtGWyMGaJobo6lITBh-zyWaRgB-WNRA

PODSUMOWANIE

Kilkaset lat w koronie i na pniu. 601,50 cm obwodu pierśnicowego. Bezcenne stanowisko pachnicy dębowej. Matuzalem terenów Twardogóry i okolic. Niezwykły, ogromny dąb szypułkowy „Staruszek” rośnie w ciszy i spokoju przy leśnej drodze, gdzieś w zapomnieniu i samotności.

To jedyne, czego chcą od nas drzewa. Spokoju i szacunku, należnego tak zacnym i sędziwym okazom. To najgrubszy dąb szypułkowy, którego odnalazłem jako treehunter przez 3. lata poszukiwań wyjątkowych drzew.

Drzewo wyjątkowe i wspaniałe, chociaż mocno nadszarpnięte życiem i żywiołami. Nie tknięte chirurgicznymi zabiegami i ukazujące nam wszelkie, naturalne procesy, zachodzące w potężnym organiźmie sędziwego drzewa. Niech tak pozostanie do ostatniej gałęzi. Do ostatniego liścia…

Za unikatowym „Staruszkiem”, rosną kolejne, wspaniałe, wyjątkowe i okazałe dęby, będące królami leśnej, moszycko-goszczańskiej enklawy.

W związku z tym, w następnym artykule zaprezentuję „Pięciu Wspaniałych”. Drzewa te wyróżniają się niebywałym pokrojem i rozmiarami, przypominającymi okazy rosnące w środku dzikiej puszczy.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • wojek //12 Lis 2018

    Witaj Paweł:)
    Kurcze jeżeli ten dąb ma naprawdę 400 lat to przecież pamięta wojny szwedzkie, powstanie Chmielnickiego i wiele innych rzeczy. Dlaczego często nie potrafimy uszanować takich zabytków. Wyobraź sobie, że ktoś smaruje czy próbuje wyryć jakieś „mądre” napisy na np. Wawelu. Przecież moment by siedział i zapłacił taką karę, że by setnego wandala ostrzegł. A na drzewach a co tam… w końcu to tylko drzewo jaki tam zabytek, czy aby na pewno tak jest…
    Serdecznie pozdrawiam
    Darz Grzyb Przyjacielu:)

    • Paweł Lenart //13 Lis 2018

      „Dlaczego często nie potrafimy uszanować takich zabytków?” – temat szeroki Wojtek. Głupota, brak poczucia wartości drzew, brak kultury, błędy w wychowaniu, ciemnota i wiele innych przyczyn tego stanu rzeczy.