facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 05 Mar, 2021
- 3 komentarze
Dąb szypułkowy “Bliźniak” w pobliżu Twardogóry ponownie. To wciąż najpotężniejszy dąb województwa dolnośląskiego.

Dąb szypułkowy “Bliźniak” w pobliżu Twardogóry ponownie.

To wciąż najpotężniejszy dąb województwa dolnośląskiego.

W połowie listopada 2017 roku napisałem na blogu artykuł dotyczący dębu “Bliźniak”, który rośnie na północ od Twardogóry, tuż za Przysiółkiem “Wesółka” ( https://www.lenartpawel.pl/dab-szypulkowy-blizniak-nietypowy-pradziad-u-schylku-zywota.html ). Artykuł ten edytowałem 24.03.2020 r., gdzie dodałem kilka istotnych informacji o tym wyjątkowym drzewie. Jednakże nic nie stoi na przeszkodzie, aby poświęcić Bliźniakowi jeszcze jeden artykuł. Powodów jest wiele, ale najważniejszy dla mnie jako tree huntera jest fakt, że dąb ten cały czas jest najpotężniejszym, znanym mi przedstawicielem ‘Quercus robur’ na Dolnym Śląsku.

Od tamtego czasu odwiedziłem Bliźniaka kilka razy, zarówno z moimi dobrymi znajomymi, jak i indywidualnie. Każdy, kto go oglądał na własne oczy jest oczarowany nieprawdopodobnym ogromem tego drzewa, nawet ci, którzy są miłośnikami sędziwych drzew i niejednego olbrzyma w życiu widzieli i podziwiali.

Jedną z najważniejszych kwestii, jaką chciałem poruszyć i opisać to obwód pnia drzewa, którego pomiar nie należy do łatwych i to nie tylko z powodu jego monstrualnego rozmiaru. Po wschodniej i zachodniej stronie drzewa mamy do czynienia z największą wypukłością poziomu gruntu. Na początku trzeba było ustalić, po której stronie jest wyżej, gdyż to od wyższej strony należy odmierzyć 130 cm od podstawy (nasady) pnia i zmierzyć jego obwód pierśnicowy.

Następnym utrudnieniem jest fakt, że pień drzewa zwęża się poniżej 130 cm. Żeby zmierzyć obwód pnia drzewa i otrzymany wynik przyjąć jako obowiązujący oraz zgodny z zasadami dendrometrii, należy dokonać kilka pomiarów i wybrać ten najmniejszy. Zatem mamy już kilka przesłanek, które komplikują pomiar obwodu pnia twardogórskiego olbrzyma.

POMIAR OBWODU PIERŚNICOWEGO PNIA OD WSCHODNIEJ STRONY

Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości i zagwozdki dendrometryczne, na początku postanowiłem zmierzyć obwód pierśnicowy pnia Bliźniaka od jego wschodniej i zachodniej strony, czyli w miejscach, w których grunt jest najmocniej wybrzuszony. Warto zwrócić uwagę na powyższe zdjęcie, aby uświadomić sobie z jak potężnym drzewem mamy tu do czynienia.

Wynik, jaki uzyskałem przy pomiarze obwodu pierśnicowego pnia od strony wschodniej to 937,50 cm. Przy mierzeniu obwodów pni drzew, bardzo rzadko mam okazję wyciągnąć taśmę na ponad 9 metrów długości. Tak potężnych drzew mamy w kraju bardzo mało. Teraz przeszedłem na drugą stronę – zachodnią, aby sprawdzić, czy uzyskam taki sam lub inny wynik pomiaru.

POMIAR OBWODU PIERŚNICOWEGO PNIA OD ZACHODNIEJ STRONY

Na powyższym zdjęciu zostałem sfotografowany przez Magdę – małżonkę Marka Łuszczyńskiego – autora i gospodarza blogu pomniki-przyrody.pl. Tree hunter działa w pełnym skupieniu i zaangażowaniu. ;)) Wyraźnie widać, że pień jest chudszy poniżej wysokości 130 cm, na której przyczepiona jest taśma.

Od zachodniej strony, obwód pierśnicowy Bliźniaka wynosi 931 cm, a zatem jest mniejszy o 6,5 cm w porównaniu do obwodu pierśnicowego pnia zmierzonego od strony wschodniej. To bardzo niewiele w przypadku takiego olbrzyma, ale jednak różnica jest widoczna (a raczej zmierzona).

POMIAR OBWODU PNIA NA WYSOKOŚCI 100 CM NAD GRUNTEM

Teraz przyszła najtrudniejsza część operacji, czyli ustalenie, w którym miejscu pień drzewa jest najchudszy? Dokonując kilku pomiarów, stwierdziłem, że najchudszy obwód pnia Bliźniaka znajduje się na wysokości 100 cm nad gruntem, jeżeli odmierzymy tę wysokość od wschodniej strony drzewa. Wówczas otrzymałem wynik 906 cm i przyjąłem go jako najbardziej aktualny i obowiązujący, czyli zgodny z zasadami dendrometrii. W porównaniu do obwodów pierśnicowych pnia, zmierzonych od wschodniej i zachodniej strony, mamy tu różnicę kilkudziesięciu centymetrów.

