facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 26 Lip, 2019
- brak komentarzy
Perły dendroflory Wzgórz Twardogórskich 2019. (7) Buk zwyczajny „Szerszeń” z Bukowiny Sycowskiej.

(7) BUK ZWYCZAJNY „SZERSZEŃ” Z BUKOWINY SYCOWSKIEJ

Coraz głębiej w lesie i stopniowo, coraz bliżej lasów pomiędzy Bukowiną Sycowską a Golą Wielką, w której udało mi się odnaleźć bardzo ciekawe drzewa. Dzisiaj czas na drzewo z numerem siedem tegorocznego cyklu. To buk zwyczajny „Szerszeń”.

Jest to jeszcze jedno drzewo, bardzo mi bliskie, ponieważ znam je praktycznie od początku moich ponad 30-sto letnich wojaży po tych lasach. Drzewo bardzo charakterystyczne, będące często miejsce postojowym z przerwą na śniadanie i poszukiwanie grzybów. 

Tereny wokół „Szerszenia” były kiedyś bardzo obfite w grzyby. Pobliskie aleje brzozowo-świerkowo-sosnowo-bukowe obfitowały w koźlarze, prawdziwki, piaskowce i kurki, a okoliczne bory sosnowe, sypały „czarnymi łebkami” podgrzybków. Obecnie, po licznych trzebieżach i przecinkach, życie grzybowe tu zmizerniało, ale nadal trafiają się grzybowe „strzały”.

Ostatni taki miał miejsce w 2017 roku, kiedy wracając już z grzybobrania, trafiłem blisko drzewa ponad 40 prawdziwków. W zeszłym – bardzo suchym roku, ciężko tu było nawet o olszówkę, i jak na razie obecny rok, także raczy grzybową biedą z nędzą.

To miejsce od strony sosnowych borów, z drogą, która prowadzi wprost do „Szerszenia”. Po prawej stronie tej drogi było kiedyś grzybowe eldorado i nie ma tu żadnej z mojej strony przesady. Ale było też znacznie gęściej, wręcz mroczniej. Bywały takie grzybobrania, że tu kończyłem zbiór, bo już nie miałem do czego zbierać. To były złote czasy lat 90-tych i początkowe lata 21-ego wieku!

W tych wszystkich latach i wielu grzybobraniach, towarzyszył mi cichy świadek starych dziejów – buk zwyczajny „Szerszeń”. Bardzo lubiłem i lubię siadać w jego pobliżu. Kiedyś trzeba było jednak uważać, ponieważ około 7-8 metrów naz ziemią, w dziupli drzewa, szerszenie urządziły sobie gniazdo. Odkąd pamięcią sięgam, szerszenie były tam zawsze.

Rok 2018 był pierwszym, w którym „osy w rozmiarze XXL” nie zostały przeze mnie zauważone. Także w tym roku, pod koniec maja, kiedy ostatni raz odwiedziłem drzewo, szerszeni nie było. Jednak drzewo to będę zawsze z nimi kojarzyć i dlatego postanowiłem nazwać ukochanego buka właśnie „Szerszeniem”.

OBWÓD PIERŚNICOWY

Drzewo rośnie na zupełnie równym terenie. Pomiar obwodu pierśnicowego pnia jest łatwy do wykonania. Na wysokości 130 cm od podstawy, wynosi on 331 cm. Czyli „Szerszeń” także nie należy do jakichś szczególnych olbrzymów swojego gatunku.

Z jednej strony pień jest charakterystycznie „listwowy”, tak, jakby poszczególne, podobne co do długości i szerokości listwy, zostały połączone w jedną całość. Ta część pnia bardzo wyróżnia tego buka wśród wielu innych osobników tego gatunku.

Druga, jednolita i gładka strona pnia charakteryzuje się widocznymi nekrozami, które prawdopodobnie powstały na skutek poparzenia słonecznego, z uwagi na prowadzone w pobliżu drzewa wycinki innych drzew i narażenie go na zwiększoną operację słoneczną.

Pień widziany w scenerii „szarej” i bogatej – wiosenno-letniej. Buki stanowią w tym miejscu delikatny dodatek do przeważających borów sosnowych, dzięki czemu mamy tu znacznie bogatsze życie grzybowe, chociaż do dawnej, grzybowej świetności tych miejsc, sporo obecnie brakuje.

Drzewo na wysokości około 5-6 metrów nad ziemią ma bardzo charakterystyczną gałąź, ostro wygiętą w pałąk i szybko opadającą w dół. W pewnym stopniu kojarzy się z bukiem, którego już opisałem (bukiem z „podkową”). Trzeba też zaznaczyć, że „Szerszeń” jest wysokim drzewem leśnym i mocno wyróżnia się wśród mniejszych, bukowych braci w pobliżu.

