facebooktwitteryoutube
Aktualności - 28 Wrz, 2018
- brak komentarzy
Perły dendroflory Wzgórz Twardogórskich 2018. (17) Dąbrowa Goszczańska – część wewnętrzna.

(17) DĄBROWA GOSZCZAŃSKA – CZĘŚĆ WEWNĘTRZNA

Po prezentacji części zewnętrznej Dąbrowy Goszczańskiej, czas na jeszcze bardziej wyjątkową enklawę sędziwego drzewostanu, czyli jej część wewnętrzną. Dużą ciekawostką jest fakt, że odkryłem ją dopiero w tym roku, chociaż po części zewnętrznej kręciłem się jeszcze podczas zimy 2017 roku.

Wynika to przede wszystkim z faktu, że docierając do części zewnętrznej, zawsze miałem już mało czasu na powrót do pociągu, a z tego miejsca do stacji – zarówno w Bukowinie, jak i w Twardogórze jest spory kawałek drogi. Nawet idąc szybkim tempem, należy mieć w zapasie co najmniej 1,5 godziny.

W związku z tym, po obejrzeniu części zewnętrznej i zrobieniu zdjęć, musiałem szybko się ewakuować aby zdążyć na pociąg. W maju tego roku postanowiłem w końcu wybrać się do Dąbrowy Goszczańskiej od razu i dotrzeć do niej jak najszybciej a nie jak do tej pory – łazić 8. godzin po innych terenach, aby w końcu wpaść tu na pół godziny i rwać wartko z powrotem.

I to był bardzo dobry plan. Po spokojnym obejrzeniu i zwiedzeniu części zewnętrznej, w końcu miałem wystarczającą ilość czasu aby dokładnie obejść teren ze wszystkich stron. Przedarłem się przez trawy i zarośla, gdzie trafiłem na wspaniały las, będący w półmroku nawet podczas słonecznej pogody z unikatowym drzewostanem.

Okazało się, że najbardziej majestatyczne i najgrubsze dęby rosną właśnie tam – w części wewnętrznej Dąbrowy Goszczańskiej. Postanowiłem, że większą część czasu, jaki zaplanowałem na wycieczkę, poświęcę sędziwym i wspaniałym drzewom, które „zakamuflowały” się tu w środku lasu.

Podobnie, jak w części zewnętrznej, drzewa są tu w różnym stanie sanitarnym i zdrowotnym. Nie uznaję tego jako wadę. W żadnym wypadku. To wspaniała sprawa, móc obserwować drzewa w naturalnym środowisku, bez ingerencji człowieka i być świadkiem wszelkich procesów, jakie tu zachodzą.

Niektóre olbrzymy już się przewróciły ze starości lub pod wpływem wiatru. To także rzadko spotykany widok w lasach gospodarczych. W Dąbrowie Goszczańskiej mamy przyjemność obejrzeć tzw. „drugie życie drzewa”, po jego przewróceniu lub uschnięciu.

Największe wrażenie robi kilka szpalerów dębowych, które prezentują się niezwykle okazale. Każde z tych drzew jest inne. Czasami dwa, blisko rosnące siebie dęby, są zupełnie do siebie niepodobne. To tak, jakby to były dwa drzewa zupełnie innych gatunków. Przebywanie wśród nich to uczta dla zmysłów. ;))

Ale nie tylko sędziwe dęby stanowią trzon uroku Dąbrowy Goszczańskiej, chociaż niewątpliwie są jej podstawowym składnikiem i magnesem przyciągającym miłośników przyrody.

Na jej obrzeżach rosną baśniowe wręcz graby. Kilka z nich wygląda bajkowo. Chociaż graby żyją znacznie krócej niż dęby i osiągają znacznie mniejsze rozmiary, to nie można im odmówić nieprawdopodobnego piękna, które widać w każdym centymetrze sześciennym ich malowniczych organizmów.

Nie ukrywam, że graby te zrobiły na mnie nie mniejsze wrażenie od uroczych dębów. Na Wzgórzach Twardogórskich rzadko można spotkać tak patriarchalne i czarujące okazy tego gatunku. W Dąbrowie Goszczańskiej, graby idą pień w pień z dębami w kategorii baśniowego wyglądu.

