facebooktwitteryoutube
Aktualności - 10 maja, 2016
- brak komentarzy
Sytuacja grzybowa po 10-ciu dniach maja.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Maj to miesiąc, kiedy grzybiarze w różnych rejonach Polski, znajdują już wiele gatunków grzybów rurkowych, które są najbardziej lubiane i poszukiwane przez lwią populację grzybiarzy. Patrząc na doniesienia z grzybobrań na stronę www.grzyby.pl Marka Snowarskiego, wyraźnie widać, że najlepszymi obecnie rejonami na grzyby są województwa: śląskie (znajdowane są głównie maślaki zwyczajne, borowiki ceglastopore oraz pierwsze koźlarze), województwo świętokrzyskie (głównie maślaki), ale tam już chyba jest gorzej z grzybami (brak świeżych doniesień) oraz podkarpackie (maślaki zwyczajne, borowiki ceglastopore). Jeden zbiór z tego województwa powala na kolana. Nie ma go opisanego na stronie Marka, ale jest na facebooku. W jednej z miejscówek grzybowych, znaleziono około setki pięknych i młodych podgrzybków brunatnych. Nie dziwi mnie taka sytuacja ponieważ to właśnie w tych regionach było najcieplej w najzimniejszej części kwietnia i to tam było najwięcej opadów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pozostała, żeby nie powiedzieć – znaczna część Polski boryka się z początkiem posuchy i w związku z tym z brakiem grzybów. Bardziej niż bardzo ;)) sporadycznie, znajdowane są maślaki, przeważnie już w stanie wyprzedażowym. Niektórzy zbierają jeszcze resztę smardzowatego asortymentu wiosennego. Moje tereny na Wzgórzach Twardogórskich również nie pozwalają na ugotowanie pierwszej, wiosennej zupy grzybowej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Prognozy pogody na najbliższe dwa tygodnie nie pozwalają większości grzybiarzom patrzeć z optymizmem. Tam gdzie było dotąd najlepiej z grzybami, nadal będzie najlepiej, a tam, gdzie kiepsko, nadal bezgrzybnie. Nie ma się co martwić na zapas ponieważ mamy dopiero maj i to, co najlepsze w tym sezonie grzybowym, to z pewnością przed nami. Póki co, pozostają następujące opcje dla dolnośląskich grzybiarzy i nie tylko:

1) korzystać z zapasów z poprzednich sezonów;

2) kupić pieczarki np. na targowisku Piast przy ul. Obornickiej we Wrocławiu. Cena za kilogram waha się od 4 zł do 5 zł;

3) kupić boczniaki na ww. targowisku. Ich cena waha się od 3 zł do 3,50 zł za 250g. Oczywiście wszelkie, osiedlowe sklepiki także mają swoje „straganowe” wysypy pieczarek i boczniaków. Bez względu na pogodę. ;))  

Jeżeli ktoś wybierze jedną z tych opcji – życzę smacznego! ;))

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz