facebooktwitteryoutube
Aktualności - 05 Cze, 2018
- brak komentarzy
Oławskie giganty dendrologiczne zmierzone.

T O P O L A    B I A Ł A

Na terenie miasta Oława rośnie niewiele drzew o wyjątkowych gabarytach. Najwięcej cennego drzewostanu, jeśli chodzi o centrum miasta, zachowało się w miejskim parku. Pojedyncze okazy sędziwych drzew (głównie dębów szypułkowych) rosną rozproszone na terenie całego miasta. Jest to zaledwie kilka sztuk. Te dęby przekraczają lub są bliskie osiągnięcia 400 cm obwodu pierśnicowego.

Inaczej przedstawia się sytuacja, kiedy udamy się za most nad Odrą, do którego ciągnie się ulica Bolesława Chrobrego. Za mostem po prawej stronie rzeki rozpościerają się wały przeciwpowodziowe, na których mamy bardzo wygodną ścieżką rowerową. Nią możemy dojechać m.in. do niezwykle cennego Rezerwatu Zwierzyniec, w którym rosną piękne okazy dębów szypułkowych, jesionów, klonów lub lip.

Jednak zanim dojedziemy do rezerwatu, warto rozejrzeć się na prawo, w kierunku rzeki. Jakiś czas temu odkryłem tam (właśnie jadąc na rowerze) ogromny okaz topoli białej, który robi imponujące wrażenie. Prawdopodobnie jest to obecnie najgrubsze drzewo w Oławie. Na razie nic mi nie wiadomo, aby w mieście rósł gdzieś grubszy okaz.

W ostatnią niedzielę udałem się w to miejsce i oficjalnie dokonałem pomiaru tego nieprzeciętnego drzewa. Pomimo, że topola rośnie u podstawy wału na stosunkowo równym terenie, sprawia nieco kłopotu aby prawidłowo zmierzyć jej obwód pierśnicowy. Zanim przystąpimy do jej pomiaru, warto zwrócić uwagę, że jest to okaz wielopniowy.

Niemniej, do wysokości 130 cm zrost kilku pni tworzy całość, zatem w świetle zasad obowiązujących w dendrometrii, można ją potraktować jako jedno drzewo. Pomiar obwodu na wysokości 130 cm od podstawy pnia jest zafałszowany, dlatego, że drzewo na tej wysokości ma zgrubienia i narośle, które podwyższają wielkość obwodu.

W takiej sytuacji, należało znaleźć najwęższe miejsce pomiędzy wysokością 130 cm a podstawą pnia. Znajduje się ono dokładnie 100 cm na ziemią. Na tej wysokości pień jest najwęższy i ma aż 625,50 cm obwodu pierśnicowego. Jest to jak na razie najgrubsze drzewo, jakie odkryłem w Oławie. W połowie kwietnia zostałem sfotografowany przy pniu topoli, dzięki czemu widać jego ogrom dla porównania z człowiekiem.

Pomimo faktu, że topola jest w środku częściowo wypróchniała, drzewo może pochwalić się ogromnymi konarami i bardzo dobrze ulistnionymi gałęziami. Korona jest bujna i gęsta. Drzewo cieszy się dobrym stanem zdrowotnym i naprawdę robi wrażenie, tym bardziej, że poza ogromnymi gabarytami jest też wysokie.

Warto zauważyć, że drzewo nie rośnie w samotności a jest częścią grupy drzew tego gatunku, z których kilka też osiągnęło spore rozmiary, jednak daleko im do potęgi opisywanego przeze mnie olbrzymia. Myślę, że duży udział w osiągnięciu takich rozmiarów przez ogromną topolę ma fakt, że rośnie ona na żyznych, nadodrzańskich terenach, bez jakiegokolwiek ograniczenia sfery życia drzewa, co w samym mieście jest niestety normą.

Największym paradoksem jest to, że tak wspaniałe i okazałe drzewo nie jest objęte ochroną pomnikową. Co więcej – nigdzie nie ma o nim słowa, jakiejkolwiek informacji lub wzmianki w przyrodniczych publikacjach na temat oławskiej przyrody. Tym bardziej jako Treehunter jestem zobowiązany pokazać oławski skarb aby zainteresować nim pasjonatów dendrologii.

