facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 11 Wrz, 2019
- 4 komentarze
Polityka grzybów.

Polityka grzybów.

Jedna z podstawowych zasad, którą kierowałem się przy zakładaniu bloga brzmi: „zero polityki na blogu”. Konsekwentnie będę się jej trzymać, niemniej dzisiaj postanowiłem zrobić wyjątek od reguły i napisać artykuł wybitnie polityczny, tym bardziej, że mamy rok wyborczy. Jeżeli ktoś uzna, że Lenart potknął się o tęgoskóra i mu „odbiło”, że sam już nie wie, o czym pisze, proszę uprzejmie o wyciągnięcie wniosków dopiero po przeczytaniu całości, a nie tylko po początkowych zdaniach i tytule. ;))

„Polityka grzybów” brzmi tytuł i to nie jest błąd. Będzie o polityce grzybów leśnych. Czy grzyby różnią się od polityków? Dziwne pytanie. Przecież to zupełnie dwa inne światy. Co ma twarda polityka ludzka do pięknych, wielobarwnych i wielokształtnych mieszkańców runa leśnego, tudzież drzew i krzewów? A jednak ma. I to znacznie więcej, niż nam się wydaje. Pójdę dalej w swoim opisie. Podpowiem, na kogo warto głosować w lesie… ;))

Grzyby to wielcy politycy leśni. Tworzą partie, komitety, wydziały, zrzeszenia, królestwa, zespoły, konsorcja, zakony i wszelkiego innego rodzaju organizacje. Kierują się twardymi regułami i zrobią wszystko dla władzy. Dla rządzenia i owładnięcia kawałkiem terenu. Bywają wyrachowane, stosują intrygi, demagogię i populizm. Są też wielkimi aferzystami i głęboko pod kapeluszem mają wszelkie leśne komisje śledcze. ;))

Zatem jak to jest z tą polityką grzybów? W przeciwieństwie do polityki ludzkiej, w lesie można wyodrębnić kilka ministerstw, do których przypisana jest dana partia i cała machina grzybowo-leśno-organizacyjno-biurokratyczna. Mamy też kilka organizacji pozapartyjnych.

Jak to często ma miejsce – teoria swoje, a praktyka swoje. Są grzyby konserwatyści, które trzymają się kurczowo swojej partii, ale są i takie, które należą zarówno do jakiejś partii, ale przy okazji „udzielają” się w organizacjach pozapartyjnych lub w innych partiach. Oczywiście oficjalnie są czyste jak żywica.

Czy wśród grzybów są zdrajcy? To jedno z najcięższych i najsurowszych określeń na danego grzyba-polityka. Oczywiście, że są. Np. podgrzybki często są zdrajcami drzewa lub siedliska. Podobnie z prawdziwkami. Najpierw przypieczętowują lojalność mikoryzową z sosną, aż tu nagle, bez ostrzeżenia, zmieniają swoje poglądy mikoryzowe na rzecz korzeni buka. Wiele gatunków grzybów zdradza swoje drzewa lub siedliska. Drzewo, zakorzeniając pakt mikoryzowy z grzybem, musi mieć na uwadze ogromne kapryszenie i nielojalność partnera.

Czas pokrótce przybliżyć politykę leśnych grzybów, która jest znacznie silniej rozwinięta niż u ludzi. Grzyby były wiele milionów lat wcześniej na Ziemi przed człowiekiem. Zatem politycznym stażem i doświadczeniem są od nas o szmat czasu do przodu.

MINISTERSTWO GRZYBÓW RURKOWYCH

(PRAWICOWA PARTIA GRZYBÓW RURKOWYCH)

W lesie mamy dwa, główne i największe ministerstwa grzybów. To one niepodzielnie rządzą lasami, dając niewiele miejsca i władzy pozostałym partiom i organizacjom. Pierwszym jest Ministerstwo Grzybów Rurkowych opanowane w całości przez Prawicową Partię Grzybów Rurkowych.

Dlaczego Prawica? Grzyby rurkowe są znacznie mniej liczne w porównaniu do ilości i różnorodności gatunkowej grzybów blaszkowych. Rzadziej też mają masowe wysypy i są bardziej konserwatywne, jeżeli chodzi o warunki pogodowe. Stąd las przypisał im naturę prawicowych mieszkańców runa leśnego.