POMIAR OBWODU PNIA DRZEWA TUŻ NAD GRUNTEM

Na deser pozostawiłem pomiar obwodu pnia Bliźniaka tuż nad gruntem. Wynik jest powalający, ponieważ taśma wskazała aż 1060 centymetrów! To też ukazuje nam, jak duże różnice uzyskamy w wynikach pomiarów obwodu pnia, w zależności od miejsca, w którym go zmierzymy.

“MIT” POMNIKA PRZYRODY

Tree hunter powinien popularyzować wiedzę o drzewach pomnikowych, dokumentować je i wspierać działania mające na celu ochronę drzew pomnikowych. Określenie „drzewa pomnikowe” dotyczy nie tylko drzew objętych prawną ochroną jako pomniki przyrody, ale drzew niezwykłych, szczególnie ze względu na ich wymiary, wiek lub np. wartość historyczną. Jest to zgodne z regulaminem zatwierdzonym przez Sekcję Drzew Pomnikowych PTD.

Z drugiej strony, tree hunter powinien też korygować błędne informacje o naszych skarbach dendrologicznych, których nie brakuje. Dotyczy to m.in. opisywanego dębu Bliźniak. Znaczna część publikacji traktujących o wyjątkowych tworach dendroflory naszego kraju, a zwłaszcza źródła internetowe podają, że Bliźniak to pomnik przyrody.

Tymczasem Bliźniak nie figuruje jako pomnik przyrody w żadnym oficjalnym rejestrze pomników przyrody, czy to będzie rejestr wojewódzki, czy też Centralny Rejestr Form Ochrony Przyrody. Co więcej, nigdzie też nie znalazłem informacji, świadczących o tym, że kiedyś drzewo to zostało powołane na pomnik przyrody.

Dla przypomnienia – najgrubszym dębem w kategorii osobników jednopniowych i pomnikowych (czyli figurujących w rejestrach) w województwie dolnośląskim jest dąb szypułkowy “Młynarz” z Konradówki-Piotrowic (837 cm obwodu pierśnicowego pnianie mylić z dębem “Chrobry”, który terytorialnie znajduje się już w woj. lubuskim). W czerwcu 2020 roku pisałem o Młynarzu: https://www.lenartpawel.pl/pomnikowy-dab-szypulkowy-mlynarz-z-konradowki-piotrowic-najgrubszy-jednopniowy-na-dolnym-slasku.html.

W JAKIEJ KATEGORII BLIŹNIAK JEST NAJGRUBSZY?

Żeby jak najmniej skomplikować sprawę, napiszę tak. Dąb szypułkowy Bliźniak jest najgrubszym, dwupniowym dębem województwa dolnośląskiego w kategorii dębów nie będących formalnie pomnikami przyrody. Przy czym należy zaznaczyć, że rozwidlenie Bliźniaka na dwa odrębne drzewa znajduje się na wysokości około 3 metrów, a więc z punktu widzenia dendrometrii, drzewo może być traktowane jako pojedynczy okaz.

ŻYWY CZY MARTWY?

Rozważając powyższe, należy dodać jeszcze, że Bliźniaka cały czas możemy zaliczać do kategorii drzew żywych, chociaż tutaj sprawa jest nieco skomplikowana, ponieważ Bliźniak prawy od wielu lat jest już martwy, natomiast Bliźniak lewy wciąż żyje i co roku wypuszcza liście na nielicznych, żywych pędach. Jednak rozpatrując drzewo jako jeden organizm, należy uznać go oczywiście za żywego.

SENTYMENTALNA PODRÓŻ 

Kiedy kilka tygodni temu zamieściłem na portalu społecznościowym FB post zapowiadający dłuższy artykuł o Bliźniaku, odezwało się kilka osób – przeważnie mieszkańców Twardogóry i okolic, u których obudziłem dawne, sentymentalne wspomnienia (nawet te z dzieciństwa), kiedy to spacerowali w pobliżu Bliźniaka i towarzyszącemu mu Henrykowi – drugiemu królowi twardogórskich dębów.

Ja znam Bliźniaka dopiero od kilku lat, ale każda wyprawa do niego i jego brata Henryka, również dla mnie stanowi pewnego rodzaju podróż sentymentalną, pełną wzruszenia, refleksji, zachwytu nad potęgą natury, nad majestatycznością i wielkością drzew oraz nieubłaganą przemijalnością wszystkiego. Magiczna aleja drzew, która rozpoczyna się zaraz za ostatnimi domostwami Przysiółka “Wesółka” i w której to rośnie dąb Bliźniak i Henryk, jest wejściem do okrętu dryfującego pięknem twardogórskiej ziemi, pośród bezkresnej ciszy, przerywanej tylko przyjemnym dla ucha i duszy szumem drzew i śpiewem ptaków.

Rośnie tam jeszcze jedno, fantastyczne i unikatowe drzewo i to zaraz na początku alei, które także reprezentuje gatunek dąb szypułkowy. Jego wspaniałość pokażę i opiszę w tegorocznym cyklu pereł dendroflory Wzgórz Twardogórskich i okolic.

