facebooktwitteryoutube
Aktualności - 19 Lip, 2018
- brak komentarzy
Perły dendroflory Wzgórz Twardogórskich 2018. (6) Buk zwyczajny „Finezjan” z Bukowiny Sycowskiej.

(6) BUK ZWYCZAJNY „FINEZJAN” Z BUKOWINY SYCOWSKIEJ

Perłą dendroflory Wzgórz Twardogórskich 2018 z numerem 6. jest buk zwyczajny „Finezjan”, który rośnie głęboko ukryty w bukowińskich lasach, bardzo blisko opisanego tydzień temu buka „Eleganta”. Drzewo to odkryłem równocześnie z nim. Jest to bardzo ciekawy i intrygujący okaz leśnego drzewa.

Z daleka charakteryzuje się lekko powyginaną sylwetką i rozległym ubytkiem w pniu, ciągnącym się przez kilka metrów. Patrząc na drzewo właśnie od strony tego ubytku, można odnieść wrażenie, jakby drzewo stało na szczudłach. Pień jest butelkowato rozszerzony na całej długości pęknięcia po czym mocno się zwęża.

Patrząc wyłącznie na pień w miejscach ciągnącego się ubytku, można się zastanawiać, czy to jedno, czy dwa drzewa? Oglądając drzewo wokół, jak i do góry, nie ma wątpliwości, że mamy do czynienia z okazem jednopniowym. Podczas opadów śniegu, wiatr nawiewa biały puch do wnętrza drzewa tworząc piękny, zimowy klimat i otulając drzewo przy podstawie pnia.

Zupełnie inaczej wygląda pień „Finezjana” z drugiej strony, gdzie nie ma żadnych ubytków i stanowi solidną jedność. Aby tradycji stało się zadość, podstawa pnia tapla się w jaskrawo-zielonym kożuszku z mchu, który zawsze stanowi uroczą ozdobą każdego drzewa. Zieleń mchu działa na mnie niezwykle uspokajająco. Polecam wpatrywać się w tą cudowną zieleninę. ;))

OBWÓD PIERŚNICOWY

Obwód pierśnicowy „Finezjana” na wysokości 130 cm od najwyższego punktu od podstawy pnia wynosi 333,50 cm. Czyli mamy do czynienia z kolejnym okazem buka o wymiarach pomnika przyrody. Zastanawiam się, co może być przyczyną tak długiego ubytku w pniu drzewa? Chociaż nie jest to pożądana przypadłość z punktu widzenia drzewa, ów ubytek w dużej mierze stanowi o finezyjnym i wygiętym pokroju drzewa.

Dlatego też nazwałem go „Finezjanem”. Z daleka drzewo sprawia wrażenie stojącego na szczudłach. Z bliska można gdybać, czy to jedno, czy dwa drzewa. Z drugiej strony, pień nie wyróżnia się ponad średnią cech innych bukowińskich buków. Obchodząc drzewo wokół i spoglądając do góry, ma się wrażenie, jakby drzewo eksponowało swoją długą i smukłą talię. Bardzo dobrze widać to na filmikach.

Czyli buk ten jest po prostu finezyjny, a jednocześnie intrygujący, piękny i stanowi dużą ciekawostkę dendrologiczną Wzgórz Twardogórskich. Gdyby nie rozległy ubytek na pniu, można powiedzieć, że pień wygląda dobrze i zdrowo. Niemniej ubytek ten to z pewnością zasługa grzybów rozkładających drewno. Otwartym pozostaje pytanie – co było przyczyną ich wniknięcia do drzewa?

Korona „Finezjana” jest szeroka i gęsto ulistniona. Z jednej strony widać jej wyraźne, łukowate wygięcie, co jeszcze bardziej nadaje drzewu finezyjnego, „giętkiego” i ciekawego wyglądu. Przy silniejszych podmuchach wiatru, buk ten wygląda tak, jakby falował i tańczył. Robi to wspaniałe wrażenie.

Duża ciekawostką jest fakt, że „Finezjan” znacznie mniej ucierpiał w zeszłorocznych wichurach od swojego – rosnącego kilkadziesiąt metrów obok kolegi – buka „Eleganta”. „Finezjan” nie ma charakterystycznych, ciemnych plam na pniu i konarach, które u „Eleganta” mogą być (a raczej na pewno są) przyczyną jego osłabienia i stąd ma on większe straty w ugałęzieniu po wichurach.

Potężne buki rosły ponoć na Olimpie, którego szczyt, zakryty najczęściej chmurami przed wścibskim wzrokiem ludzi, pełnił rolę siedziby greckich bogów. W gęstych koronach drzew mieszkały mądre sowy i morskie wrony, a w cieniu buków po swych licznych miłosnych przygodach odpoczywali bogowie.