1) NACZELNA KOMISJA GRZYBÓW RURKOWYCH

Najważniejszy organ ministerialny, zarządzający wszystkimi gatunkami grzybów rurkowych. To tu zapadają decyzje o wysypie/pojawie danego gatunku lub ich braku. Wszystkie grzyby rurkowe muszą składać raporty ze swojej działalności mikoryzowo-saprofitycznej lub pasożytniczej (np. w przypadku podgrzybków tęgoskórowych).

2) KOMITET DO SPRAW BOROWIKÓW SZLACHETNYCH I SOSNOWYCH

– WYDZIAŁ BUKOWY

– WYDZIAŁ ŚWIERKOWY

– WYDZIAŁ DĘBOWO-SOSNOWO-BRZOZOWY

Jako, że borowiki zajmują najważniejsze miejsce w Ministerstwie i są nazywane „królami” wśród grzybów, mają swój Komitet, który zajmuje się wszelkimi sprawami dotyczącymi rodziny borowików szlachetnych i sosnowych. Mają one też zapewnioną bezwzględną większość kapeluszy przy podejmowaniu decyzji przez Naczelną Komisję Grzybów Rurkowych.

Poszczególne wydziały mają za zadanie utrzymać różnorodność sylwetkową prawdziwków w zależności od partnera mikoryzowego. Stąd grzybiarze sami dochodzą do wniosku, że prawdziwek spod buka i świerka jednak czymś się różni, a ten, którego znaleziono w sosnach i brzozach też ma pewne, subtelne różnice. Zmienność w wyglądzie to stała część polityki prawdziwków. ;))

3) DEPARTAMENT CZARNYCH ŁEBKÓW

– WYDZIAŁ ŚWIERKOWO-SOSNOWO-JODŁOWY

To także bardzo istotny organ Ministerstwa. Tutaj ważą się losy mikoryzy podgrzybków ze świerkami, sosnami lub jodłami. Departament czuwa, aby równomiernie rozłożyć proporcje mikoryzowe podgrzybków z poszczególnymi gatunkami drzew w danym lesie. 

4) KOŹLARZOWA GRUPA DO ZADAŃ BRZOZOWO-OSIKOWO-GRABOWYCH

– WYDZIAŁ KOŹLARZY RZADKICH

Koźlarzowa Grupa Do Zadań Brzozowo-Osikowo-Grabowych ma także pełne kosze roboty. Koźlarze bywają bardzo kapryśną grupą polityczną, osobniki poszczególnych gatunków tworzą odmiany, nieraz trudne do oznaczenia. Ktoś musi nad nimi zapanować i stąd konieczność powołania takiej grupy. Grupa zajmuje się wszystkimi koźlarzami (świerkowymi i sosnowymi też), chociaż w nazwie mamy tylko „brzozowo-osikowo-grabowych”.

Grupie pomaga Wydział koźlarzy rzadkich, który zajmuje się najbardziej rzadkimi gatunkami koźlarzy i ich odmianami. Jednak w porównaniu do Koźlarzowej Grupy, większość grzybów Wydziału ma więcej wolnego niż pracy. ;))

5) KRÓLESTWO MAŚLAKÓW

– WYDZIAŁ HUBANÓW

To potężna organizacja partyjna. Wprawdzie gatunkowo może nie należy do najliczniejszych w partii, jednak pod względem ilości członków podczas wysypu potrafi królować, stąd nadano jej nazwę „królestwo”. Każdy grzybiarz, który trafił na wielki wysyp maślaków zwyczajnych, ziarnistych lub sitarzy wie, o czym piszę. ;))

Królestwo skupia wszystkie gatunki maślaków, ale ma ciało pomocnicze, tj. Wydział Hubanów (maślaków pstrych), który został utworzony głównie z pobudek propagandowych, aby pokazać grzybiarzom, że istnieją maślaki, z których nie trzeba obierać skórki i są twarde nawet w czasie mokrej pogody.

