facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 15 Lis, 2018
- 2 komentarze
Ostatni, dolnośląski komentarz grzybowy 2018. Sezon się kończy, emocje opadają. Idzie zimno.

Postanowiłem napisać jeszcze jeden, tym razem na pewno ostatni, dolnośląski komentarz grzybowy, chociaż wiadomo już, że zasadniczy sezon grzybowy w dolnośląskich lasach nieubłaganie zbliża się do końca. W większości powiatów właściwie już się zakończył. Tam można znaleźć praktycznie tylko tzw. „niedobitki”, którym jeszcze udało się przetrwać w stanie „pół-hibernacji”.

Największa uwaga grzybiarzy skupiona jest oczywiście na Borach Dolnośląskich, gdzie wciąż można jeszcze nazbierać dużo grzybów, w druzgocącej przewadze podgrzybków brunatnych. Kończą się nieliczne jednak w tym roku, jak na te kompleksy leśne prawdziwki, rośnie jeszcze trochę zielonek i sarniaków.

Co by nie napisać, sezon był wybitnie podgrzybkowy, z duża dawką emocji i jednak zdenerwowaniem na panią pogodę, która obdarowała nas długim ciepłem, ale w zamian skąpiła wody jak przysłowiowy „Skąpiec” z dzieła Moliera. W grudniu podsumuję sezon grzybowy w mojej ukochanej gminie Międzybórz, który był słaby, ale podgrzybki uratowały mu honor przed degradacją go do statusu „dziada”. ;))

Wiadomo już, że w górach nie będzie jesiennego wysypu. Relacje grzybiarzy z tamtych terenów brzmią: „pusto i sucho”. Zatem kończę moje tegoroczne rozważania o wysypie grzybów w naszych lasach i jego prognozowaniem. W związku z tym, kończy się też żonglerka emocjami, która niewątpliwie towarzyszy sezonowi grzybowemu. Powrócę do komentarzy od 1. września 2019 roku albo wcześniej, jeżeli sytuacja grzybowa będzie tego wymagać.

W tym miejscu serdecznie dziękuję grzybiarzom za wszelkie informacje, wiadomości, zdjęcia i relacje, dzięki czemu komentarze mogły bardziej odzwierciedlać stan zagrzybienia w lasach naszego województwa.

PROGNOZY I PERSPEKTYWY KIEPSKIE BO TO JUŻ KONIEC

1) Przed nami zasadnicza zmiana pogody z przymrozkami w nocy, które każdej doby będą przyczyniać się do zanikania naszych kapeluszowych przysmaków w runie leśnym. Szczególnie zimno zrobi się na terenach podgórskich i w górach, gdzie w niedzielę nad ranem, miejscami może być nawet -6 / -8 stopni C.

2) Na niżu będzie cieplej, ale szron na trawach też zobaczymy. W dzień na termometrach zaledwie 6-7 stopni C. Mogą pojawić się dosyć gęste mgły, podkreślające ponurość i surowość głębokiej odmiany jesieni. Niemniej taka aura w lesie ma swój niepowtarzalny urok.

3) Wobec powyższego, grzybiarze, którzy chcą jeszcze nakosić grzybów, powinni pobuszować w Borach Dolnośląskich, bo tam jest obecnie największa jeszcze szansa na udane grzybobranie, ale należy się liczyć z tym, że tak obficie, jak w ostatni weekend to raczej już nie będzie. Niemniej zobaczymy, jakie będą weekendowe relacje z tych terenów. Darz Grzyb! ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • wojek //16 Lis 2018

    Witajcie Towarzyszu Lenart:)
    A cóż Wy mi tutaj za koniec sezonu wieszczycie? Chcecie odpowiadać za sianie defetyzmu czy co? A boletus arcticus to co, a Suillus luteus suspendisse to może nic, a Xerocomus badius aerium nivei to pikuś?:) Fakt z tymi gatunkami jakoś ostatnimi czasy kiepsko w naszych lasach ale kto wie…..
    Pozdrawiam serdecznie
    Darz Grzyb Leśny Bracie:)
    Ps.
    Jutro lecę od rana na RODOS w dalszym ciągu szukać trufli:)

    • Paweł Lenart //21 Lis 2018

      No i po sezonie. Przynajmniej tym zasadniczym, bo uszaki, płomiennice (zimówki), boczniaki i pozostały „winter” asortyment można szukać. A – i trufli na RODOS. Owocnych poszukiwań. 😉