facebooktwitteryoutube
Aktualności - 04 Sty, 2018
- brak komentarzy
Podsumowanie sezonu grzybowego 2017 wg Marka Snowarskiego.

Tradycyjnie na początku Nowego Roku, Marek Snowarski – wrocławski botanik i ekspert mykologiczny oraz autor i gospodarz portalu WWW.GRZYBY.PL ( https://www.grzyby.pl/index.html ) dokonał podsumowania minionego sezonu grzybowego 2017.

Oto, co możemy w nim przeczytać:

„Serdecznie dziękuję za aktywny udział, za wszystkie złożone doniesienia. Szczególnie chcę podziękować za ciekawe komentarze dotyczące osobliwości i przebiegu tego sezonu. Komentarze ulotne pod doniesieniami i te trwałe w samych doniesieniach.

Rok był fenomenalny grzybowo, zarówno pod względem ilości grzybów, jak i w tym, że obrodziło w całym kraju w optymalnej dla zbierania porze – w drugiej połowie września i na początku października. Trochę zabrakło do rekordu ilości doniesień – ale to typowe, przy świetnym sezonie jest mniej podejść do grzybobrania i stąd nieco mniej doniesień. Mimo to wystarcza informacji, aby obiektywnie wspomnieć jak było. Jeszcze raz dziękuję.

W tym roku letni wysyp był dość nietypowy. Zwykle ma do niego większe szczęście pogórze na południu Polski. A w tym roku było ono poszkodowane, za to na większej części północnej i środkowej Polski można było, co prawda bez większego szału (no chyba, że chodziło o kurki) zbierać już w lipcu i w pierwszej połowie sierpnia.

Sezon na dobre rozpoczął się w ostatnich dniach sierpnia – w północnej i północno-wschodniej Polsce. Napięcie rosło. A że wysyp na początku września zaczął obejmować okolice Warszawy, czego dawno nie było. Pojawiło się przełożenie medialne, gorączka fejsbukowa. Szum trwał krótko – bo dwa, trzy tygodnie września, ale wygonił do lasów masę ludzi którzy tam dawno, lub nigdy, nie byli.

Przez pierwszą połowę września poszkodowana była południowo-zachodnia ćwiartka Polski – Dolny i Górny Śląsk, opolskie, północna Wielopolska i Lubuskie.

Za to w ostatniej dekadzie września i pierwszej października – nikt nie mógł narzekać – nieczęste zjawisko w naszym kraju. Jedni mieli dobrze inni wchodząc do lasu czuli się jak w grzybowym śnie – proszę zajrzeć np. do relacji i zdjęć ze świętokrzyskiego.

Mimo sprzyjających temperatur i wilgotności grzybnia zrobiła w tym roku swoje hurtem, na przełomie września i października. W drugiej połowie października zbieraliśmy resztki (i to przeważnie wiadrami) a sezon skończył się w zasadzie z nastaniem listopada (w ubiegłym roku dopiero w listopadzie się rozkręcił na całego). Rok był fenomenalny!!!”

Pochwalę się też ponieważ Marek wspomniał o moich trzech częściach podsumowania sezonu grzybowego w gminie Międzybórz obok podsumowań „Grzybiarza na rowerze”, „Grażki” i „Wimara”.

W tym miejscu serdecznie dziękuję Markowi za wyróżnienie i oczywiście serdecznie pozdrawiam Darz Grzyb! ;)) Całe podsumowanie z relacjami grzybiarzy w poszczególnych tygodniach jest dostępne tutaj: ( https://www.grzyby.pl/grzyby-2017.htm ) Już pękam z ciekawości, jak to się wszystko w tym roku potoczy z sezonem grzybowym, a tu dopiero 4. styczeń… ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz