facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 26 Kwi, 2019
- 2 komentarze
Topola czarna w pobliżu Mostu Szczytnickiego. Osobliwość warta uwagi.

TOPOLA CZARNA W POBLIŻU MOSTU SZCZYTNICKIEGO. OSOBLIWOŚĆ WARTA UWAGI.

Topola. Nazwa budząca dość często skrajne emocje. „Topole to chwasty” powiadają niektórzy ludzie i to zarówno leśnicy, jak i ogrodnicy, przyrodnicy, a także przeciętni zjadacze chleba powszedniego. To niegodziwe i krzywdzące dla całego gatunku „Populus”, najczęściej ma podłoże w „kanadyjkach”.

Chodzi o topolę kanadyjską i jej odmiany, którymi kiedyś często i gęsto obsadzono drogi i wiele miejsc, gdzie ludzie przebywają. A ta, rośnie szybko jak na drożdżach, osiągając spektakularne rozmiary, ale przy okazji, szybko łamie się, próchnieje i jeszcze zaprasza w gościnę liczne stanowiska jemioły oraz grzyby.

Ale szanowni obserwatorzy, „Populus” to nie tylko gierkowskie kanadyjki z jemiołą i „straszydłami” w postaci zwisających i usychających konarów. Polacy nie Kanadyjczycy i swoje rodzime „Populusy” też mają. ;)) I dzisiaj prezentuję jedną z takich swojskich osobliwości, która rośnie tuż przy rzece, w bliskim sąsiedztwie Mostu Szczytnickiego.

To piękna i dorodna topola czarna (Populus nigra), bezjemiołowa, sędziwa, szlachetna i w dodatku rosnąca w pięknym miejscu, dzięki czemu, jej sylwetka wygląda jeszcze bardziej atrakcyjnie. Zrobiłem jej zdjęcia m.in. po drugiej stronie rzeki, dzięki czemu, uwieczniłem jej majestat w lustrze wody.

Topole szybko pokrywają się liśćmi na wiosnę. Wczoraj, w dniu 25 kwietnia, drzewo było już w pełni ulistnione. Topolę tą znam doskonale jeszcze z lat szkolnych, gdzie w pobliżu, chodziłem do II L.O. W pobliżu też, rosną pomnikowe dęby, w tym ogromny dąb Jana Dzierżona, którego już prezentowałem na blogu.

Pamiętam też ją z czasu powodzi w 1997 roku, kiedy drzewo stało przez kilka dni w wodzie. Nie robiłem wtedy zdjęć, a szkoda. Byłaby to cenna, chociaż nieco zatrważająca pamiątka z tamtych dramatycznych wydarzeń. 

Za to obecnie, kiedy mamy tysiące możliwości fotograficznych, zrobiłem topoli pamiątkowe zdjęcia. Jednym z takich „starodawnych” klimatów jest delikatna sepia. Na pierwsze oględziny, można by uznać, że mamy do czynienia z fotką sprzed co najmniej kilkudziesięciu lat. Za kilkadziesiąt lat to będzie prawda. ;))

Zdjęcia nieco bardziej „artystyczne”, czyli jakby malowane, też mi się bardzo podobają. Chciałbym nauczyć się tak malować. Generalnie drzewa to jedne z najbardziej wdzięcznych tematów artystycznych do przeniesienia na obraz, chociaż niełatwe.

Jeszcze nieco inne spojrzenie z obiektywu i także nutka artystycznej odsłony drzewa. Zdjęcia w stanie bezlistnym i w stanie pełnego ulistnienia, znacznie wzbogacają optyczne spojrzenie na to ciekawe drzewo.

OBWÓD PIERŚNICOWY

Czas na obwód pierśnicowy drzewa. Na początek warto wspomnieć, że jedyna topola czarna we Wrocławiu, która oficjalnie figuruje w spisie pomników przyrody to osobnik rosnący przy Al. Kochanowskiego w Ogrodzie Roślin Leczniczych Uniwersytetu Medycznego o obwodzie 222 cm. Teraz może mieć więcej ponieważ są to dość stare dane z pomiaru.

Tymczasem nadodrzański okaz ma 538,50 cm obwodu pierśnicowego na wysokości 130 cm od podstawy i oczywiście nie jest pomnikiem przyrody… Zresztą trudno przekonać ludzi, że topoli też przysługuje ten status, bez względu na przyszytą, złą opinię dla tego gatunku drzew. Jak to jest w zwyczaju, na pniu sędziwych topoli, a zwłaszcza czarnych dzieje się bardzo dużo.

Tumorowate narośla, guzy, zgrubienia, zniekształcenia, nieregularność w każdym calu, przyczyniają się do tego, że jeszcze chętniej ogląda się takie drzewo, bo z każdej strony zaskakuje ono swoją finezją i „niepoukładaniem”.

Z bliska widać masywność i wielkość tego drzewa. Drzewo było poddawane zabiegom pielęgnacyjnym, na szczęście tym normalnym, a nie pseudo-zabiegom, polegającym na ogłowieniu lub znacznej redukcji konarów. Widać to głównie w koronie drzewa, gdzie chirurgicznie usunięto mu kilka gałęzi.

Jak podaje na swojej stronie Pan Piotr Gach: „Swoimi rozmiarami (zwłaszcza wysokością) oraz atletyczną sylwetką topola czarna prawie zawsze zdecydowanie dystansuje otaczające drzewa innych gatunków (chyba, że obok rośnie topola biała. ;)) Jej masywny, osiągający nawet 2.5m średnicy pień jest zwykle rosochaty, pokryty licznymi naroślami i wiązkami pędów odroślowych, rzadziej – a ma to miejsce u drzew zawierających domieszkę topoli amerykańskich – regularnie walcowaty, wysoki i prosty.

Rozłożysta korona jest wsparta na potężnych, ukośnie wzniesionych konarach. Topole czarne należą do najwyższych i najgrubszych drzew liściastych w Polsce. Ich wysokość oscyluje zwykle w granicach 25-30m, ale sporadycznie może ona przekraczać nawet 40m(!), średnica pnia natomiast bez trudu osiąga 1.5m, a czasami, i nie należy to do zupełnej rzadkości, spotyka się ponad 2-metrowe osobniki! Jako przykład niech posłuży tu drzewo rosnące w Kromnowie, które przy obwodzie pnia wynoszącym 8.21m (Φ 2.61m!) mierzy niemal 38m wysokości!

Podobnie jak inne topole oraz wierzby, topola czarna jest jednym pierwszych drzew kwitnących na wiosnę. Jej zwisające, karminowoczerwone (osobniki męskie) lub zielone (osobniki żeńskie) kotki pojawiają się już na przełomie marca i kwietnia, 2-3 tygodni przed rozwojem liści.

Kwiatostany żeńskie jeszcze w maju zaczynają się przekształcać w białe, puszyste owocostany, stanowiące źródło unoszącego się w powietrzu, doskonale wszystkim znanego, choć niekoniecznie przez wszystkich lubianego puchu nasiennego.

Rombowate lub trójkątne liście przypominają nieco te występujące u brzozy brodawkowatej, są od nich jednak większe i sztywniejsze. Nazwa gatunkowa topoli czarnej pochodzi od jej ciemniej kory, która dodatkowo jest pokryta charakterystycznym rysunkiem głębokich bruzd i listewek.

Topola czarna była niegdyś bardzo popularnym drzewem, powszechnie sadzonym zwłaszcza wzdłuż dróg i w sąsiedztwie domostw. Obecnie od pewnego czasu populacja tego rodzimego gatunku systematycznie spada, co ma związek z jednej strony z wypieraniem go przez liczne mieszańce, z drugiej – z wyniszczaniem lasów łęgowych oraz masowym wycinaniem przydrożnych drzew.

Rodzima w Europie topola czarna jest trudna do odróżnienia od swoich euroamerykańskich mieszańców, zwanych zbiorczo topolą kanadyjską. Obecnie zresztą czysta forma topoli czarnej jest już bardzo rzadko spotykana, zwłaszcza na terenach zurbanizowanych (w nadrzecznych lasach łęgowych drzewa te można jeszcze znaleźć w wielu miejscach), powszechnie spotyka się natomiast jej liczne mieszańce z topolami amerykańskimi.

Niektóre odmiany topoli kanadyjskiej, w szczególności topole późna (‚Serotina’), bujna/niekłańska (‚Robusta’), holenderska (‚Marilandica’) oraz francuska (‚Grandis’, inaczej ‚Regenerata’) są tak podobne do topoli czarnej, że ich odróżnienie bywa bardzo trudne”.

Źródło: https://drzewa.nk4.netmark.pl/atlas/topola/topola_czarna/topola_czarna.php

PODSUMOWANIE

Topola czarna rosnąca przy rzece w pobliżu Mostu Szczytnickiego o obwodzie pierśnicowym wynoszącym 538,50 cm to na pewno wyróżniający się osobnik tego gatunku na tle dendroflory miasta. Nie jest chroniona jako pomnik przyrody, a jedyna topola czarna, która figuruje w rejestrze wrocławskich pomników przyrody ma 222 cm obwodu…

Jej osobliwy wygląd, bardzo ciekawy pokrój i malownicze położenie sprawiają, że jest to cenne i atrakcyjne drzewo, które też jest pewnego rodzaju wyjątkiem gatunkowym w tym miejscu ponieważ zaraz za nią, prym i dominację wiodą dęby szypułkowe, w tym ogromny dąb Jana Dzierżona.

Obecnie drzewo pokryło się już obficie liśćmi i aby w pełni dostrzec i docenić jego walory krajobrazowe, warto je obejrzeć zarówno z bliska, jak i po drugiej stronie rzeki. Warto też mieć na uwadze inne, wspaniałe drzewa rosnące w pobliżu, głównie – wspomniane wyżej – dęby szypułkowe.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • wojek //29 Kwi 2019

    WitajcieTowarzyszu Lenart:)
    Wypowiadałem się na temat topoli i przesłałem Wam nawet odpowiednie materiały (żeby się Ci nie wydawało, że starsi członkowie partii marnotrawią tylko czas na przesiadywaniu u Tow. Mieczysława na przykład). Troszkę poważniej udało mi się odkryć mniej więcej na granicy miasta potężny okaz topoli zdjęcia Ci wysłałem a jakbyś chciał to Ci ten okaz zaprezentuję:)
    Ponadto olbrzymie topole fotografowałem w Złocieńcu fotki również masz na skrzynce.
    I jeszcze najważniejsze bez solidnej parapetówki cały czas nie jesteś oficjalnie mieszkańcem Wrocławia:) A i chętnie uiszczę należną Ci grzywnę, czyli okazanie odpowiednich okazów platanów a i też dołożę topolę. Okazy te rosną nieomal u Ciebie na podwórku. Daj znać tylko kiedy będziesz miał czas.
    Pozdrawiam serdecznie
    Darz Grzyb Przyjacielu

    • Paweł Lenart //01 maja 2019

      Musimy się spotkać i tyle, bo spraw partyjnych do omówienia jest multum. 😉