D Ą B    S Z Y P U Ł K O W Y

Jadąc rowerem dalej wzdłuż nadodrzańskiego wału, po przejechaniu mniej więcej 300-400 metrów, trafiamy na kolejny, wyjątkowy skarb dendrologiczny oławskiej ziemi. Tym razem jest to niezwykle malowniczy i przepiękny dąb szypułkowy mający przybitą na pniu tabliczkę „pomnik przyrody”. W oficjalnych rejestrach nie znalazłem jednak tego okazu na wykazie… To pokazuje, że stopień inwentaryzacji cennego drzewostanu pozostawia wiele do życzenia.

Drzewo rośnie w nieco zdziczałym gąszczu nadodrzańskich łęgów, ale jego pokrój sugeruje, że wyrosło na otwartej przestrzeni. Niezbyt wysoki, masywny pień na wysokości około 4. metrów rozchodzi się na wiele potężnych, mocnych konarów, które ukształtowane są w ten sposób, że w efekcie korona jest mocno kopulasta i regularna, nadająca drzewu osobliwy i piękny wygląd.

Drzewo wygląda na okaz zdrowia, cieszące się dobrą kondycją. Widać na nim nieliczne wyłamania kilku konarów, za to nie znalazłem owocników grzybów pasożytniczych. Drzewo ma bogate i gęste ulistnienie. Królewskiego dęba nadodrzańskiego należy bezdyskusyjnie zaliczyć do dębowej elity oławskiej dendroflory.

Tabliczka z napisem „pomnik przyrody” jest zamieszczona kilka metrów nad ziemią i jest dobrze widoczna z wału. Podobnie jak ogromna topola biała, wspaniały dąb rośnie obok podstawy wału na równym terenie, a dzięki regularnemu pniowi, nie ma większych trudności z dokonaniem pomiaru obwodu.

Główną przeszkodą mogą być obecnie pokrzywy, które parzą, jeżeli kręcimy się obok drzewa w krótkich spodenkach. Obwód pierśnicowy drzewa wynosi 511,50 cm co jest także wspaniałym wynikiem i zdecydowanie stawia go w czołówce najgrubszych drzew w mieście Oława. Być może jest to właśnie najgrubszy okaz tego gatunku w mieście.

Nie dość, że drzewo dźwiga na pniu wiele konarów, to większość z nich jest naprawdę mocarna i gruba co jeszcze bardziej podnosi wizualny odbiór potęgi fantastycznego drzewa. Pomimo, że opisana wyżej topola biała szczyci się grubszym pniem, to masywnością i potęgą sylwetki wygrywa dąb.

Jeszcze pozostaje pytanie o wiek – zarówno wspaniałej topoli białej, jak i unikatowego szypułkowca. W tej kwestii trzeba być bardzo ostrożnym. Drzewa rosną w sprzyjającym im terenie i dzięki temu mogły osiągnąć ogromne rozmiary w stosunkowo niedługim okresie (oczywiście jak dla drzew). Mając na uwadze możliwość popełnienia wielkiego błędu, nie odważę się określić ich wiek „na oko”.

Poza wyjątkowym dębem, wzdłuż wału rośnie jeszcze kilka mniejszych, ale także okazałych drzew tego gatunku na które na pewno warto zwrócić uwagę. Tak naprawdę to jadąc rowerem wzdłuż tego wału, co jakiś czas możemy podziwiać piękne dęby. Można też pojechać w kierunku na Bystrzycę i odwiedzić rezerwaty przyrody „Zwierzyniec” i „Kanigóra”, które mam zamiar kiedyś dokładnie przejść i zmierzyć tam oraz sfotografować najdorodniejsze okazy drzew.

Wprawdzie już kilka razy włóczyłem się we wspomnianych rezerwatach, ale prawdziwej treehunterskiej wyprawy jeszcze w nich nie odbyłem. Pozostawię to sobie w kategorii zimowych zadań tropicielskich bo wtedy jest najlepszy czas na wyszukiwanie wyjątkowych okazów i ich pomiar.

Dwa opisane dzisiaj przeze mnie drzewa to dendrologiczne skarby oławskiej ziemi i okazja do wycieczki celem podziwiania tych wyjątkowych i potężnych okazów. ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.