6) RURKOWY ZESPÓŁ DO SPRAW POZOSTAŁYCH GATUNKÓW

– WYDZIAŁ DO SPRAW BOROWIKÓW RZADKICH

– WYDZIAŁ GORYCZAKÓW

Rurkowy Zespół Do Spraw Pozostałych Gatunków zajmuje się wszelkimi, innymi gatunkami grzybów rurkowych, np. borowiczaków vel. borowców dętych, maślaczków pieprzowych, piaskowców czy goryczaków vel. grzybców purpurowozarodnikowych.

Ma dwa wydziały pomocnicze – „Do Spraw Borowików Rzadkich” (ważny organ zapisujący i kontrolujący miejsca występowania najrzadszych borowików) oraz „Goryczaków”, którego głównym zadaniem jest wprowadzenie grzybiarzy w stan zdenerwowania/wkurzenia. ;))

7) POMOCNICZY WYDZIAŁ DO SPRAW ROBAKÓW, SKOCZOGONKÓW I ŚLIMAKÓW 

Członkowie tego wydziału nie mają wpływu ani na pogodę, ani na zaczerwienie grzybów, ani na ilość skoczogonków i ślimaków. Można stwierdzić, że zasadność powstania tego wydziału jest mocno naciągana, ale kogo to obchodzi. W polityce wiele rzeczy jest naciąganych. ;))

MINISTERSTWO GRZYBÓW BLASZKOWYCH

(LEWICOWA PARTIA GRZYBÓW BLASZKOWYCH)

Drugie, potężne i obejmujące swoimi wpływami każdy zakątek lasów jest Ministerstwo Grzybów Blaszkowych skupione wokół Lewicowej Partii Grzybów Blaszkowych. W corocznych wyborach jesiennego pojawu grzybów, często odnosi zwycięstwo nad prawicowymi rurkowcami, zwłaszcza w okresie niedoboru opadów. Lewicowe grzyby potrafią zaprezentować swoich członków nawet przy opadach o 50-60% mniejszych od normy. Tej sztuki nie opanowali jeszcze prawicowi rurkowcy

Organy Ministerstwa Grzybów Blaszkowych oraz ich funkcje/zadania są bardzo podobne jak u grzybowej prawicy, z tym, że działają one oczywiście na rzecz promocji i propagandy grzybów blaszkowych.

 

1) NACZELNA KOMISJA GRZYBÓW BLASZKOWYCH

Analogicznie, jak to było u prawicy – jest to najważniejszy organ ministerialny, zarządzający wszystkimi gatunkami grzybów blaszkowych, który podejmuje decyzje o wysypie/pojawie każdego gatunku partyjnego. Wszystkie grzyby blaszkowe muszą składać raporty ze swojej działalności mikoryzowo-saprofitycznej lub pasożytniczej.

2) GŁÓWNY ZARZĄD DO SPRAW MUCHOMOROWATYCH

– WYDZIAŁ JADALNYCH

– WYDZIAŁ NIEJADALNYCH

– WYDZIAŁ TRUJĄCYCH „TOKSYNA”

Trzy, główne zarządy sprawują pieczę nad gatunkami grzybów blaszkowych i w zależności od właściwości danego gatunku, zajmuje się nim Wydział Jadalnych, Wydział Niejadalnych lub Wydział Trujących „Toksyna”. Czasami dochodzi do sporów kompetencyjnych pomiędzy wydziałami, ponieważ dany gatunek może być pośredni pomiędzy, np. częściowo-jadalnym a trującym. Wówczas spór rozstrzyga Naczelna Komisja Grzybów Blaszkowych bezwzględną liczbą kapeluszy.

3) ZGROMADZENIE OGÓLNE OPIENIEK MIODOWYCH

– DYSTRYKT PASOŻYTNICZY

– DYSTRYKT SAPROFITYCZNY

Opieńki mają w partii bardzo ważną rolę. Obejmują swoją władzą żywe drzewa, ich truchła, a także pniaki. Są agresywne i żądne terenu. W partii mają duży prestiż, stąd wydzielono dla nich Zgromadzenie Ogólne Opieniek Miodowych z dystryktami: pasożytniczym i saprofitycznym.

