facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 11 Sie, 2017
- 2 komentarze
Perły dendroflory Wzgórz Twardogórskich 2017. (7) “Szachownica” dębów czerwonych z Międzyborza Sycowskiego.

(7) “SZACHOWNICA” DĘBÓW CZERWONYCH Z MIĘDZYBORZA SYCOWSKIEGO

(artykuł edytowany i uzupełniony w dniu 08.01.2020 r.) Czy drzewa grają w szachy? Kto jest pionkiem, kto gońcem, wieżą, a kto królem? Wreszcie, które drzewo wypowiada zwycięskie “szach mat!”? Rodzi się następne pytanie. Jak wygląda szachownica drzew, na której rozgrywa się dendrologiczna partia szachowa? Odpowiedzi na te, co najmniej intrygujące i dziwne pytania, można znaleźć w Międzyborzu Sycowskim.

Ściślej – w międzyborskich lasach. Całkiem niedaleko (jakichś kilometr z małym hakiem) od opisywanych ostatnio daglezji zielonych, rosnących w pobliżu leśniczówki, można odnaleźć kolejną osobliwość dendrologiczną.

To tzw. “szachownica” dębów czerwonych. Jest to nazwa, nadana tej grupie drzew przez leśniczego. Drzewa rosną w taki sposób, jakby były rozmieszczone na wielkiej szachownicy. Przez kilkadziesiąt lat przechadzałem się “szachownicą”, ale dopiero leśniczy wyjaśnił mi, że drzewa te rosną w naprawdę rzadko spotykany na tych terenach sposób.

Ich posadzenie to zabieg celowy. Dęby czerwone, co roku rodzą dużą ilość kalorycznych żołędzi, którymi zajadają się sarny, dziki i inne leśne zwierzęta. Podczas jesieni na “szachownicy” rozgrywa się prawdziwa uczta.

Obecnie w literaturze można przeczytać o wycofywaniu się z sadzenia dużej ilości dębów czerwonych z uwagi na ich inwazyjność i agresywność w stosunku do naszych gatunków rodzimych. Jak wygląda międzyborska “szachownica” dębów czerwonych?

Zacznę od ilości drzew. Jest ich co najmniej kilkaset. Przeważnie w podobnym wieku. Kilka egzemplarzy wyróżnia się w tłumie grubością obwodu pierśnicowego pnia, jednak żadne drzewo nie osiągnęło jeszcze 380-400 cm.

Świadczy to o stosunkowo młodym wieku drzew wchodzących w skład “szachownicy”. Obszar na którym rosną dęby czerwone zajmuje ponad jeden hektar. Wokół “szachownicy” przeważają lasy iglaste z dominacją sosny.

Całość tworzy malowniczą i niezwykłą kompozycję, z tym, że od razu dodam, że aby w pełni zobaczyć urok tego miejsca, należy go dokładnie obejść dookoła. Szczególnie pięknie prezentuje się leśna droga prowadząca przez jeden z końców “szachownicy”.

Idąc tą drogą od strony leśniczówki, po prawej stronie widać same dęby czerwone, a po lewej stronie sosny zwyczajne. Można zaśpiewać: “Mój las drogą podzielony. Po lewej stronie sośnina, po prawej stronie dębina”. ;)) Zdjęcia porównawcze, które prezentuję, to przede wszystkim wygląd “szachownicy” w kwietniu i czerwcu, ale jest też kilka fotek m.in. z maja i ze stycznia. Edytując artykuł, dodałem też zdjęcia jesienne.

Jesienią dęby czerwone wyglądają fantastycznie i niebywale efektownie. Liście ich barwią się na intensywny, czerwonożółty kolor w różnych odcieniach. Podczas jesiennego, tzw. “babiego lata”, mieniące się tęczą barw dęby czerwone stanowią jeden z najwspanialszych elementów garderoby jesiennego lasu. 

Warto zwrócić uwagę na bardzo skąpe podłoże (runo) na “szachownicy”. Można pomyśleć, że dzięki temu, łatwiej drzewom grać w szachy bo wszystko widać. ;)) Oczywiście to element humorystyczny. Tak naprawdę odpowiedź zawarta jest w liściach dębu czerwonego.

Otóż te wspaniale barwiące się jesienią piękności, bardzo powoli ulegają procesom rozkładu. Często jeszcze późną wiosną, liście zrzucone jesienią w poprzednim roku są w bardzo dobrym stanie.

Gruby dywan z liści w dobrej kondycji stanowi zaporę dla wzrostu innych roślin z uwagi na minimalny dostęp do światła i ograniczony dostęp do wilgoci. To strategia eliminacji konkurencji stosowana przez dąb czerwony.

Do tego dochodzi szybki wzrost dębu czerwonego, któremu zależy na zgarnięciu większości puli światła słonecznego. Patrząc na runo w “szachownicy” późną wiosną i w lecie, zauważyłem najwięcej siewek… dębu czerwonego.

Zdecydowanie przeważały nad innymi roślinami. Czyli najwyraźniej gruba warstwa liści własnego gatunku nie przeszkadza młodym drzewkom tak, jak innym kandydatom do upiększenia dna lasu.

Warto jeszcze wspomnieć, że w pobliżu dębów czerwonych można znaleźć sporo gatunków grzybów. W lecie spotykam tam najczęściej kilka różnych gatunków gołąbków, kurki, tęgoskóry cytrynowe (chociaż te to wszędzie można spotkać, nawet u chłopa na polu) ;)) lub borowiki usiatkowane.

Jesienią dochodzą inne gatunki (np. muchomory), a także cenne koźlarze dębowe. Prawdziwki też znajdowałem pod dębami czerwonymi, ale zawsze w sąsiedztwie innych gatunków drzew, np. świerku, dębu szypułkowego lub sosny. Czyli trudno mi w stu procentach potwierdzić mikoryzę prawdziwka z dębem czerwonym.

Patrząc na “szachownicę” dębów czerwonych w skali makro, można stwierdzić, że to tak naprawdę szeregowo i równolegle rosnące szpalery lub aleje drzew. Na Wzgórzach Twardogórskich do dzisiaj nie odnalazłem podobnie rosnących dębów czerwonych, co w znacznym stopniu przyczyniło się do zakwalifikowania tej grupy drzew jako pereł dendroflory. Jest to bez wątpienia spora ciekawostka, warta uwadze miłośników drzew i pasjonatów, zwanych tree-hunterami. ;))

FILMIK

Także ta grupa drzew, a więc zbiorowa perła dendroflory WT została uwieczniona przeze mnie na filmiku, w scenerii zimowej, chociaż takiej w lekkim wydaniu. Oddaje on dobrze spokój, harmonię i ducha tego miejsca.

LINK (luty 2018): https://drive.google.com/drive/folders/1xEupz0HoARSyRgJhQGgY9GsGvrCz5hhq

PODSUMOWANIE

Międzyborska szachownica dębów czerwonych tworzy unikatową w skali Wzgórz Twardogórskich całość, składającą się z kilkuset drzew, otoczonych lasami iglastymi. Stanowi bardzo ciekawą osobliwość i enklawę obcego gatunku, jakim jest dąb czerwony.

Spełnia ważną rolę dla leśnych zwierząt, dostarczając im cennych żołędzi. Jest pewnego rodzaju “polem doświadczalnym” dla leśników, którzy mogą obserwować zachodzące w “szachownicy” procesy i sposoby na przetrwanie dębu czerwonego na obcej ziemi. Do całości pełni rolę dekoracyjną, która objawia się w szczególny sposób podczas jesiennej szaty dębów czerwonych.

W następnym artykule przeniosę się do Goli Wielkiej, gdzie opiszę i pokażę absolutnie wyjątkowe drzewo, prawdziwą królową. Będzie to unikatowa w skali kraju lipa drobnolistna “Baśniowa Staruszka”.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • krzysiek z lasu //12 Sie 2017

    Witaj Paweł
    Bardzo ciekawa i efektowna ta szachownica. Ale jedno zdanie dało mi do myślenia: “Dęby czerwone, co roku rodzą dużą ilość kalorycznych żołędzi, którymi zajadają się sarny, dziki i inne leśne zwierzęta. Podczas jesieni na szachownicy rozgrywa się prawdziwa uczta. ;))” Ciekawe czy uczta tylko dla tych zwierząt, czy kogoś jeszcze, dla kogo te zwierzęta staną się ucztą…??? 😉 Czekam z niecierpliwością na artykuł o “Baśniowej Staruszce” Pamiętasz jakie wrażenie ta lipa zrobiła na mnie w czasie naszej marcowej wycieczki ;-)) Pozdrawiam 😉

    • Paweł Lenart //13 Sie 2017

      Cześć Krzysiek. 😉
      Artykuł o “Baśniowej Staruszce” będzie już za kilka dni. Planuję go na piątek, 18 sierpnia. Ale cały czas prowadzenie bloga “wisi” na włosku i sam jeszcze nie wiem, jaką podejmę decyzję. Muszę pilnie zdobyć nowy aparat. Bez niego blog kaput. ;-(