facebooktwitteryoutube
Aktualności - 14 Sie, 2018
- brak komentarzy
Rekordowy orzech włoski z Mrzezina.

REKORDOWY ORZECH WŁOSKI Z MRZEZINA

Podczas pobytu w woj. pomorskim, odwiedziłem jeszcze jedno, rekordowe drzewo. Pierwszym był opisany ostatnio fenomenalny modrzew europejski „Zbyszko”, który rośnie w lasach pomiędzy Rumią a Zbychowem. Dzisiaj przenoszę się do centrum wsi. Jest to Mrzezino – duża wieś kaszubska położona w województwie pomorskim, w powiecie puckim, w gminie Puck, na Kępie Puckiej i przy linii kolejowej nr 213 Reda-Hel, dzięki linii kolejowej miejscowość ma bezpośrednie połączenie z Gdynią.

Rozległa wielodrożnica, druga pod względem liczby mieszkańców wieś w gminie Puck (2483 osób), położona około 2 km od Zatoki Puckiej, oraz na skraju wysoczyzny, w sąsiedztwie rezerwatu przyrody Beka (193ha). Mrzezino położone jest na morenowym wzniesieniu Kępy Puckiej. 

Wieś usytuowana jest pomiędzy dwoma rzekami Gizdepką oraz Redą, w otoczeniu lasów i Zatoki Puckiej, sąsiaduje z gminą Kosakowo, Osłoninem, Połchowem, Smolnem oraz Żelistrzewem. Z Mrzezina roztacza się widok na zatokę Pucką, pradolinę Redy i kępę Oksywską.

Do drzewa szedłem od stacji kolejowej, ulicą kolejową około 2. km. Dochodząc do ronda, widać wzniesiony kościół. Po drodze mija się cmentarz, na którym rosną dosyć duże okazy drzew, m.in. daglezji zielonych. W oddali roztaczają się urodziwe widoki leśno-morenowe.

Jednak każdy, kto choć trochę zwraca uwagę na okazałe drzewa, nie przegapi rekordowego orzecha włoskiego rosnącego w pobliżu kościoła. Jest to kolejne, absolutnie wyjątkowe drzewo z kilku względów. Zanim na dobre rozpocząłem szczegółowe oględziny orzecha, przez kilka minut podziwiałem jego sylwetkę i malowniczy wygląd.

Ponieważ dopisywała dobra pogoda, zrobiłem wiele ujęć drzewa ze wszystkich stron. W pewnym momencie z plebanii wyszedł do mnie ksiądz ponieważ zaciekawiło go, w jakim celu wykonuję tak szczegółową dokumentację fotograficzną drzewa. ;)) 

Nie ukrywałem, że jednym z celów wyprawy była nie tylko wizyta, pomiar obwodu i wykonanie zdjęć drzewa, ale też rozmowa z miejscowymi, którzy mogliby coś więcej powiedzieć o tym wyjątkowym orzechu. Ksiądz poszedł na pierwszy „ogień”. Okazał się miłym rozmówcą i powiedział mi kilka ciekawostek o drzewie.

Przede wszystkim miał świadomość, że jest to prawdopodobnie najgrubszy orzech włoski na terenie naszego kraju, a przynajmniej oficjalnie udokumentowany. To już świadczy o wyjątkowości tego okazu. Nawet, jeżeli okaże się, że gdzieś rośnie jeszcze grubszy okaz (bo nie można tego wykluczyć), orzech ten jest bez wątpienia w czołówce grubasów tego gatunku.

Ksiądz wskazał mi dom, który został wybudowany naprzeciw kościoła, po drugiej stronie drogi. Powiedział mi, że dom ten ma 300 lat i według informacji, które przekazali mu okoliczni mieszkańcy, właśnie w tamtym czasie posadzono orzecha, który osiągnął teraz tak spektakularne rozmiary.

Jeżeli przyjąć te informacje jako rzetelne, to mamy do czynienia nie tylko z rekordowym obwodem pierśnicowym orzecha włoskiego, ale też z rekordowym wiekiem. Czyli może to być zarówno najgrubszy, jak i najstarszy okaz orzecha włoskiego w kraju. Niemniej należy pamiętać, że zawsze może gdzieś rosnąć jeszcze okazalszy/starszy orzech, tylko na razie nie mam o nim informacji.

O tym okazie też nie wiedziałem, ale otrzymałem o nim informację od Pana Krzysztofa Borkowskiego, który napisał do mnie, że w Mrzezinie rośnie wyjątkowy okaz orzecha włoskiego i wspomniał, że podczas pobytu w woj. pomorskim będę mieć okazję go zobaczyć. Nie mogłem nie skorzystać z takiej okazji.

Był to też dobry czas, aby potwierdzić, że jest to orzech włoski ponieważ w sierpniu drzewo ma już dobrze wykształcone orzechy, które znacznie łatwiej pozwalają prawidłowo oznaczyć dany gatunek orzecha.