Opieńki będące w pierwszym dystrykcie, porażają żywe drzewa, często doprowadzając je rychło do obumarcia, a wtedy, bardzo licznie porastają je w taki sposób, aby dla wszystkich leśnych istot było jasne, która partia na tym terenie przypieczętowała swoją władzę.

4) KONSORCJUM CZUBAJKOWATYCH

– WYDZIAŁ CZERWIENIEJĄCYCH

– WYDZIAŁ DO SPRAW OWOCNIKÓW REKORDOWYCH

Konsorcjum skupia wszystkie gatunki z rodziny czubajek i czubajeczek, ale to dwa gatunki, najczęściej wykonują lwią robotę ugrupowania. Czubajka kania i czubajka czerwieniejąca, stąd Wydział Czerwieniejących zajmuje się wszelką działalnością drugiego, wymienionego gatunku, natomiast Wydział do spraw owocników rekordowych to przede wszystkim prężnie działająca kasta czubajek kani, które potrafią opanować nawet łąki i pola. Swoją wielkością przewyższają setki innych gatunków, przy okazji oznajmiając lasom i innym grzybowym partiom o wielkości swojego konsorcjum. 

5) SOJUSZ GĄSEK I GOŁĄBKÓW

Gatunki te – z uwagi na podobne rozmiary i kruchość, współpracują ze sobą w ramach sojuszu. Gołąbki w czasie pierwszych tygodni wysypu, gąski w terminie późniejszym, czasami nawet przedzimowym. Nie są zbyt okazałe, ale za to stawiają na ilość i różnokolorowość, podkreślając tym samym ogrom lewicy w runie leśnym.

6) MLECZAJOWA SPÓŁDZIELNIA „RYDZ”

Organizacja skupia wszelkie gatunki mleczajów. Niektóre z nich osiągają spore rozmiary, np. mleczaj biel czy chrząstka. Wydzielanie przez nich mleczka to ich znak firmowy. Wspomagają różnorodność leśnej lewicy. Najbardziej poszukiwane gatunki (mleczaj rydz, świerkowy), bardzo często wchodzą w szemrane kontakty z robakami, dzięki czemu powodują niechęć ich zbioru przez grzybiarzy. 

7) KOALICJA KURKOWATYCH „KOGUT”

Bardzo sympatyczne ugrupowanie. Aromatyczne, rzadko robaczywe, a dzięki fikuśnym kształtom, podkreśla różnorodność wielu gatunków grzybowej lewicy. Głównymi gatunkami rządzącymi koalicją są tu wszelkie pieprzniki, powszechnie nazywane „kurkami”, chociaż w nazwie koalicji widnieje słowo „kogut”. ;)) Do koalicji należy też smaczny lejkowiec dęty, którego nazywa się „czarną kurką”.

8) BLASZKOWY ZESPÓŁ DO SPRAW POZOSTAŁYCH GATUNKÓW

Z uwagi na wielką liczebność gatunkową grzybów blaszkowych, Blaszkowy Zespół Do Spraw Pozostałych Gatunków ma bardzo szerokie kompetencje i dużą swobodę w podejmowaniu grzybowych spraw leśnych. Jednak ostateczne zdanie we wszelkich sprawach pozostaje w gestii Naczelnej Komisji Grzybów Blaszkowych.

9) POMOCNICZY WYDZIAŁ DO SPRAW ROBAKÓW I ŚLIMAKÓW

Podobnie, jak u prawicy – ciało partyjne stworzone bardziej dla sztuki, niż pożytku. Mimo to, ma się dobrze i często debatuje o sprawach, na które nie ma żadnego wpływu. Spotkamy tam gatunki grzybów populistycznych i demagogicznych, których tak naprawdę jedynym i głównym celem jest partyjna propaganda. ;))

 

MINISTERSTWO ŚLUZOWATYCH

(KONSERWATYWNA PARTIA „KISIEL”)

Kolejnym, wyodrębnionym w królestwie grzybów ministerstwem jest Ministerstwo Śluzowatych, które reprezentuje Konserwatywną Partię „Kisiel”.

