facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 04 Paź, 2017
- brak komentarzy
Perły dendroflory Wzgórz Twardogórskich 2017. (11) Lipa szerokolistna “Chełstówiczanka” z Chełstówka.

(11) LIPA SZEROKOLISTNA „CHEŁSTÓWICZANKA” Z CHEŁSTÓWKA

(artykuł edytowany i poprawiony w dniu 22.01.2020 r.) Chełstówek to niewielka wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie oleśnickim, w gminie Twardogóra. Liczy nieco ponad 300 mieszkańców. Najłatwiej do niej dojść od Twardogóry, kierując się główną drogą w kierunku południowym. Od stacji kolejowej, dojście do niej zajmuje około 20-30 minut spokojnym, spacerowym tempem. Ponieważ na pewnym odcinku nie ma bocznej drogi dla pieszych (chodnika), idąc szosą, należy zachować szczególną ostrożność, tym bardziej, że po drodze trafiają się dosyć ostre zakręty.

Jak to bywa na takich wiejskich drogach, niektórzy kierowcy szarżują i dwu-krotnie przekraczają dozwoloną prędkość. Sam osobiście byłem świadkiem, kiedy jakichś młody, gniewny i głupi szaleniec, dosłownie otarł się o śmierć, kiedy jego auto nie wyrobiło na zakręcie i zatrzymało się w przydrożnym rowie. Jego twarz była bardziej blada niż padający śnieg… Jednak celem tego artykułu nie jest opisywanie brawury i głupoty kierowców, a piękna lipa szerokolistna, która rośnie tuż przy drodze, obok niewielkiej i zdziczałej łąki.

To majestatyczna “Chełstówiczanka” – najbardziej urodziwe i najgrubsze drzewo Chełstówka. Na pierwszy rzut oka i oględziny lipy, można zauważyć, że drzewo ma typowy wygląd dla drzew rosnących na otwartej przestrzeni, bowiem z krótkiego pnia wyrasta kilka, solidnych konarów, a korona drzewa jest szeroka.

Podczas pory jesienno-zimowej, uwagę przyciągają, między innymi stanowiska jemioły, których dosyć liczne gniazda widnieją w koronie drzewa. “Chełstówiczanka” okazale prezentuje się zarówno z jednej, jak i z drugiej strony drogi. Wyraźnie wyróżnia się wśród innych okazów dendroflory, rosnących w jej pobliżu, chociaż stosunkowo niedaleko od niej, rośnie jeszcze ciekawy okaz dębu szypułkowego, któremu przyjrzę się bliżej podczas następnej wycieczki w rejony Chełstówka.

Przez “Chełstówiczankę” przeciągnięty jest kabel elektryczny. Czyli można powiedzieć, że mamy do czynienia z drzewem “pod napięciem”. Budzi to moje spore obawy, że przyjdzie moment, kiedy organ administracji stwierdzi, że drzewo stanowi zagrożenie dla sieci i zostanie podjęta decyzja o jego wycięciu lub silnym zredukowaniu korony, sprowadzającym się często do brutalnego i barbarzyńskiego ogłowienia drzewa. Mieszkańcy Chełstówka, chyba nie do końca zdają sobie sprawę, z jak wspaniałym okazem dendroflory mają do czynienia.

Wnioskuję to po reklamie dotyczącej sprzedaży działek, która umocowana jest wprost na pniu tej pięknej lipy, szpecąc ją i częściowo odbierając przyjemność z podziwiania drzewa. Zarówno w okresie zimowym, jak i w letnim, reklama w najlepsze szpeciła perłę dendroflory.

Czy rzeczywiście sędziwa lipa jest najlepszym sposobem na wywieszenie blaszanej reklamy? Nie ma żadnej alternatywy? Czasami ręce załamuję, jak widzę tak wielką głupotę i brak świadomości ludzi w postrzeganiu, czym są stare drzewa i braku należnego im szacunku…

OBWÓD PIERŚNICOWY

Pień “Chełstówiczanki” jest krótki, masywny i nieco beczkowaty. Drzewo rośnie na przystępnym i płaskim terenie, dlatego pomiar obwodu pierśnicowego pnia nie stwarza większych trudności lub niedogodności.

Nie ma na nim zgrubień, wybrzuszeń, guzów i innych ozdób oraz tworów, często widniejących na pniach starych lip i przez to komplikujących ich pomiar. Za to człowiek stworzył tu problem, poprzez przykucie tej francowatej blachy do pnia drzewa.

W żaden sposób nie mogłem przez nią przeciągnąć taśmy, aby dokładnie zmierzyć obwód pierśnicowy pnia “Chełstówiczanki”. Musiałem blachę objąć taśmą i stąd, obwód pierśnicowy pnia drzewa jest nieco zawyżony. Z blachą wynosi on 505 cm. Bez blachy, byłoby o kilka centymetrów mniej. Warto podkreślić, że drzewo to jest okazem jednopniowym.

