facebooktwitteryoutube
Aktualności - 05 Mar, 2016
- 5 komentarzy
Modele numeryczne straszą blokadą cyrkulacji.

CIMG7575

Kiedy w 2013 roku, na początku marca (mniej więcej w dniach 5 – 8), zrobiło się przyjemnie ciepło, a niebo było niemal bezchmurne, wszyscy myśleli, że wybuch wiosny jest już kwestią kilku dni. I wówczas nastąpiło zjawisko, zwane BLOKADĄ CYRKULACJI, które objawiło się nam wyjątkowo paskudnie. Zima uderzyła z całym impetem, a w Wielkanoc, w całej Polsce panował mróz i sypał śnieg. Marzec zapisał się jako najzimniejszy od 1987 roku.

Również dzień 1 kwietnia, przyniósł nam pogodę, która przypominała grudzień lub styczeń. Ta zimowa upierdliwość trwała aż do połowy kwietnia.

CIMG7540

BLOKADA CYRKULACJI, mówiąc najogólniej to zatrzymanie się wędrówki układów barycznych, czyli niżów i wyżów, co powoduje, że jeden typ pogody może panować nad danym obszarem przez dłuższy czas. Skutkami blokady cyrkulacji mogą być m.in.:

1) w przypadku, gdy zatrzymują się nad nami śniegowe chmury, to w ciągu zaledwie kilku dni mogą one sparaliżować ruch drogowy w całym kraju lub pozbawić tysiące ludzi prądu i ogrzewania;

2) gdy zablokowane zostają strefy ulew, to zagrażają nam podtopienia, a nawet powodzie;

3) podobnie jest z falami mrozów i upałów, które panując nieustannie przez dłuższy czas, mogą poważnie utrudnić nam codzienne życie;

4) blokada cyrkulacji podczas panowania potężnego wyżu, może przynieść groźną posuchę i smog, który stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia, szczególnie w dużych aglomeracjach miejskich poprzez olbrzymią koncentrację zanieczyszczeń w powietrzu.

Pod koniec lutego, modele numeryczne w większości wskazywały, że po 10 marca, nastąpi w Polsce silny napływ ciepłego i wilgotnego powietrza, które spowoduje wiosenną eksplozję.

CIMG7160

Patrząc na modele numeryczne dzisiaj, można dostać gęsiej skórki. Prawdziwej wiosny nie widać, a co najgorsze nie wyklucza się za około 10 dni powrotu zimy. Modele: ECMWF, GFS i GEM wskazują na duży spadek temperatury po 14 marca. Przewiduje się powstanie potężnego wyżu rozciągającego od Morza Norweskiego, przez Wyspy Brytyjskie, kraje Europy Zachodniej aż po rejon Półwyspu Iberyjskiego. W tym samym czasie znad Skandynawii nad Rosję dotrze obszerny układ niskiego ciśnienia, który zacznie pompować zimne powietrze arktyczne daleko na południe.

Najbardziej dramatyczną wersję przyjmuje aktualnie model GFS. Według niego, od między 17 a 22 marca w dzień temperatura nigdzie miałaby nie przekraczać 0 stopni, a lokalnie termometry wskazywałyby zaledwie -5 stopni. Jeszcze zimniej byłoby nocami; nawet -15/-20 stopni. Dodatkowo pojawiłyby się silne przelotne opady śniegu, więc krajobrazy zabieliłyby się.

Również na Święta Wielkanocne, modele wskazują aż 90%-cio procentowe prawdopodobieństwo zimna i śniegu. Czyżby za wyjątkowo ciepły grudzień i luty, mielibyśmy „zapłacić” taką cenę? Oby nie i zawsze trzeba mieć nadzieję, że coś miłego się wydarzy, czego modele teraz nie widzą. Jednak trzeba być przygotowanym na wszelkie, pogodowe i nieprzewidywalne scenariusze.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

  • Tomek Nawrot //06 Mar 2016

    Paweł, nie kombinuj, tylko załatwiaj dobrą pogodę 🙂 Jeśli blokada cyrkulacji, to w grę wchodzi tylko ciepła i słoneczna pogoda.

    • Admin //06 Mar 2016

      Na wszystkie ciepłe i słoneczne wyże świata. Cóż mam począć? Jak przekonać Niebiosa? 😉 Porzekadło „sorry, taki mamy klimat”, zawsze jest na czasie. 😉

  • Tomek Nawrot //07 Mar 2016

    Dobra, dobra, bez wymówek. Bierz się do roboty. Wierzę w Ciebie! 🙂

    • Admin //09 Mar 2016

      Im bardziej się staram, tym prognozy są bardziej kiepskie. 😉 Wrzucam na luz. ;-))))

  • Tomek Nawrot //10 Mar 2016

    Paweł, nie o starania chodzi, ale o efekty 🙂 No, dzisiaj jest już 10, a od 10 miało być ładnie. Więc już po sprawie.