facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 29 styczeń, 2021
- brak komentarzy
Wybrane okazy dendroflory z Grodźca cz. 7/7. Park: część 3 i 4.

Wybrane okazy dendroflory z Grodźca cz. 7/7.

Park: część 3 i 4.

Ostatnia, siódma część o wybranych okazach dendroflory Grodźca dotyczy trzeciej i czwartej części parku. Podczas naszej późno-listopadowej wycieczki, były to dwa ostatnie kawałki terenu, w których, przypuszczalnie mógł rosnąć rekordowy tulipanowiec amerykański. Po dokładnym obejściu całego obszaru i obejrzeniu drzewostanu, utwierdziliśmy się w przekonaniu, że drzewa tego już nie ma (o ile w ogóle istniało).

PARK: CZĘŚĆ 3

Trzecia część parku zlokalizowana jest w północno-zachodnim sektorze całego założenia parkowego. Idąc jego skrajem, z oddali (od pleców) można podziwiać zabytkową aleję lipową, opisaną w części trzeciej. Idąc natomiast zarastającą ścieżką przez tę część parku, zachwyciliśmy się rzadko spotykaną kombinacją gatunkową drzew zastosowaną w założeniu alejowym.

Mamy tu bowiem aleję, w skład której wchodzą przede wszystkim platany klonolistne i jesiony wyniosłe. Nie przypominam sobie, żebym mógł podziwiać w innych miejscach, które do tej pory odwiedziłem, aleję złożoną właśnie z tych gatunków drzew. Pierwotny zarys kompozycji jest zaburzony przez liczne młode klony zwyczajne i kilka innych gatunków, ale trzon założenia (platany i jesiony) jest dobrze widoczny do chwili obecnej.

W pobliżu alei możemy też natknąć się na stanowisko pewnej rośliny z zaokrąglonymi liśćmi. Tworzą one subtelny kontrast zieleni z opadłymi, wyschniętymi i brązowymi liśćmi drzew. Nazwę “tajemniczej” rośliny pozostawiam do oznaczenia botanikom. ;))

Jeżeli zaś chodzi o najbardziej okazałe drzewa, to oczywiście platany “walczą” o pierwszeństwo w grubości pni z jesionami. Nie zmierzyliśmy wszystkich drzew, ale najbardziej okazałe platany mają już około 500 cm w obwodach pierśnicowych pni. Jak na ten gatunek to jest to jeszcze szczególnie okazała grubość, ale na pewno warta odnotowania.

NAJGRUBSZY JESION WYNIOSŁY “HUSARZ”

O ile platanom odpuściliśmy pomiary obwodu pni, ponieważ nie stwierdziliśmy występowania wśród nich jakiegoś wyjątkowo okazałego osobnika, o tyle najgrubszy jesion trzeba było koniecznie zmierzyć, ponieważ mamy tu spory i wyróżniający się okaz.

Jego obwód pierśnicowy pnia mierzy 484,50 cm, a na pniu drzewa można dostrzec tabliczkę z dosyć mało czytelnym napisem “Jesion Husarz”. Wiek drzewa szacowany jest na 200 lat. Drzewo ma dość mocarnie rozbudowaną szyję korzeniową.

Stan zdrowotny “Husarza” jest średni – jeden z trzech, głównych przewodników wyłamał się i pozostał po nim kikut. W koronie także widać dość liczne ubytki konarów i gałęzi. Pod względem fito-sanitarnym, znacznie lepiej prezentują się platany.

Ścieżka prowadząca przez aleję jest wciąż widoczna, pomimo, że inne drzewa wykorzystują wszelkie luki świetlne i możliwości, aby zająć kawałek terenu dla siebie. Jednak w sezonie letnim, raczej trudno nią przejść, a jeszcze trudniej coś konkretnego sfotografować.

W parku możemy też podziwiać martwe drewno, chociaż nie wiem, czy do końca słowo “podziwiać” jest tu adekwatne? Jednak ten, kto zna pożytek płynący z obecności martwego drewna w parku czy lesie, to spojrzy na nie łaskawszym okiem.

W tej części parku rosną też inne gatunki drzew, np. dęby szypułkowe, świerki, daglezje zielone, lipy drobnolistne, klony zwyczajne i kilka innych, ale nie wyróżniają się one parametrami na tle najbardziej okazałych, krajowych olbrzymów, poza jednym drzewem, o którym nieco niżej.

Najgrubsze dęby szypułkowe, raczej nie przekraczają 400-430 cm obwodu pierśnicowego pnia, ale kilka okazów prezentuje się całkiem przyzwoicie. Zresztą, co tu pisać, drzewa zawsze są piękne. ;))

BUK POSPOLITY ‘PENDULA’

Po wszystkich częściach parku oprowadzał nas Pan Wiesław – mieszkaniec Grodźca, który okazał się wspaniałym przewodnikiem, posiadającym bardzo bogatą wiedzę na temat tych terenów. W trzeciej części parku zaprezentował nam niesamowitego buka.

W przeszłości drzewo to rosło w prześwietlonym miejscu przy parkowej polanie. Jednak w miarę zarastania tej polany i systematycznie zmniejszającej się dostępności do światła, buk zaczął usychać w dolnych partiach korony, przyjmując przy tym niebywały, “uroczo pokraczny” wygląd.

Pień charakteryzuje się bulwiasto-beczkowatym zgrubieniem, do tego przyozdobiony jest malowniczymi naroślami, guzami i mchami. Nie jest szczególnie okazały, ale na pewno jest wyjątkowo urodziwy, wręcz baśniowy.

Na dokładkę, drzewo dostało “wysypki”, którą zapewne jest jakiś gatunek grzyba. Z bliska wygląda jak skóra prehistorycznej jaszczurki.

Z każdej strony można zachwycić się niezwykle intrygującą sylwetką i pokrojem tego cudnego drzewa, chociaż jego stan zdrowotny nie jest zbyt dobry.

Przed nami pozostała już czwarta, ostatnia część parku. Brak legendarnego tulipanowca zrekompensowała nam obecność innych, uroczych i cennych drzew.

PARK: CZĘŚĆ 4

Czwarta część parku w Grodźcu to najbardziej wysunięty na północ skrawek zieleni. Jak się okazało, kryje w sobie wiele ciekawostek historycznych.

W Grodźcu istniała kiedyś kopalnia miedzi, której ślady widnieją do dzisiaj. Zaznaczona jest ona na mapach Googla pod nazwą “Kopalnia miedzi Upadowa Grodziec”. Oprócz tego, spotkamy tu pozostałości po wapienniku – pieca do wypalania wapna.

Więcej na temat historii tego miejsca można przeczytać, m.in. w artykułach Pani Karoliny Rybickiej: 16_rybicka_hereditas_2017  oraz Pana Piotra Kanikowskiego: https://24legnica.pl/mlynskie-wzgorze-i-grodziec-tutaj-bylo-stare-zaglebie/.

Do tej części parku przylega aleja kasztanowcowa, będąc pierwotnym elementem założenia parkowego. Niestety, jest ona mocno osłabiona, głównie z powodu uciążliwego motyla – szrotówka kasztanowcowiaczka, który co roku zaburza proces fotosyntezy i odżywiania się alejowych drzew.

Wśród zapomnianych i zniszczonych ruin, sukcesja trwa w najlepsze i dlatego panoszą się tu młode drzewa (zwłaszcza klony pospolite i graby). Jednak same ruiny są na tyle ciekawe, że warto na chwilę zatrzymać się przy nich.

Jedną z ciekawostek, o której opowiedział nam Pan Wiesław dotyczy problemu wód gruntowych, tzw. obszaru Niecki Grodzieckiej. Podczas budowania kopalni miedzi okazało się, że wydrążone korytarze pod przyszłą kopalnię są zalewane przez wodę. W związku z tym, postanowiono odwodnić teren.

Można przypuszczać, że operacja ta mogła odbić się niekorzystnie na ekosystemie terenu i roślinności parku. Jednak nie znalazłem opracowania na ten temat.

Wokół ruin najbardziej wyróżniają się lipy drobnolistne, chociaż nie są one tak okazłe, jak te z pierwszej części parku lub z zabytkowej alei i szpaleru. Ich obwody pierśnicowe pni dochodzą do około 400 cm.

Także i w tej części parku mamy dość duże zróżnicowanie gatunkowe drzew, bowiem obok lip, spotkamy tu np. klony pospolite, klony jawory, topole białe, graby zwyczajne, dęby szypułkowe, buki pospolite, kasztanowce pospolite, sosnę czarną.

NAJGRUBSZY KLON POSPOLITY

Jeżeli chodzi o najgrubsze drzewa czwartej części parku, to z pewnością warto tu wymienić klon pospolity, który rośnie blisko zachodniego skraju.

Drzewo odznacza się krótkim i masywnym pniem z ziejącą, okazałą dziuplą, która ujawnia zgniliznę i rozkład wewnętrzny drewna.

Niemniej, drzewo imponuje grubością obwodu pierśnicowego pnia, który mierzy 493 cm. Prawie 5 metrów w “pasie” dla klona pospolitego to już znaczący i pokaźny wynik.

Blisko skraju można też podziwiać uroczą alejkę grabową. Tworzące ją drzewa nie są szczególnie okazałe w parametrach grubość/wysokość, ale jako całość tworzą przepiękną kompozycję.