Grzyby – członkowie tej partii to konserwatyści pogodowi. Jak nie mają odpowiedniej wilgotności i temperatury to nie ma szansy ich zobaczyć. Owocniki tworzą przeważnie na ściółce lub pniakach i złamanych gałęziach drzew.

1) OGÓLNO-LEŚNE ZRZESZENIE ŚLUZOWATYCH „GALARETA”

– DEPARTAMENT DO SPRAW HYDROLOGICZNYCH

 Działa tu Ogólno-Leśne Zrzeszenie Śluzowatych „Galareta” z Departamentem do spraw hydrologicznych. Partia mocno trzyma się twardych reguł i wykluwa swoich przedstawicieli tylko w czasie korzystnej, wilgotnej pogody, a zgodę na klucie wydaje wspomniany departament.

MINISTERSTWO GRZYBÓW HALUCYNOGENNYCH

(LIBERALNA PARTIA „ŁYSICZKA”)

W zasadzie nie ma tu czego wyjaśniać. Liberalna Partia „Łysiczka” w Ministerstwie Grzybów Halucynogennych to wyjątkowo rozrywkowa, leśna nacja. Mocno sympatyzują z nią muchomory czerwone i generalnie te grzyby, po spożyciu których „nie działa” na grzybiarza grawitacja, a worek z dowcipami szybko się rozwiązuje. ;))

1) SPONTANICZNY KLUB „ODLOT”

2) ŁĄKA „FAZA”

Dwa organy partii, w zasadzie mówią, czy wyjaśniają istotę działalności swoimi nazwami. Tutaj zabawa trwa przez cały okres ich pojawu i nawet, jak pierwsze mrozy zamrażają kapelusze przedstawicielom partii, tam wciąż trwa balanga. ;))

MINISTERSTWO GRZYBÓW NADRZEWNYCH

(KONSERWATYWNA PARTIA „HUBA”)

Jedna z najbardziej zdyscyplinowanych, grzybowych partii konserwatywnych w lesie. Partyjne grzyby tego ministerstwa, działają przez cały rok, niezależnie od warunków atmosferycznych. Ich teren działalności to przede wszystkim wywroty, złomy, drzewa osłabione, schorowane, także liczne pniaki drzew, truchła, o które konkurują np. z lewicowymi blaszakami.

1) UNIA GRZYBÓW NADRZEWNYCH

– WYDZIAŁ DO SPRAW POKLĘSKOWYCH

– WYDZIAŁ DO SPRAW DRZEW OSŁABIONYCH

Do partyjnej dyspozycji mają dwa wydziały, które – gdy tylko zwietrzą jakąkolwiek szansę na zaatakowanie drzewa, wysyłają miliony zarodników, aby rozpocząć przejęcie terenu. W walce o władzę nad drzewem są niezwykle waleczne, ale też przyciągają grzybiarzy swoimi barwnymi i różnokolorowymi owocnikami.

MINISTERSTWO POROSTÓW

(DEMOKRATYCZNA PARTIA „CZYSTOŚĆ”)

Jedna z najbardziej niedocenianych przez grzybiarzy partia leśnego bractwa grzybowego. Porosty to też grzyby, wskaźniki czystości powietrza, o niezwykle finezyjnych kształtach, przypominających kawałki rafy koralowej. A jednak często jest tak, że na grzybobraniach nie zwracamy uwagi na ani jednego przedstawiciela tej niezwykłej partii.

1) RUCH PROMOCJI POROSTÓW „JESTEŚMY”

Żeby to zmienić, Ministerstwo Porostów powołało do życia Ruch Promocji Porostów „Jesteśmy”, aby zaakcentować grzybiarzom swoją obecność i pożyteczność w lasach. Grzyby tej partii żyją w zgodzie z drzewami i są zaciekłymi wrogami drewnożernych hubiaków. Niestety nie mają wpływu na ich destrukcyjną działalność.

 

MINISTERSTWO GRZYBÓW GAŁĘZIAKOWATYCH

(CENTRO-PRAWICOWA PARTIA „SIEDZUŃ”)

Partia ta przypomina w pewnym stopniu Demokratyczną Partię „Czystość” reprezentowaną przez porosty, ale członkowie tej partii są bardziej masywni, niekiedy wręcz zapasieni i okupują głównie runo leśne, w przeciwieństwie do porostów, które lubią rządzić przede wszystkim na drzewach i ich częściach morfologicznych.