Księdza poprosiłem o zrobienie kilku zdjęć przy pniu aby oddać jego wielkość i mieć dobry materiał porównawczy. Prawdę mówiąc, to takim pniem nie powstydziłby się 200-letni dąb szypułkowy. Jak na orzecha włoskiego to naprawdę imponujący okaz.

Drzewo to figuruje w Rejestrze Drzew Pomnikowych prowadzonych przez Pana Piotra Gacha, gdzie podano jego obwód pierśnicowy wynoszący aż 445 cm. Według pomiaru zrobionego przeze mnie, wyszło dokładnie tyle samo. Cztery i pół metra dla orzecha włoskiego to po prostu potęga.

Z masywnego pnia na wysokości około 3-4 metrów rozchodzą się przewodniki, z których każdy z osobna mógłby tworzyć całkiem spore drzewo. Drzewo przypomina mi pokrojem sporego dęba i nie jest to tylko moje luźne skojarzenie. Jak bowiem podaje Przewodnik Collinsa, orzech włoski ma „szeroką, przerzedzoną koronę, ciężkie, poskręcane konary jak u dębu”.

„Orzechy (15 gatunków) mają duże liście złożone oraz szerokostożkowate pąki. Orzech włoski występuje w płd-wsch. Europie, Himalajach, płn. Birmie po płd.-zach Chiny. Dostarcza bardzo cennego drewna. W Szkocji drzewa wykopuje się, zamiast ścinać, ponieważ najlepsze drewno znajduje się u nasady pnia”.

„Uprawia się liczne owocujące odmiany; w sadach tradycyjnie pobudza się drzewa do owocowania przez strząsanie im liści”. Jego pożywne i bardzo zdrowe nasiona – orzechy włoskie są bezpośrednio jadalne i jako takie bardzo smaczne, ale też służą do wyrobu jednego z najwyższej klasy olejów spożywczych – oleju orzechowego, poza tym są używane do produkcji smakowitej nalewki orzechowej, farb olejnych itd.

Z liści i okryw orzechów produkuje się doskonale barwiącą bejcę orzechową. Drewno orzecha włoskiego jest jednym z najdroższych i najbardziej cenionych na świecie. Liczbę drzew orzecha włoskiego znajdujących się w uprawie w Polsce szacuje się na 1.7 miliona. Wywaru z zielonych okryw orzechów włoskich używa się czasami do barwienia na kolor brunatny jaj wielkanocnych oraz tkanin.

Na potężnych konarach okazu z Mrzezina widać wyłamania niektórych gałęzi, po których pozostały kikuty.

I pod tym względem potężny orzech przypomina dęba.

Wyłamania niektórych gałęzi dodają drzewu sędziwości i statusu okazu „po przejściach”.

Drzewo cieszy się zadowalającym stanem zdrowotnym, ale w koronie widać posusz. Długo nie zastanawiałem się, co może być tego przyczyną.

To nic innego jak ograniczenie sfery życia drzewa poprzez ułożenie wygodnego do chodzenia (a złego dla drzewa) chodnika z kostki brukowej.

Zawsze przypominam sobie słowa arborysty – Pana Jerzego Stolarczyka, że drzewo powinno mieć wolną przestrzeń pod koroną (rzut korony) + 2. metry. Tutaj niestety okrojono w brutalny sposób sferę życia drzewa i stąd drzewo ma przyduszone korzenie co skutkuje posuszem w koronie.

Do tego dochodzi sędziwy wiek drzewa, które szczególnie jest wrażliwe na wszelką ingerencję w sferę życia. Na koniec jeszcze kilka ciekawostek o orzechu włoskim:

1) Dożywający nawet 500 lat orzech włoski jest najbardziej długowiecznym drzewem sadowniczym w Polsce. 

2) Dziko rosnące (nie szczepione) drzewa mogą owocować nawet przez 400-500 lat!

3) Piękne, ciemnobrązowoczerwone drewno orzecha włoskiego należy do najbardziej cenionych i najdroższych na świecie. 

4) Z botanicznego punktu widzenia owoc orzecha nie jest orzechem, tylko nibypestkowcem.

5) Łacińska nazwa gatunkowa regia oznacza po polsku „królewski”.

Część informacji, które napisałem o orzechu włoskim, znajdują się w Przewodniku Collinsa i na stronie Pana Piotra Gacha: http://drzewa.nk4.netmark.pl/atlas/orzech/orzech_wloski/orzech_wloski.php

Był to najbardziej niesamowity okaz orzecha włoskiego, który miałem zaszczyt i przyjemność odwiedzić. Prawdopodobnie do dzisiaj nie objęto tego okazu ochroną pomnikową. Szkoda, że nie mogłem dużej zostać w woj. pomorskim i obejrzeć jeszcze kilku wyjątkowych drzew, o których wiem, że na pewno tam rosną. ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.