facebooktwitteryoutube
Aktualności - 17 Lip, 2018
- 2 komentarze
Wycieczka dendrologiczna z leśniczym.

NADLEŚNICTWO PRZEDBORÓW – LEŚNICTWO WANDA

W sobotę, 14 lipca miałem przyjemność odwiedzić lasy Nadleśnictwa Przedborów w leśnictwie „Wanda”, gdzie gospodarzem tego terenu od kilkudziesięciu lat jest leśniczy – Pan Józef Kulawinek. Była to dla mnie arcy ciekawa wyprawa, przede wszystkim dlatego, że jeszcze nigdy nie miałem okazji chodzić po lasach tego leśnictwa. Głównym celem wyprawy było obejrzenie pomników przyrody leśnictwa „Wanda”, w tym jednego z najpotężniejszych buków zwyczajnych w Polsce – 330-letniego „Dziadka”.

Leśniczy wraz z synem, znając moje hobby, postanowili mi pokazać perły tamtejszej dendroflory, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wycieczka była tak naprawdę wspaniałym spacerem w doborowym towarzystwie wśród wyjątkowych okazów drzew. Nadleśnictwo Przedborów, położone jest w południowo-wschodniej części woj. wielkopolskiego i północno-zachodniej części woj. łódzkiego.

Jest jednym z najbardziej na południe wysuniętych nadleśnictw w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Poznaniu. Powierzchnia terytorialna zasięgu nadleśnictwa wynosi 109 955 ha. Średnia wysokość, na której położone jest nadleśnictwo to ok. 200 m n.p.m. Większe wzniesienia to: wzgórze Bałczyna – 278 m n.p.m. i najwyższe wzniesienie w Wielkopolsce Kobyla Góra – 284 m n.p.m., znajdujące się w paśmie Wzgórz Ostrzeszowskich. Na terenie nadleśnictwa przebiega północna granica naturalnego zasięgu buka i jodły. Największym atutem regionu jest przyroda, ciekawa rzeźba terenu, duży udział lasów i czyste powietrze.

Chociaż lasy nadleśnictwa to dominacja drzewostanów iglastych, leśnictwo „Wanda” wyróżnia się na ich tle dużym udziałem drzewostanów liściastych, w których ukrywają się prawdziwe perły tamtejszej dendroflory w postaci wspaniałych dębów, buków, ale także daglezji lub modrzewi. Jedną z pierwszych ciekawostek były „ukryte” daglezje wśród dębów i buków. Postanowiłem zaprezentować najwspanialsze okazy, jakie miałem zaszczyt obejrzeć.

Od razu wspomnę, że tylko część drzew pomierzyłem, natomiast na widoku miałem co najmniej 2 razy więcej unikatowych okazów, które na pewno zasługują na dokładny pomiar i opis. Napiszę krótko – byłem w swoim żywiole, kiedy po raz pierwszy na własne oczy mogłem obejrzeć te wspaniałe, przyrodnicze arcydzieła. ;))

W leśnictwie nie brakuje też – jak ja to czasami nazywam – „klasyki podgrzybkowej”, czyli borów sosnowych rosnących na mało żyznych piachach, gdzie podczas jesiennego pojawu grzybów, można godzinami spacerować za czarnymi łbami podgrzybków. Uwielbiam te klimaty! Myślami już widziałem setki podgrzybków rosnących na górkach. ;))

JODŁA POSPOLITA – OBWÓD PIERŚNICOWY 250 CM

Pierwsze opisane drzewo to bardzo wysoka, strzelista jodła zwyczajna rosnąca w najlepsze pośród dębów, buków, brzóz i grabów. Naprawdę wspaniale to wygląda! Jodła ma dokładnie 250 cm obwodu pierśnicowego, czyli tyle, ile wynosi minimalny, pomnikowy obwód dla tego gatunku. Jodła ta robi duże wrażenie swoją nienagannie, prostą jak strzałą sylwetką i pokrojem.

Obok niej rośnie kilka innych jodeł, które również zasługują na uwagę. Jak przystało na potężne drzewo leśne, jodełka ta wykształciła masywne napływy korzeniowe. Leśniczy powiedział mi, że bardzo ceni sobie najdorodniejsze okazy w leśnictwie i specjalnie je oznacza aby drwale, wykonujący czasami pracę w ich pobliżu, nie odważyli się któregoś z nich uszkodzić. Szacunek!

DĄB SZYPUŁKOWY – OBWÓD PIERŚNICOWY 456,50 CM

Drugie drzewo to dąb szypułkowy o obwodzie pierśnicowym 456,50 cm. Są to dwa drzewa zrośnięte podstawami pni i do wysokości ponad 2. metrów tworzą całość. Drzewo wyraźnie „pęka” z uwagi na tzw. V-kształtne rozwidlenie i być może kiedyś z hukiem rozłamie się na połowę. Mam nadzieję, że nie nastąpi to prędko.

Drzewo to przypomina mi trochę „Pękającego” dęba szypułkowego z Kamienia, którego opisałem w zeszłorocznym cyklu pereł dendroflory Wzgórz Twardogórskich. Okaz z Przedborowa jest jednak masywniejszy i grubszy. Poza niebezpieczeństwem pęknięcia, drzewo sprawia wrażenie będącego w dobrej kondycji zdrowotnej.

BUK ZWYCZAJNY – OBWÓD PIERŚNICOWY 532,50 CM

Buk ten jest absolutnie unikatowy z kilku powodów. Najprawdopodobniej jest to obecnie najgrubszy buk zwyczajny leśnictwa Wanda i jeden z grubszych okazów rosnących w kraju na terenach Lasów Państwowych. Już w tym momencie „zdradzę”, że opisany poniżej buk „Dziadek” niestety przewrócił się. Zatem ten okaz jest teraz numerem jeden jeśli chodzi o grubość pnia.

Drzewo wykształciło trzy, ogromne przewodniki, które odchodzą od pnia na wysokości około 4. metrów. Pień drzewa pokrywają malownicze mchy. Obwód pierśnicowy drzewa wynosi aż 532,50 cm. Poza imponującymi gabarytami, drzewo to zachwyca wysokością i bardzo dobrym stanem zdrowotnym.

Przy potężnym buku zrobiliśmy nieco dłuższą przerwę aby nacieszyć oczy tym wspaniałym drzewem. Drzewo to rośnie głęboko w lesie i śmiało można go nazwać królem buków tego uroczego leśnictwa. Już po tych kilku drzewach, byłem „w drzewo-wzięty”. ;)) Pasja tropiciela drzew jest silniejsza z każdym, nowo odkrytym, wyjątkowym drzewem.

Każdy z trzech przewodników buka mógłby śmiało stanowić odrębne, okazałe drzewo. Leśniczy powiedział, że w ostatnich latach nawet susze nie są dla sędziwych okazów tak niebezpieczne, jak gwałtowne burze i silne wiatry, które powodują masowe i ogromne zniszczenia w drzewostanach.

Jeszcze cztery ujęcia potężnego buka, ukazujące jego mocarność. Można powiedzieć, że w leśnictwie „Wanda”, im dalej w las, tym więcej dendrologicznych skarbów. Gdyby wycieczka miałaby się odbyć wyłącznie do tego okazu, bez wahania przyjechałbym. To wspaniałe drzewo.

DAGLEZJA ZIELONA – OBWÓD PIERŚNICOWY 283 CM

Jedną z najgrubszych daglezji w czeluściach lasów Przedborowa jest ten okaz o obwodzie pierśnicowym wynoszącym 283 cm. W kraju rosną oczywiście znacznie grubsze daglezje o obwodach ponad 4-ro metrowych, ale ten okaz wyróżnia się konkretnie w tych lasach. Dla daglezji minimalny obwód pomnikowy to 250 cm, czyli mamy do czynienia z drzewem o wymiarach pomnikowych.

Na tle jaskrawo zielonych liści buka, strzelisty i długachny pień prezentuje się okazale. Poprzednie pokolenia leśników niezwykle pomysłowo urządzili te lasy, które teraz tak wspaniale wyglądają.

KLON POLNY

Kolejną atrakcją dendrologiczną był klon polny. Nie mierzyłem jego obwodu pierśnicowego ponieważ nie wyróżnia się on na tle innych drzew tego gatunku. W przypadku tego okazu, cechą wyróżniającą jest jego wysokość. Chociaż nie miałem przy sobie dalmierzu, na oko drzewo ma około 20 metrów wysokości, co jak na klona polnego jest dobrym wynikiem.

DĄB SZYPUŁKOWY – OBWÓD PIERŚNICOWY 437,50 CM

Następne drzewo to dąb szypułkowy o obwodzie pierśnicowym wynoszącym 437,50 cm. Drzewo to jest mocno ukryte wśród zarośli i krzewów. Odznacza się dobrym stanem zdrowotnym, a jego pokrój świadczy o tym, że drzewo to wyrosło w zwarciu, wśród innych drzew.

Drzewo to przypomina mi dęba szypułkowego „Króla Bagien”, którego pokazałem i opisałem w pierwszym cyklu pereł dendroflory Wzgórz Twardogórskich w 2016 roku. Na długim pniu, wiele metrów nad ziemią zaczynają się potężne konary i gałęzie, tworzące bujną i piękną koronę. 

