facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 02 Sie, 2019
- brak komentarzy
Perły dendroflory Wzgórz Twardogórskich 2019. (8) Buk zwyczajny „Samotnik” między Bukowiną Sycowską a Golą Wielką.

(8) BUK ZWYCZAJNY „SAMOTNIK” MIĘDZY BUKOWINĄ SYCOWSKĄ A GOLĄ WIELKĄ

Drzewo numer osiem w tegorocznym cyklu pereł dendroflory Wzgórz Twardogórskich to buk zwyczajny „Samotnik”, który rośnie w lasach między Bukowiną Sycowską a Golą Wielką. Na drzewo, po raz pierwszy zwróciłem uwagę na przełomie jesieni i zimy 2017 roku. Kilka razy je odwiedziłem, ale zawsze było to w czasie, kiedy drzewa znajdowały się w stanie bezlistnym.

Jest to spory osobnik, któremu szybko postanowiłem przyjrzeć się bliżej. Leśnicy pozostawili go wśród posadzonego, młodego lasu sosnowo-modrzewiowo-bukowego, chociaż i świerki można w nim spotkać, a przy skrajach dróg nawet brzozy i dęby. To tereny piaszczyste, a więc z ubogą glebą, szybko przesuszającą się.

Drzewo prezentuje się okazale wśród drzewnego „narybku”. Jest ładnie i regularnie ugałęzione z wysoko wysklepioną koroną. Byłym bardzo ciekawy, jak prezentuje się w stanie pełnego ulistnienia, chociaż zaniepokoił mnie widoczny w pniu proces rozkładu drewna. Jednak pomyślałem, że drzewo na razie sobie z nim radzi.

Pod koniec maja tego roku, kiedy pojechałem zrobić zdjęcia „Samotnika” w stanie pełnego ulistnienia, smutna rzeczywistość obnażyła prawdę o buku. Drzewo w znacznej większości jest już martwe. Przy życiu pozostały pojedyncze gałęzie i pędy w dolnych partiach drzewa. ;((

Drzewo stoi samotnie pośród soczyście zielonych, młodych sosen, buków, modrzewi i świerków. Przez jakichś czas, zastanawiałem się, czy w ogóle zamieszczać je w cyklu pereł dendroflory? Czy nie spóźniłem się i trochę na „siłę” próbuję go „przemycić” do elitarnego cyklu, do którego trafiają najbardziej niezwykłe drzewa tych terenów?

Jednak, kiedy oglądałem drzewo na początku kwietnia tego roku i pod koniec maja, las i w końcu sam „Samotnik” rozwiali moje wątpliwości. Drzewo znacznie wyróżnia się w bukowińskich lasach i prawdopodobnie leśnicy pozostawili go do samoczynnego rozkładu, jako tzw. „drzewo ekologiczne”.

Jego pokrój i sylwetka wciąż zachwyca, chociaż wiadomo, że ten stan nie potrwa długo. W miarę pogłębiania się procesów rozkładu, z drzewa będą obłamywać się poszczególne konary i gałęzie, aż w końcu na widoku pozostanie suchy i łysy kikut po wspaniałym niegdyś buku.

Z daleka drzewo robi spore wrażenie, ale z bliska jeszcze większe. Pięknie obrośnięty mchem odziomek pnia z dosyć masywnymi napływami korzeniowymi. Ponieważ jest on gigantem w miejscu, w którym rośnie, wydaje się on jeszcze potężniejszy.

OBWÓD PIERŚNICOWY

Buk zwyczajny „Samotnik” rośnie na równym terenie. Obwód pierśnicowy pnia na wysokości 130 cm od podstawy wynosi 380 cm. To sporo, jak na bukowińskie buki jednopniowe i oczywiście wymiar pomnikowy.

Kora jeszcze mocno trzyma się pnia i – oglądając drzewo wyłącznie po dolnej części pnia – może wydawać się, że jest ono w dobrej kondycji. Szczególnie złudne może się to wydawać w okresie zimowym, w stanie bezlistnym drzew.

Zamieranie „Samotnika” nastąpiło gwałtownie i podstępnie. Prawie na całym drzewie nie widać, co się tak naprawdę mu stało. Dopiero w jednym miejscu, około 3-3,5 metra nad ziemią, widać niepokojącą dziuplę ze zgnilizną drewna wewnątrz.