Na wysokości około 3,5 – 4 metrów pień “Chełstówiczanki” rozwidla się na trzy grube i okazałe przewodniki, z których odchodzą poszczególne konary i gałęzie. Patrząc na lipę od strony wschodniej, kształtem przypomina trochę trójząb, będący jednym z rodzajów patyczków znanej gry “Bierki”.

Tak ukształtowaną lipę, nazywa się czasami “trzygłową”. Ja, postanowiłem ochrzcić ją imieniem “Chełstówiczanka”, aby zwrócić uwagę lokalnej społeczności na ten wspaniały okaz i spowodować zainteresowanie się drzewem, póki nie jest za późno…

Konary lipy sprawiają wrażenie mocnych i zdrowych. Nie widać na nich owocników grzybów pasożytniczych. Niemniej, na drzewie widnieją ślady ingerencji chirurgicznej, która mogła przyczynić się do wniknięcia wgłąb drzewa zarodników grzybów lub innych, chorobotwórczych patogenów.

Trzy, główne przewodniki lipy robią naprawdę duże wrażenie. Bez wątpienia widać, że mamy do czynienia z okazem ponadprzeciętnym, których na Wzgórzach Twardogórskich jest niewiele.

Z rozmów ze znajomymi wnioskuję, że większość z nich nie do końca zdaje sobie sprawę, że lipy drobnolistne i szerokolistne to jedne z najbardziej długowiecznych, rodzimych drzew liściastych w kraju. O ile większość z nich kojarzy długowieczność z dębami, o tyle lipom, przypisywany jest znacznie krótszy żywot i mniejsze rozmiary.

Tymczasem, w dogodnych warunkach, lipy potrafią osiągnąć wiek 500-600 lat i imponujące rozmiary. Przykładem jest chociażby wielopniowa lipa drobnolistna z Cielętnik pod Częstochową (niestety połamana w 2017 roku przez wichurę), która ma prawie 11 metrów obwodu pierśnicowego pnia (a raczej pni) lub opisana przeze mnie w sierpniu “Baśniowa Staruszka” z Goli Wielkiej.

Oczywiście przykładów spektakularnych i okazałych lip jest znacznie więcej. Zainteresowanych odsyłam do książki “Drzewa Polski. Najgrubsze. Najstarsze. Najsłynniejsze.” Panów: Pawła Zarzyńskiego, Roberta Tomusiaka i Krzysztofa Borkowskiego – będącej kopalnią wiedzy o sędziwych lipach i innych, unikatowych drzewach naszej dendroflory. Ta książka to swoistego rodzaju “Biblia” i podstawa dla ludzi, którzy chcą się zająć “treehunterstwem”.

Czas przyjrzeć się koronie “Chełstówiczanki”. Regularna i przede wszystkim gęsto ulistniona, co najbardziej cieszy, ponieważ świadczy o żywotności drzewa (chociaż wcale nie świadczy o idealnie zdrowym pniu). Często, wypróchniałe drzewa, mogą pochwalić się gęstym ulistnieniem. Zarówno z daleka, jak i z bliska, korona prezentuje się okazale i malowniczo. Dobrze widoczne podczas zimy stanowiska  jemioły, latem są praktycznie niewidoczne, bo przysłonięte przez liście.

Uważam, że drzewo to powinno stać się swoistą wizytówką Chełstówka i atrakcją turystyczną, ale przede wszystkim, powinno być objęte ochroną pomnikową. Warto by też rozważyć ekspertyzę dendrologiczną i ewentualne wiązania linowe w koronie lub instalację metalowych podpór pod przewodniki, aby jak najdłużej utrzymać to fantastyczne drzewo przy życiu. I oczywiście zdemontować rdzewiejącą i szpecącą pień drzewa blachę.

PODSUMOWANIE

Lipa szerokolistna “Chełstówiczanka” z Chełstówka to unikatowy, piękny i majestatyczny okaz, będący jednym z najurodziwszych w tym gatunku na Wzgórzach Twardogórskich. Niedoceniany przez lokalną społeczność, ponieważ dopuszczono do zeszpecenia jej pnia, wbijając blachę z reklamą sprzedaży działek.

To klasyczny przykład tego, jak wciąż jest dużo do zrobienia, aby uwrażliwić ludzi na piękno sędziwego drzewostanu i pobudzić w nich chęć zwrócenia uwagi na te wspaniałe okazy dendroflory i opiekę nad nimi.

Następnym, niezwykłym i niestety rosnącym już tylko na fotografii drzewem będzie “Pechowa” topola kanadyjska z Goszcza. Początkowo nazwałem ją topolą “pałacową”, ale drzewo miało pecha podczas czerwcowej nawałnicy…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.