Drzewa o srebrnej korze poświęcono bogini lasów i polowań – greckiej Artemidzie (oraz rzymskiej Dianie), nieustępliwej łowczyni, opiekunce kobiet w połogu oraz patronce płodności. Cudowne właściwości buków, które wpływały ponoć na rozrodczość, wykorzystywali pasterze. Zaganiali pod koronę drzewa swe stada, aby te szczęśliwie się powiększały.

W niektórych regionach Europy buki odgrywały ważną rolę w miłosnych zaklęciach. Należało tylko znaleźć buk rosnący w pobliżu jodły, która przy silniejszym wietrze ocierała się o jego konary. Z tego miejsca trzeba było zeskrobać trochę kory, spalić ją i dać do picia osobie, w której zakochało się bez wzajemności. Wkrótce i w jej sercu miało zapłonąć wielkie uczucie. ;))

Dla dziewcząt, które z powodu braku urody nie mogły „znaleźć swojego amatora”, w dodatku cera ich była ogorzała, buk stanowił cudowny środek upiększający. Wystarczyło popiół z drewna bukowego wymieszać z kozim tłuszczem i źródlaną wodą i powstałym w ten sposób specyfikiem wysmarować twarz, aby stała się śnieżnobiała oraz zyskała zdrowy połysk.

Dla osób mających problem z nadwagą, buk również okazuje się nieodzowny. Gdy odczuwamy głód, należy odłupać kawałek kory drzewa i trzymać go w ustach – kora wywoła obfitą ślinę, ale w pustym brzuchu uciszy burczenie czartowskich fujarek. ;))

Dawnej buki pomagały także przepowiadać pogodę. Jeśli drzewa kwitły słabo, oznaczało to, że zima będzie łagodna, a gdy gałęzie miały dużo kwiatów, trzeba było przygotować się na siarczyste mrozy. Jakkolwiek te i inne bukowe legendy mogą przyprawiać uśmiech na twarzy, trzeba mieć na uwadze, że piękno i wielkość tych drzew pobudzały i pobudzają zmysły i fantazję ludzi. ;))

FILMY

W przypadku „Finezjana” także nagrałem dwa filmiki z tym samym podkładem muzycznym – niesamowitą muzyką Kitaro. Ponieważ wybrany utwór jest dosyć długi, przez pierwsze minuty filmu „wciągam” w klimat części bukowińskich lasów aby w pewnym momencie uroczyście pokazać to wspaniałe drzewo.

Jak wyżej pisałem – na filmach widać tzw. „efekt wysmukłej tali” drzewa na który szczególnie warto zwrócić uwagę. Zimową wersję kręciłem przy -12 stopniach C, gdzie przy silnych podmuchach północnego wiatru, odczucie zimna było co najmniej na poziomie -20 stopni C. Chociaż filmik przyjemnie się ogląda – wierzcie mi – kręciłem go w najbardziej ekstremalnym momencie minionej zimy.

Było to 18 marca tego roku. Dokładnie miesiąc później, wiosna dosłownie „szalała”, pokrywając soczystą zielenią lasy, a temperatury sięgały 25-27 stopni na plusie. Wtedy też nagrałem inne, ciekawe filmy, ale one będą pokazane przy następnych artykułach o perłach dendroflory Wzgórz Twardogórskich.

LINK (ZIMA): https://drive.google.com/drive/folders/15pZgWsbgnmWLonclhJ7Cb0j35dQCKg_o

LINK (WIOSNA): https://drive.google.com/drive/folders/1rd_GAUZD9Tfs3lWXTeJKwddEMD6pmrRE

PODSUMOWANIE

Drzewo stojące na szczudłach? Nie. Dwa drzewa? Także nie. Butelkowaty częściowo pień i łukowate wygięcie, dzięki czemu drzewo prezentuje swoją wysmukłą i giętką „talię”? Tak. Czy pomnikowe rozmiary? Tak. 333,50 cm w pasie. To drzewo to buk zwyczajny „Finezjan”. Kolejny okaz niezwyczajny wśród zwyczajnych.

Następnym drzewem w cyklu będzie buk zwyczajny „Opiekun” – jeden z najgrubszych, jednopniowych buków w bukowińskich lasach. Drzewo to skrywało swoje tajemnice przez dziesiątki lat i przez nikogo niepokojone, urosło do potężnych rozmiarów. „Opiekowało” się też martwym świerkiem. Niestety, jego losy potoczyły się dramatycznie…

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.