Pień do tej pory wydaje się wręcz idealny, zdrowy i pełny. Jest malowniczy i odznacza się wśród innych, bukowych pni, które rosną na równym terenie, co powoduje, że drzewa tego gatunku nie mogą „zaszaleć” z napływami korzeniowymi.

Zastanawiałem się, jakie czynniki spowodowały tak nagłe obumarcie drzewa? Być może to wyjątkowo silne susze, które w ostatnich latach trapią bukowińskie lasy. To oczywiście wyłącznie moja amatorska i obarczona dużym ryzykiem błędu diagnoza.

Niemniej przez susze, drzewa są mocno osłabione i podatne na atak grzybów i owadów. Buk „Samotnik” rośnie na  bardzo suchym terenie i jest narażony na silną operację słoneczną z uwagi na brak wokół siebie drzew o podobnych gabarytach. Wszystko to mogło przyczynić się do gwałtownego obniżenia kondycji drzewa.

W którymś momencie, do drzewa wniknęły zarodniki grzybów w miejscu wyłamania się konarów, a grzyby dosłownie „wyżarły” go od środka. Nastąpiło to tak szybko, że drzewo jeszcze nie zdążyło pozrzucać większości konarów i gałęzi, a już praktycznie zamarło.

Cokolwiek się nie stanie, dla „Samotnika” nie ma już ratunku. Śmierć zajrzała mu do zielonego serca i owinęła gęstą siecią zgnilizny. Susza dobije go do reszty, a grzyby i owady już rozpoczęły ucztę na dogorywającym drzewie. Ostatnie, zielone pędy – być może – po raz ostatni, wypuściły liście w tym roku.

FILMIK

Czasami intuicja mnie nie myli. Chociaż filmik nagrywałem z początkiem kwietnia tego roku i byłym ciekawy, jak drzewo będzie wyglądać za kilka tygodni w wiosennej szacie, gdzieś podskórnie – oglądając je – czułem, że coś z nim jest nie tak. Ta ziejąca zgnilizna nie pozwalała mi patrzeć optymistycznie.

Muzyka, jaką wybrałem do filmu z „Samotnikiem” jest smutna. Przemijanie i koniec słychać w każdym dźwięku. To prawdopodobnie pierwszy i ostatni film z tym drzewem. Sam nie planuję nagrywać jeszcze jednego, a po mnie raczej nikt tego nie zrobi, bo komu będzie się chciało odwiedzić „jakieś” tam drzewo, które dogorywa…

To miejsce, w którym prawdopodobnie rozpoczął się koniec i szybkie zamieranie „wielkiego drzewa pośród małych” – buka zwyczajnego „Samotnika”, który na filmie, na początku kwietnia 2019 roku wyglądał tak:

LINK (kwiecień 2019): https://drive.google.com/drive/folders/1gBWT1W4N5n0Hqq-J6FtCOUwcvVNZnmM_

PODSUMOWANIE

Kiedyś żywo zielony, rosnący gdzieś w gęstym i ciemnym lesie. Obecnie, pozostawiony wśród młodego pokolenia drzewek, w skład którego wchodzą przede wszystkim sosny, buki, modrzewie, świerki i brzozy. Wystawiony na bardzo silne działanie Słońca i walczący z suszami, w końcu poddał się.

To buk zwyczajny „Samotnik” o obwodzie pierśnicowym pnia wynoszącym 380 cm. Drzewo gwałtownie zamiera. W stanie bezlistnym wydaje się okazem zdrowia. Wiosna i lato obnażyły prawdę. Drzewo kończy żywot, ale – jeżeli leśnicy go nie uprzątną – zostanie przerobione przez przyrodę na cenny nawóz dla innych drzew. Być może, kiedyś wyrośnie tu jego następca.

Losy drzew są podobne do ludzkich. Jedne dożywają sędziwego wieku, inne gwałtownie kończą żywot przez wszelkiego rodzaju czynniki zewnętrzne. Kilka lat temu, „Samotnik” był witalnym mocarzem. Dzisiaj, stojąc w samotności umiera, chociaż jego wielkość wznosi się jeszcze ponad lasem.

W niedalekiej odległości od „Samotnika” rośnie jeszcze jeden buk zwyczajny o pomnikowych wymiarach, który – w przeciwieństwie do niego – jest okazem zdrowia i witalności. To „Przydrożny” buk zwyczajny – drzewo o bardzo bogatym ulistnieniu i przepięknym wyglądzie. Będzie on opisany w następnym artykule.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.