facebooktwitteryoutube
Aktualności - 18 Mar, 2016
- 4 komentarze
Martwe drewno w lesie to wcale nie marnotrawstwo.

CIMG1745

Przy ścince drzew, ich okrzesywaniu i wyróbce sortymentów powstają duże ilości tzw. pozostałości pozrębowych, przede wszystkim drobnych gałęzi oraz igliwia. Zakładając, że drzewostan sosnowy w wieku rębności (100 lat), rosnący na powierzchni 1 ha, waży średnio 155 ton, możemy przyjąć, iż masa gałęzi wraz z igliwiem wynosi około 20 ton. Przeliczenie tej ilości biomasy na składniki pokarmowe uświadamia nam, że zawiera ona ok. 68 kg azotu, ponad 9 kg fosforu, blisko 25 kg potasu, ponad 51 kg wapnia i prawie 5 kg magnezu. Powstające w wyniku rozkładu materii organicznej związki pokarmowe zasilają poszczególne poziomy mineralne gleby, skąd są pobierane przez systemy korzeniowe roślin. To właśnie po to, by zapewnić roślinom odpowiednią ilość pokarmu – a zatem wysoka produkcyjność ekosystemów leśnych – pozostawia się po ścince drzew gałęzie oraz igliwie w lesie.

CIMG1743

Coraz częściej gałęzie są rozdrabniane i równomiernie rozrzucane na terenie całej powierzchni zrębu, przyspiesza to bowiem ich rozkład, a składniki mineralne stają się łatwiej przyswajalne dla roślin. Rozdrabnianie odpadów pozrębowych, połączone z równoczesnym wymieszaniem z glebą, poprawia poza tym jej strukturę, zwiększa chłonność, ogranicza parowanie, chroni przed przesuszeniem przez słońce i wiatr. Widok płonących ognisk na zrębach i smug dymu powoli przechodzi już do historii.

JAKA JEST ROLA STARYCH DRZEW W LESIE?
CIMG5819
Najkrócej mówiąc – wielka! Brak bowiem w ekosystemie leśnym starych drzew – dziuplastych, murszejących, zamierających i martwych, w różnej fazie rozkładu drewna jest jedną z przyczyn zmniejszania się różnorodności biologicznej w lasach. Martwe drewno dla około 1500 gatunków grzybów, 1300 gatunków owadów i ponad 100 gatunków zwierząt kręgowych jest niezbędnym elementem środowiska, warunkującym przetrwanie.
CIMG1714
Pojedyncze drzewo to środowisko pełne życia. W schyłkowej fazie swego istnienia, stare, potężne drzewa, służą gniazdującym na nich dużym ptakom drapieżnym oraz dziuplakom. Martwe leżące już złomy, wywroty i powstające po nich wykroty wykorzystuje spora grupa ssaków leśnych. Należą do nich zarówno małe gryzonie, jak i duże drapieżniki, np. wilk i ryś, dla których te naturalne schronienia są miejscem odpoczynku, a nawet rozrodu.
CIMG6905
Po zaniku wszelkich procesów życiowych martwe pnie mogą pozostawać w lesie przez bardzo długi czas, całkowity bowiem rozkład przewróconego drzewa, w zależności od gatunku, trwa od kilku do kilkunastu lat. W tym czasie zasiedlają je setki gatunków grzybów, roślin i zwierząt.
CIMG4210
Na temat roli martwych drzew, między innymi jako wskaźnika bioróżnorodności i naturalności lasów dyskutuje się na wielu forach europejskich. Również współczesne leśnictwo polskie coraz lepiej rozumie potrzebę ochrony martwych i zamierających drzew, czego przykładem jest choćby Zarządzenie nr 11A Dyrektora Generalnego LP z 14 lutego 1995 r. w sprawie doskonalenia gospodarki leśnej na podstawach ekologicznych.
CIMG0194
Źródło: Las Kiełbasów
Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

  • Mariusz //18 Mar 2016

    Takie samotne martwe drzewa w miejscu wycinki niektórzy nazywają strażnikami lasu… zawsze się nad tym zastanawiałem….

    • Paweł Lenart //18 Mar 2016

      😉

  • Tomek Nawrot //18 Mar 2016

    „Coraz częściej gałęzie są rozdrabniane i równomiernie rozrzucane na terenie całej powierzchni zrębu” – niestety widzę to bardzo rzadko. Prawie zawsze po wyrębie pozostaje prawie sama ziemia, która jest orana, potem obsadzana sadzonkami. Tam, gdzie wyręb jest częściowy, najczęściej wszystkie gałęzie są sprzątane, wywożone. Tak się zastanawiałem, czy to prowadzi do wyjałowienia gleby, jak w rolnictwie. Przecież wraz z wywożonymi drzewami i gałęziami wywożone są pierwiastki. Nie trafiają z powrotem do ziemi, przez co jest ich w niej coraz mniej.

    • Paweł Lenart //18 Mar 2016

      Warto zapytać o to leśniczego. Być może są jakieś inne czynniki, które powodują takie działania. A może na tych terenach, jeszcze nie stosuje się na szerszą skalę zostawiania materiału powycinkowego. Z moich obserwacji lasów Bukowiny i Międzyborza, wnioskuję, że jest to robione pół na pół. Są miejsca, gdzie zostawia się gałęzie, ale też można spotkać takie, gdzie po drzewach, gałęziach itp. nie ma praktycznie śladu.