1) ODDZIAŁ SIEDZUNIOWATYCH

– WYDZIAŁ SZMACIAKÓW

– WYDZIAŁ POZOSTAŁYCH GATUNKÓW

W partii mamy Oddział Siedzuniowatych, ponieważ są one głównymi reprezentantami partii, chociaż innych gatunków mamy tu sporo i dlatego dla nich powołano osobny Wydział Pozostałych Gatunków. Wydział Szmaciaków miał być zamieniony na Wydział Siedzuniowatych, ale grzyby tej partii to dosyć silni konserwatyści i większością głosów kozich bród, opowiedzieli się za pozostawieniem starej nazwy.

 

To tylko wierzchołek, grzybowej góry partyjnej, ale przynajmniej, w pewnym stopniu obrazujący, jak wygląda polityka grzybów. Poza ministerstwami i poszczególnymi partiami, grzyby funkcjonują i działają także w blokach i organizacjach pozapartyjnych. Oto kilka z nich. 

GRZYBOWE ORGANIZACJE POZAPARTYJNE

PÓŁNOCNY ZESPÓŁ GRZYBÓW ZIMOWYCH

1) ZRZESZENIE „ZIMÓWKA”

– WYDZIAŁ DO SPRAW WARUNKÓW ZIMOWYCH I AKCJI „ODWILŻ”

Chociaż grzyby zimowe to głównie przedstawiciele Lewicowej Partii Grzybów Blaszkowych, działają one także pozasezonowo w Północnym Zespole Grzybów Zimowych, wśród których dominującą pozycję mają płomiennice zimowe, tworzące Zrzeszenie „Zimówka”. Zespół stworzył Wydział do spraw warunków zimowych i akcji „odwilż”, działający natychmiast, jak tylko pogoda pozwoli im na owocnikowanie. Duży wpływ na partię ma też ucho bzowe.

STOWARZYSZENIE GRZYBÓW DROBNYCH „GULIWER”

1) KLUB „LUPA”

Najmniejsze grzyby w lesie, np. szyszkówka świerkowa, monetka bukowa, korzenianka marcepanowa i wiele innych, miały dość dyskryminacji i naśmiewania się z ich drobnych rozmiarów przez grzyby wielkogabarytowe. Powołały do życia Stowarzyszenie Grzybów Drobnych „Guliwer” i działają w Klubie „Lupa”.

 

LIBERALNY ZWIĄZEK GRZYBÓW POLNYCH I ŁĄKOWYCH „WOLNOŚĆ”

Jeden z najbardziej liberalnych, grzybowych związków. Każdy gatunek może tu wejść i wyjść, jak mu się podoba. Niemniej wydaje się, że najwięcej mają tu do powiedzenia pieczarki i generalnie grzyby, który bardziej lubią rosnąć poza lasem niż w lesie.

WIOSENNY KLUB SMARDZOWATYCH „SMARDZ”

Ciekawy klub ciekawych grzybów. Spotkamy tu smardzówki, smardze, piestrzenice, wodnichy i generalnie wszelkie grzyby wiosenne, które już nie owocnikują w miesiącach letnich. Co ciekawe – do klubu chciały kiedyś wstąpić maślaki zwyczajne podczas pojawu w maju, ale zostały oskarżone o szpiegostwo i wyrzucono je na obrane kapelusze. ;))

 

CZARNY ZAKON GRZYBÓW PODZIEMNYCH „TRUFLA 666”

1) WAMPIRYCZNA SEKTA „BULWA”

2) TAJNA GRUPA „ANTYPROSIAK”

Najbardziej tajemnicze ugrupowanie grzybów, kompletnie konserwatywne, żyjące pod ziemią i nie dopuszczające do siebie żadnych innych gatunków ściółkowych. Jednak pomimo życia pod ziemią, w ciemnościach, są bezbronne, a ich jedyną formą obrony jest właśnie skrycie się pod ziemią i propagandowe nazewnictwo, które ma odstraszyć ich poszukiwaczy.

Dominującą rolę w zakonie mają trufle, które – z uwagi na swoją wartość ekonomiczną – są bardzo poszukiwane przez grzybiarzy/handlarzy przy pomocy domowej świni, stąd powołano Tajną Grupę „Antyprosiak”, która ma za zadanie wykorzystywać inne zapachy leśne i wprowadzać świnie w błąd, aby ukryć miejsce występowania owocników trufli.

SPONTANICZNY RUCH INWAZYJNY „ZŁOTAK”

Jedna z najnowszych organizacji leśnych grzybów. Bardzo szybko następuje przyrost jej członków, co wyrażone jest w dość zuchwałej nazwie ruchu. Przymiotnik „inwazyjny” wskazuje bowiem, że złotaki, nazywane do niedawna borowikami wysmukłymi (amerykańskimi), chcą lawinowo opanować runo leśne, być może nawet, wypierając nasze rodzime gatunki grzybów rurkowych.

Prawicowa Partia Grzybów Rurkowych wydała specjalny, grzybowy dekret o całkowitym zakazie przyjmowania złotaków w swoje szeregi. Poza partyjnymi, corocznymi sprawami związanymi z suszami, wycinkami lasów lub przymrozkami, wydaje się, że w najbliższych latach będzie to najpoważniejszy do rozwiązania problem grzybów rurkowych.

Przedstawiłem tylko namiastkę polityki grzybów leśnych, ponieważ mniejszych/większych, grzybowych ugrupowań jest znacznie więcej. Na koniec jeszcze dwie sprawy. Czy grzyby są aferzystami? Są, o czym wspomniałem na początku wpisu. I to jakimi! Wystarczy zobaczyć, jak skrajne emocje wywołują wśród ludzi. Gdzieś pojawiły się pierwsze prawdziwki – w Internecie wybucha afera.

Ktoś nazbierał cały kosz grzybów, podczas gdy inni wrócili z pustymi koszami – afera. Wysyp jest robaczywy – afera. Ciągle coś się dzieje w tej sferze. Co roku wybuchają lokalne, regionalne i wojewódzkie afery grzybowe. Poniżej tylko kilka przykładów afer wywołanych przez nasze wspaniałe grzybki:

– PRAWDZIWKOWA AFERA ŚWIĘTOKRZYSKA 2017

– WRZEŚNIOWO-POMORSKA AFERA KURKOWA I PRAWDZIWKOWA 2015

– DOLNOŚLĄSKA AFERA PRAWDZIWKOWA W PAŹDZIERNIKU 2016

– PAŹDZIERNIKOWA AFERA PODGRZYBKOWA 2018

– ŚWIĘTOKRZYSKA, MAJOWA AFERA MAŚLAKOWA I BOROWIKOWO-SOSNOWA 2014

– JESIENNA AFERA PRAWDZIWKOWA I ZIELONKOWA W BORACH DOLNOŚLĄSKICH 2017

– PAŹDZIERNIKOWA AFERA OPIEŃKOWA 2013

– LIPCOWA AFERA GATUNKÓW PÓŹNOJESIENNYCH 2000

– WYSYPOWA, SIERPNIOWA AFERA NA TERENACH GÓRSKICH 2019

– AFERA SZMACIAKOWA/SIEDZUNIOWA 2015

Obecnie, w dniu 11 września, kiedy grzybów powinno być na nizinach coraz więcej, na razie jest pusto. No i znowu jest afera. Afera spowodowana brakiem wysypu. Jestem przekonany, że w ciągu najbliższych tygodni, ponownie usłyszymy o wybuchu w jakimś rejonie grzybowej afery.

Pragnę też zauważyć, że nikt nie rozlicza grzybów z afer. Nie powołuje się żadnych śledczych komisji leśnych. Pytanie – dlaczego? Zapytałem o to kilka Regionalnych Dyrekcji Lasów Państwowych. Odpowiedzieli mi. „No wie pan Panie Pawle jak to jest. Swoich mamy sądzić i karać?” ;))

IDĄ WYBORY, KOGO WYBRAĆ?