WYSOKOŚĆ I WIEK BLIŹNIAKA

Jeżeli chodzi o wysokość to dąb Bliźniak nie jest pod tym względem wyróżniającym się drzewem. Mierzy około 18-20 metrów. Za to jego wiek pozostaje zagadką. Wprawdzie autorzy albumu “Drzewa Polski. Najgrubsze. Najstarsze. Najsłynniejsze.”, który został wydany w 2016 roku podali, że Bliźniak ma szacunkowo 400 lat, ale ile tak naprawdę drzewo żyje nie wiadomo, chociaż te 400 lat wydaje się mocno uprawdopodobnione.

PRZEZ CHWILĘ NIC SIĘ NIE DZIEJE, PRZEZ DŁUŻSZĄ CHWILĘ, DZIEJE SIĘ BARDZO WIELE

Taką myśl ułożyłem sobie w głowie podczas ostatniej wizyty u Bliźniaka, w sobotę 27 lutego. Jeżeli przy drzewie pobędziemy przez kilka minut, możemy odnieść wrażenie, że czas tu się zatrzymał i nic się nie dzieje. Widzimy sędziwy, potężny dąb, który resztkami wiązek przewodzących toczy życie do mocno zubożałej korony Bliźniaka lewego. Jeżeli jednak posiedzisz przy tym drzewie tylko przez godzinę, zauważysz ptaki przylatujące do drzewa, wciskające się w szczeliny pnia i pod odpadającą korę.

Dostrzeżesz fantastyczne kształty kikutów pozostałych na pniu po wyłamanych konarach, z których jeden przypomina stworka próbującego coś wciągnąć szeroko otwartym aparatem gębowym. Zachwycisz się zmiennością oświetlenia drzewa i wędrówką jego cienia, tak jak astronomowie z zachwytem oglądają wędrówkę Słońca na niebie. Jednak przede wszystkim poczujesz się wyjątkowo, ponieważ masz zaszczyt oglądać tak niezwykłe drzewo. Zamknij oczy i pomyśl, jak Bliźniak wyglądał, kiedy był jeszcze maleńką siewką albo w czasach swojej największej witalności z rozłożystą, potężna, królewską koroną.

Jaka wielka przepaść wiekowa i gabarytowa jest między Bliźniakiem, a otaczającym go drzewostanem. To tak, jakby do przedszkola przyprowadzić ponad 100-letniego staruszka. W tych wszystkich rozważaniach i przemyśleniach, należy jeszcze wziąć pod uwagę wiernego towarzysza Bliźniaka, którym jest dąb Henryk. Przecież on także jest znamienitym przedstawicielem dendrologicznej elity naszego kraju. Dlatego za kilka dni, również o Henryku opublikuję drugi artykuł, w którym poruszę kilka spraw i ciekawostek dotyczących drugiego, twardogórskiego Matuzalema. 

MARTWE DREWNO

Każdy centymetr sześcienny martwego drewna, który odpada od Bliźniaka, natychmiast trafia do czynnej non stop przetwórni, zwanej obiegiem materii, chociaż intensywność jej działalności jest zmienna, w zależności od pory roku, wilgotności, temperatury i fluktuacji “pracowników” terenowych, którymi są owady, grzyby i bakterie. Ziemia go urodziła i ziemia wchłonie z powrotem. To przywołuje na myśl biblijną mądrość: “Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”

Kończę ten artykuł z poczuciem satysfakcji, że jeszcze raz udało mi się zaprezentować i opisać twardogórskiego olbrzyma ukrytego za Przysiółkiem “Wesółka”. Przy okazji przesyłam pozdrowienia dla znajomych, z którymi oglądałem Bliźniaka i Henryka, zwłaszcza do Krzyśka, Leszka, Madzi i Marka. Zamiast tradycyjnego podsumowania, jakie sporządzam przy opisywaniu drzew, zakończę go powiedzeniem niemieckiego poety Hermanna Hesse: “Drzewa są świętością. Kto wie, jak z nimi rozmawiać i jak ich słuchać, ten pozna prawdę. Nie głoszą doktryn ani gotowych recept, lecz nie troszcząc się o to, co jednostkowe, nauczają pradawnego prawa życia”

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • krzysiek z lasu //08 Mar 2021

    Zawsze warto wracać do miejsc, które już się dobrze zna, tak jak fajnie słuchać piosenek które już się dobrze zna i lubi. Taki banał 😉 , ale Bliźniak i Henryk grają muzykę niebanalną… , ale do tej muzyki trzeba mieć odpowiedni słuch, też niebanalny….
    Pozdrawiam 😉

    • Paweł Lenart //23 Mar 2021

      Napiszę więcej – Bliźniak i Henryk to główni, dendrologiczni dyrygenci twardogórskich lasów. Każdy szum ich gałęzi stanowi anielską melodię dla tych, którzy ją rozumieją i wchłaniają całą duszą. 😉
      Pozdrawiam. 😉