Ich pnie są stosunkowo krótkie, obowiązkowo przyozdobione mchami i – niektóre z nich – grzybami. Wyżej natomiast mamy niezwykłe połączenie nieregularności, krzywizny, giętkości, dostojeństwa i wszystkiego tego, co w grabach najwspanialsze.

Ucztą dla oczu jest przejście najpierw wśród finezyjnych grabów i następnie wejście w świat sędziwych dębów. Przyroda po raz kolejny pokazuje tu swój kunszt i arcymistrzostwo artystyczne. Dlatego spędzenie całego dnia w Dąbrowie Goszczańskiej jest niezbędne, jeżeli chcemy wyssać do serca jak najwięcej piękna, które tu rośnie.

Dwa dęby rosnące bardzo blisko siebie. Dwa światy. Dwie historie i dwa zupełnie inne, żywe obrazy natury. I tak jest tu wszędzie. Oglądając drzewa nie tylko na pniu, można zachwycić się ogromną różnorodnością goszczańskich arystokratów.

Chociaż żywych dębów jest tu sporo, nie brakuje też pniaków po olbrzymach, które kiedyś też tu rosły, a których już nie ma. Mam nadzieję, że następne pokolenia leśników podtrzymają tradycję nieingerowania gospodarczo w ten cudowny zakątek lasów.

Gdy zapoznałem się na dobre z całym terenem Dąbrowy Goszczańskiej, doszedłem do wniosku, że ten mój sztuczny podział na część zewnętrzną i wewnętrzną obejmuje mniej więcej równą powierzchnię w każdej części. Przypomnę, że całkowita powierzchnia Dąbrowy Goszczańskiej wynosi 4 ha. Zatem na każdą część przypadają około 2. hektary.

FILM

Podobnie, jak po nagraniu filmiku z części zewnętrzną, koniecznym było ukazanie – chociaż częściowo – piękna części wewnętrznej Dąbrowy Goszczańskiej. Nie był to łatwy wybór, ale w końcu wpadłem na pomysł aby pokazać jeden z najbardziej okazałych szpalerów dębowych.

Oddaje on w skali mikro to, czym jest Dąbrowa Goszczańska. Filmik zaczyna się przy jednym z baśniowych grabów a później można podziwiać kilku dębowych Patriarchów tego terenu, których wiek dochodzi do 300. lat.

Podczas oglądania filmiku, zwróć uwagę na malowniczy i baśniowy wygląd wspaniałych drzew oraz dużo gałęzi/konarów, które odłamały się od sędziwych staruszków i leżą pod nimi, pozostając nietknięte jak w ścisłym rezerwacie.

LINK: https://drive.google.com/drive/folders/1IZ7v5BS56PPhmGcbXVRHLtH6KoKhC5Sl

PODSUMOWANIE

Jeszcze bardziej niesamowita aura wśród sędziwych dębów i baśniowych grabów. Podobne do siebie a jakże inne. Wszystkie po przejściach. Wszystkie niezwykłe i liczące sobie kilkaset lat. W środku lasów gospodarczych. Tajemnicza, niezwykła i przede wszystkim zachwycająca przyrodniczo. Taka jest część wewnętrzna Dąbrowy Goszczańskiej.

Miejsce ukryte. Miejsce zapomniane. Miejsce wspaniałe. Mało odwiedzane i niech tak pozostanie. Największe cuda powstają w największej ciszy. Takim cudem jest Dąbrowa Goszczańska ze wszystkimi swoimi dendrologicznymi siostrami i braćmi.

Następny artykuł będzie ostatnim z czterech, który poświęciłem unikatowej enklawie dendrologicznej – Dąbrowie Goszczańskiej. Pokażę i opiszę w nim najpotężniejszego – prawie 5. metrowego w obwodzie dęba szypułkowego. Nagrałem też z nim film. To jedno z takich drzew, z którym spotkanie na zawsze pozostaje w pamięci i duszy.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.