DĄB SZYPUŁKOWY – OBWÓD PIERŚNICOWY 579 CM

Następnie udaliśmy się na tzw. „Plac pod dębami”, gdzie rośnie kilka sędziwych dębów szypułkowych. Jeden z nich jest szczególnie okazały i rośnie tuż za wybudowaną w tym miejscu ogromną wiatą z drewna przypominającą swoim kształtem odwrócony liść dębu. Została ona zaprojektowana i umiejscowiona w cieniu przepięknego, wiekowego pomnika przyrody.

Drzewo to imponuje swoim ogromem. Na wysokości około 4. metrów widnieje ślad po chirurgicznym usunięciu jednego z olbrzymich konarów. Być może usunięto go z uwagi na wybudowaną wiatę. Drzewo ma niespokojną historię z ogniem w tle.

Kilka lat temu jakiś „człowiek” lub „ludzie” podpalił/podpalili wypróchniały pień drzewa. Dąb na szczęście przetrwał pożar i – co jest ogromną ciekawostką – prawdopodobnie przyczynił się do zniszczenia grzybów rozkładających drewno tego ogromnego drzewa. Pomimo tak dramatycznych wydarzeń, dąb ten odznacza się dużą żywotnością.

Dąb ma w obwodzie pierśnicowym aż 579 cm. To chyba najgrubszy dąb szypułkowy w leśnictwie „Wanda”. Warto obejrzeć też pozostałe dęby rosnące wokół palcu. Kilka z nich także ma wymiary pomnikowe. Dla dębu szypułkowego, zgodnie z rozporządzeniem z grudnia 2017 roku minimalny obwód pnia, predestynujący go do pomnika przyrody wynosi 300 cm.

Wnętrze pnia ogromnego drzewa w obiektywie ukazuje mursz drzewny, plątaninę pajęczyn i czarne ślady po pożarze. Czuć jeszcze zapach spalenizny. Zdumiewający jest fakt, że za tymi obumarłymi i spalonymi częściami drzewa, w środku mają miejsce życiowe procesy drzewa, transport wody i składników odżywczych.

Największe wrażenie robi oczywiście pień ogromnego dębu. Jest on stosunkowo długi, co może świadczyć o tym, że drzewo przez część swojego życia rosło w zwarciu. Drzewo to należy do ścisłej, dębowej czołówki leśnictwa „Wanda”.

MODRZEW EUROPEJSKI – OBWÓD PIERŚNICOWY 263 CM

Kolejna perełka dendrologiczna to modrzew europejski o wymiarach pomnikowych, który dla tego gatunku wynosi 250 cm. Okaz, który obejrzeliśmy mógł się pochwalić 263. cm w „pasie” i dużą wysokością. Drzewo rośnie w lesie liściastym, co jest znakiem firmowym tego unikatowego leśnictwa.

Oznaczenie poziomej, białej kreski to jest to, o czym pisałem wyżej, kiedy wspomniałem o specjalnym znakowaniu sędziwych drzew przez leśniczego aby zachować szczególną ostrożność przy wykonywaniu prac w ich pobliżu. Drzewo to odznacza się prawie idealnie prostym pniem i mocnym ugałęzieniem korony.

Pomnikowych modrzewi mamy w kraju niewiele. Sam jeszcze nie odnalazłem w lasach Wzgórz Twardogórskich pomnikowych egzemplarzy tego gatunku, ale mam nadzieję, że chociaż jedną taką perełkę znajdę.

DĄB SZYPUŁKOWY – OBWÓD PIERŚNICOWY 555,50 CM

Następny przystanek to kolejny, imponujący okaz dębu szypułkowego. Drzewo rosło kiedyś na otwartej przestrzeni, wśród pól i łąk. Teraz są to tereny leśne a młode drzewa i inne rośliny ukrywają z daleka dębowego giganta. Obecnie teren ten w żadnym razie nie przypomina łąki.

„Polny” dąb rosnący teraz w lesie ma 555,50 cm obwodu pierśnicowego. Pomimo imponujących gabarytów, jest dosyć trudny do odnalezienia i zauważenia. Na pewno łatwiej go wypatrzeć w sezonie zimowym, kiedy dendrologiczne otoczenie drzewa zrzuci liście.

Masywny, krępy pień drzewa jest przyozdobiony mchami, pajęczynami, guzami, zgrubieniami i naroślami. Drzewo ma szeroką koronę i odznacza się dobrym stanem zdrowotnym, chociaż jego wnętrze prawdopodobnie jest częściowo rozłożone przez grzyby.

Z uwagi na to, że nie ma szansy na zrobienie zdjęcia całej sylwetki drzewa z powodu zarośniętego terenu wokół, skupiłem się na fotkach potężnego pnia drzewa. Jest to kolejny, wyjątkowy okaz dębu szypułkowego uroczego leśnictwa „Wanda”

BUK ZWYCZAJNY „DZIADEK”

Buk zwyczajny „Dziadek” zwany też wyjątkowo niefrasobliwie „Alfonsem” to był mój główny cel wycieczki. Drzewo to jest bardzo znane pasjonatom sędziwego drzewostanu. Jest też dokładnie opisane w albumie „Drzewa Polski. Najgrubsze. Najstarsze. Najsłynniejsze”.

Niestety, ten imponujący na skalę krajową okaz, przewrócił się podczas zeszłorocznych incydentów wiatrowych. Ponieważ nadal jest pomnikiem przyrody, pozostanie w tym miejscu aż do całkowitego rozkładu. Na zdjęciu nie udało mi się ukazać powierzchni, którą pokrywała jego ogromna korona, ale jak uświadomiłem sobie, ile zajmowała miejsca, zdałem sobie sprawę jak potężne było to drzewo.

Jak podają Autorzy wyżej wspomnianego albumu: „Buk ten wygrał ogłoszony w 2001 roku konkurs na najgrubsze drzewo (swojego gatunku, oczywiście) rosnące w Lasach Państwowych”. Najczęściej – zapewne z uwagi na sędziwy wiek – nazywany jest „Dziadkiem”, ale można też spotkać ludzi, którzy nazywali go „Alfonsem” z uwagi na ulubione miejsce schadzek miejscowych, zakochanych par.

Liczne ślady wyznawania sobie miłości przez zakochanych zostały przez nich wyryte na pniu potężnego buka. Ci bardziej odważni, nanosili je nawet kilka metrów nad ziemią. Najstarsze, dające się odczytać pochodzą z początku XX wieku. „Dziadek” był zrostem dwóch drzew, które do wysokości 2. metrów tworzyły całość i miał aż 36 metrów wysokości. Obwód pierśnicowy drzewa wynosił 675 cm. Dane te są aktualne na 2011 rok.

Wiek drzewa także imponuje. Przyjmując wyliczenia dr Cezarego Pacyniaka – „Dziadek” miał w 2015 roku aż 330 lat co stawiało go w pierwszym rzędzie najstarszych buków zwyczajnych w kraju. Drzewo w ostatnich latach swojego życia było bardzo osłabione przez grzyby, w tym hubiaka pospolitego, którego owocniki licznie pokrywały patriarchalny pień buka.

Szkoda, że nie zdołałem przyjechać do „Dziadka” kiedy jeszcze rósł. Zarówno Autorzy wspomnianego albumu, jaki i leśniczy z synem, powiedzieli mi, że drzewo to było jakby żywcem wyjęte z serca baśniowego lasu i sprawiało niesamowite wrażenie.

POZOSTAŁE DĘBY SZYPUŁKOWE

Kilka godzin wycieczki dendrologicznej dobiegło końca. Od złamanego „Dziadka”, wracaliśmy leśną drogą, gdzie z samochodu obejrzałem jeszcze 3. pomnikowe dęby szypułkowe. Była to świetna wycieczka, niezwykle pożyteczna i obfitująca we wspaniałe okazy drzew. Pragnę serdecznie podziękować leśniczemu – Panu Józefowi z rodziną za wspaniałą gościnę i inicjatorce wyprawy – koleżance Kasi, dzięki której miałem przyjemność wziąć udział w dendrologicznej wyprawie po przepięknych lasach Przedborowa. ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • wojek //20 Lip 2018

    Witajcie Towarzyszu Pawle:)
    Z zainteresowaniem przeczytałem Twoje sprawozdanie z wycieczki. Dobrze, że uchowało się trochę takich perełek dendroflory. Jestem ciekaw jak długo….
    Ale, ale Tow. Lenart przypominam, że wstęp do lasu w okolicach Kobylej Góry a już w szczególności w okolicach Marcinek jest bez specjalnej przepustki zakazany. To mój rewir i ładnie by wyglądał jakby tam wpadł Towarzysz Lenart:) Zresztą Paweł boletusa wiele tam nie znajdziesz co innego podgrzybki i zielonki.
    Pozdrawiam serdecznie:

    • Paweł Lenart //23 Lip 2018

      Towarzyszu Wojciechu! 😉
      Wszak całkowicie przyznaję Wam rację i wyrażam głębokie ubolewanie za takie niedopatrzenie z mojej strony. Niemniej mając świadomość podważenia Waszego zaufania, lojalności i cierpliwości, obiecuję się zrehabilitować jak najszybciej. 😉
      Serdeczności, Darz Grzyb! 😉