Warto zwrócić uwagę na dość nietypowo ukształtowaną sosnę czarną z bardzo nisko osadzonym konarem. Na pniu widać ślady po drugim konarze, który także wyrastał kilkadziesiąt centymetrów nad gruntem.

Jednym z najgrubszych buków pospolitych jest osobnik o obwodzie pierśnicowym pnia mierzącym około 400 cm. To było ostatnie drzewo, które obejrzeliśmy w czwartej części parku. Czas na krótkie podsumowanie całości artykułów dotyczących dendroflory Grodźca.

PODSUMOWANIE 

1) Grodziec (woj. dolnośląskie, powiat złotoryjski, gmina Zagrodno), stanowi wielką atrakcję turystyczną, głównie dzięki urzekającemu, średniowiecznemu zamkowi, który ulokowany jest na szczycie bazaltowego wzgórza.

2) Dla mnie, poza unikatowym zamkiem, Grodziec to przede wszystkim wspaniałe okazy dendroflory. W zabytkowej alei lipowej ciągnącej się po zachodniej stronie miejscowości, rośnie kilka lip drobnolistnych, których obwody pierśnicowe pni mierzą prawie 6 metrów.

3) Równolegle do zabytkowej alei, wzdłuż rzepakowych pól ciągnie się wyjątkowy szpaler lipowy, w którym rośnie brylant rodzimego drzewostanu – “Racławicka” lipa drobnolistna. Na wysokości pierśnicy, pień “Racławickiej” lipy mierzy aż 972,50 cm, natomiast na wysokości 50 cm nad gruntem 902,50 cm. To jedna z najgrubszych lip w Polsce!

4) Kilkadziesiąt metrów dalej w tym samym szpalerze rośnie “Monumentalna” lipa drobnolistna. Na standardowej wysokości 130 cm od poziomu gruntu obwód pnia drzewa mierzy 745 cm, natomiast na wysokości 50 cm nad gruntem 702,50 cm. Oprócz tego, w szpalerze rosną jeszcze lipy o obwodach pierśnicowych pni 592 i 591 cm.

5) W pierwszej części parku rośnie buk pospolity w formie purpurowej (obw. pierśnicowy pnia 462 cm),

i tulipanowiec amerykański (obwód pierśnicowy pnia 323,50 cm). Przy pałacu wyróżnia się piękna, okazała lipa drobnolistna, a także lipy będące końcem (lub początkiem) zabytkowej alei lipowej, wśród których jedna mierzy 580 cm na wysokości 80 cm nad gruntem (należy pamiętać, że ta część parku jest obecnie kupiona przez prywatnego właściciela – wstęp tylko za jego zgodą).

6) W drugiej części parku na wyróżnienie zasługuje okazały jesion wyniosły (obwód pierśnicowy pnia 467 cm), natomiast ciekawostką i perełką architektury jest stara wieża widokowa.

7) W trzeciej części parku najbardziej zachwyca aleja platanowo-jesionowa. Najgrubsze platany mierzą około 500 cm obwodu pierśnicowego pni, a najgrubszy jesion “Husarz” mierzy w obwodzie pnia na wysokości pierśnicy 484,50 cm.

Odnajdziemy tu też niezbyt grube, ale “uroczo pokraczne” drzewo, którym jest buk pospolity w odmianie płaczącej ‘Pendula’.

8) W ostatniej, czwartej części parku możemy podziwiać m.in. kilka okazałych lip drobnolistnych (obwody pierśnicowe pni około 400 cm), klona pospolitego (obw. pierśnicowy pnia 493 cm), dość nietypowo ukształtowaną sosnę czarną, aleję kasztanowców pospolitych i aleję grabową. Wszystkie zaś części parku posiadają cenną i zróżnicowaną kolekcję dendrologiczną, zarówno drzew rodzimych, jak i egzotów.

9) Wszystko to sprawia, że Grodziec należy uznać za wyjątkowe miejsce na dendrologicznej mapie Dolnego Śląska i bezcenne dziedzictwo kulturowo-przyrodnicze naszego kraju. I kto by pomyślał, że przyjechaliśmy tu tylko w celu odnalezienia rekordowego w grubości pnia tulipanowca amerykańskiego, którego – jak się okazało – już nie ma lub nigdy nie było. Niemniej drzewa Grodźca uchyliły nam znacznie więcej swoich tajemnic…

10) Na koniec składam serdeczne podziękowanie Panu Piotrowi Kanikowskiemu i Panu Wiesławowi Surówce za pomoc i zaangażowanie, dzięki którym, mogłem razem z Markiem – autorem bloga pomniki-przyrody.pl obejrzeć osobliwości dendrologiczne Grodźca i poznać część historii i ciekawostek związanych z tymi terenami. ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.