I na koniec najważniejsze pytanie – idą wybory, czyli zbliża się wysyp. Mamy wiele partii i ogrom różnego rodzaju ugrupowań grzybowych, w których zasiadają najrozmaitsze gatunki grzybów. Które wybrać? Odpowiedź, wbrew pozorom jest łatwa. WYBIERAJCIE TYLKO TE GATUNKI, KTÓRE DOSKONALE ZNACIE, SĄ JADALNE I SPOWODUJĄ RADOŚĆ W WASZYCH DOMACH, A NIE ZATRUCIE I PRZYKRE KONSEKWENCJE Z TYM ZWIĄZANE. Nieważne, czy to będą prawicowe podgrzybki, prawdziwki, koźlarze czy lewicowe kurki, kanie i rydze. Grzybobranie ma być cennym relaksem i ubarwieniem naszego zabieganego życia.

Życzę wielu afer grzybowo-wysypowych w najbliższych tygodniach i pomyślnych wyborów/zbiorów. DARZ GRZYB! ;))

Wszystkie niepodpisane zdjęcia pochodzą z bardzo bogatej kolekcji fotograficznej Janka Kochanowskiego – wybitnego grzybiarza z lasów świętokrzyskich, z którym w 2016 roku przeprowadziłem wywiad na blogu i dzięki Jego uprzejmości, zdjęcie te barwią mój skrajnie polityczny wpis. ;)) Wywiad z Jankiem znajduje się w sekcji „Wywiady”. ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • krzysiek z lasu //12 Wrz 2019

    Cześć Paweł
    Jak widać polityczne macki sięgają wszędzie, nawet do świata grzybów 😉 Co do wymienionych przez Ciebie grzybowych afer, to w tej prawdziwkowo-zielonkowej w Borach Dolnośląskich z 2017 roku mamy nawet swój osobisty udział, a jeśli chodzi o aspekt zielonkowy – to jesteśmy w tej aferze wręcz umoczeni ;)) i to dosłownie (ale nas wtedy zlało!) Dobrze że nie zamieściłeś zdjęć z tej afery, bo jeszcze powołano by jakąś grzybową komisję śledczą ;))
    W końcu jak by nie było – nieźle się wtedy nachapaliśmy tymi zielonkami, po pełne kosze!!! ;)))
    Pozdrawiam 😉

    • Paweł Lenart //12 Wrz 2019

      Racja! O tym wolałem nie pisać, ale byliśmy dosłownie w centrum tej afery i nie wymigalibyśmy się z niej za Chiny. 😉 Obyśmy powtórzyli to w tym sezonie. Pozdrawiam. 😉

  • wojek //13 Wrz 2019

    Witajcie Towarzyszu Lenart:)
    Wy to jak zwykle. Wiecie przecież, że teraz prowadzimy bardzo trudne negocjacje z Partią Grzybową na temat tegorocznego pojawu. A Wy co:) Wygadaliście wszystko przed zakończeniem negocjacji. Na dokładkę mylicie Komitety ze Stowarzyszeniami, Wydziały z Departamentami, jakieś nam tutaj tajne Zakony organizujecie:) To chyba wpływ tego jak mu tam Serpentynka zdaje się:) Na szczęście przed publikacją Twojego materiału udało się nam negocjacje zakończyć czego efekty pomału uwidaczniają się w lasach. No i jeszcze te afery, e tutaj to się nie martwcie. Te afery i Wasz udział w nich jest nam znany:) A ze swojej strony dodałbym tylko aferę boletusową z 2001 roku, afery podgrzybkowe te trwały w kilku sezonach, czy aferę „kurzą” z 2015 roku.
    Serdecznie pozdrawiam
    Darz Grzyb

    • Paweł Lenart //16 Wrz 2019

      Nic nie mylę Wojtek. Wszystko jest w najlepszym, partyjno-grzybowym porządku. To Wy stosujecie teraz propagandę i kropka. ;-)))))A teraz na poważnie – idzie grzyb! W Bierutowie i Posadowicach mamy już wysyp. Częściowo darzą też Bory Dolnośląskie. Trzeba szykować wyprawę jak najszybciej! Pozdrawiam serdecznie. 😉