Kilka gałęzi i konarów odłamało się od drzewa, jednak nadal ma on piękną, w miarę regularną i symetryczną koroną, obficie pokrytą liśćmi. Pomimo uszkodzeń na pniu, jego kondycja jest – przynajmniej na razie – dobra.

Poza oparzeniami kory, można na drzewie dostrzec kapelusze drobnych grzybków – rozszczepki pospolitej (Schizophyllum commune). Jest to gatunek pospolity na całym świecie, także w Polsce. Unika siedlisk wilgotnych i występuje głównie w miejscach dobrze nasłonecznionych.

Rośnie na martwym drewnie drzew liściastych i iglastych, a także na zranionych miejscach żywych drzew. Rozwija się przez cały rok. Można go spotkać na pniach i pniakach drzew, na suchych gałęziach, na starym, składowanym drewnie.

Występuje on zarówno jako saprofit, jak i pasożyt. Na drzewach wywołuje białą zgniliznę drewna. Czasami wyrządza szkody w rolnictwie, poraża bowiem zafoliowane bale siana i kiszonki. Czasami (rzadko) atakuje również ludzi. Obecność grzybni tego gatunku stwierdzono np. w drogach oddechowych u ludzi o osłabionym układzie odpornościowym (źródło: Wikipedia).

Korona w stanie zimowego snu i w pełnym ulistnieniu. W szacie letniej, koronę „Szerszenia” „powiększają” pobliskie buki, dzięki czemu wydaje się ona jeszcze szersza.

FILMIKI

Także i z tym drzewem, nagrałem dwa filmy – w stanie bezlistnym i w stanie pełnego ulistnienia. Różnica pomiędzy nimi wynosi kilka tygodni (początek kwietnia i koniec maja tego roku).

Drzewo ma charakterystyczny, ciekawy pokrój i dosyć oryginalne ugałęzienie, zwłaszcza w dolnych partiach korony. Na filmiku w stanie bezlistnym widać to dobrze. Widać też uszkodzenia pnia, spowodowane głównie (przypuszczalnie) oparzeniami słonecznymi, które otworzyły drogę do wniknięcia zarodników grzybów pasożytniczych.

Na zdjęciu po lewej stronie owocniki rozszczepki. Szkoda, że szerszenie opuściły to drzewo. Miałem do nich spory sentyment, ale i dystans, ponieważ wiadomo, że nie warto wchodzić im w drogę… ;))

Tak wygląda „na żywo” buk zwyczajny „Szerszeń” – jedno z pierwszych, bardzo charakterystycznych drzew, które podziwiałem już w latach 1991-1992, kiedy to odkrywałem lasy Bukowiny Sycowskiej i okolic. Niezwykłe były to czasy. ;))

LINK (kwiecień 2019): https://drive.google.com/drive/folders/1yNnKcc5ZjV4eEhF9g3YwINoFpITKtDL2

LINK (maj 2019): https://drive.google.com/drive/folders/1riueETsIYyjbDBg7ui6DhVfXxORW5wJT

PODSUMOWANIE

Początek lat 90-tych. Nawet nie śniło mi się, że tak „wciągnę” się w poszukiwanie i odkrywanie drzew, że będę o nich pisać, fotografować je i kręcić „natchnione” lasem filmy. Pomimo tego, było kilka drzew, które wydawały mi się wtedy bardzo charakterystyczne. Baczniej zwracałem na nie uwagę i lubiłem się włóczyć w ich pobliżu.

Jednym z nich był właśnie buk zwyczajny „Szerszeń”, w pobliżu którego było kiedyś grzybowe eldorado. Zbierałem tam prawdziwki, koźlarze, kurki, podgrzybki, piaskowce, a nawet ceglasie. Czasy się zmieniły, przeszły trzebieże lasów, życie grzybowe znacznie tu zubożało. „Szerszeń” przez lata miał w sobie lokatorów w postaci leśnej rodziny os w rozmiarze XXL. Obecnie nawet szerszenie opuściły ciekawego buka.

Takie leśne, niespisane historie. Może nieważne, może tylko sentymentalne. Ale czy nie jest tak, że każdy włóczęga leśny, mógłby opowiedzieć swoją historię i jestem przekonany, że będzie ona jedyna i niepowtarzalna, chociaż dla większego kręgu odbiorców raczej nieistotna. ;))

Następnym drzewem, które opiszę w cyklu będzie także buk zwyczajny, którego nazwałem „Samotnikiem”, i który rośnie w lasach między Bukowiną Sycowską a Golą Wielką. Kiedy odnalazłem go, bardzo ucieszyłem się, że w lasach gospodarczych, można podziwiać kolejne duże, stare i grube drzewo. Wiosna tego roku, odsłoniła jednak o nim smutną prawdę…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.