facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 07 lut, 2022
- brak komentarzy
Park Mikołaja Kopernika we Wrocławiu cz. 1/2.

Park Mikołaja Kopernika we Wrocławiu cz. 1/2.

Zdjęcia do artykułu o wrocławskim Parku Mikołaja Kopernika mam przygotowane od wielu miesięcy. I nie tylko o nim. Tak to już jest, kiedy w danym miejscu mogę przebywać często, to jakoś trudno mi jest zabrać się do jego opisania. W końcu przychodzi czas, kiedy warstwa kurzu zaczyna pokrywać materiał i wtedy następuje przebudzenie. Park Kopernika wyróżnia się w wielu aspektach, dla mnie najważniejszym, są oczywiście piękne drzewa, które stanowią trzon kompozycji przyrodniczej, zarówno w samym parku, jak i w jego otoczeniu. 

Park Mikołaja Kopernika jest położony w centrum Wrocławia, w obrębie Starego Miasta, w rejonie ulicy Teatralnej i placu Teatralnego. Jego obecna nazwa obowiązuje od 1 stycznia 1994 roku. Wcześniej nazywany był: Zwingerpark, Park Międzymurzowy, Park Staromiejski, Park Hanki Sawickiej. Jego powierzchnia wynosi 2,75 ha. Zarządza nim Zarząd Zieleni Miejskiej. W miejscu obecnego parku zlokalizowana była już w XVI wieku strzelnica Bractwa Kurkowego. W okresie powojennym z inicjatywy Wrocławskiego Oddziału Ligi Ochrony Przyrody został on powiększony i uporządkowany. Otwarcie parku nastąpiło 13 maja 1967 r.

Doprecyzowując lokalizację parku, należy wspomnieć, że położony jest on po wewnętrznej stronie Fosy Miejskiej, wzdłuż której przebiega Promenada Staromiejska; fosa wyznacza południową granicę parku. Od wschodu park ogranicza ulica Wierzbowa i budynek dawnego pałacu Leipzigerów, za nimi jest plac, na którym usytuowany jest pomnik Mikołaja Kopernika. Na północy przebiega ulica Teatralna, za nią stoi między innymi budynek zakładów kąpielowych. Na zachodzie znajduje się plac Teatralny i ulica Bożego Ciała. Tu w bezpośrednim sąsiedztwie parku zlokalizowany jest budynek Teatru Lalek.

W samym parku wybudowano plac zabaw dla dzieci, a w południowo-wschodniej części jest usytuowany pomnik Amora na Pegazie; od strony Teatru Lalek znajduje się fontanna „Chłopiec z łabędziem”. W latach 2009-2010 przeprowadzono renowację i modernizację parku wzorując się na jego wyglądzie z roku 1894. Powstało między innymi ogrodzenie okalające park, letnia scena teatru i karuzela francuska. Park jest otwarty w godzinach 10-20, na noc bramy są zamykane. Obowiązuje zakaz wprowadzania psów.

Źródło: Wikipedia

O Parku Staromiejskim zrobiłem na blogu niewielką wzmiankę prawie 3. lata temu, kiedy opisałem wierzbę płaczącą rosnącą przy pomniku Mikołaja Kopernika od strony ulicy Piotra Skargi ( https://www.lenartpawel.pl/wierzba-placzaca-przy-wejsciu-do-parku-kopernika-klasa-i-delikatnosc.html ). Dzisiaj, bez żadnych wątpliwości mogę napisać, że wierzba ta należy do najpiękniejszych drzew tego gatunku, które możemy podziwiać we Wrocławiu.

Jednak dendrologicznymi mocarzami Parku Kopernikaplatany klonolistne, które zdominowały jego teren na wysokość, rozłożystość oraz grubość obwodów pni. O takich gabarytach i okazałości, inne parkowe drzewa, mogą sobie co najwyżej zaszumieć w koronach. Jeden z najokazalszych platanowych szpalerów możemy podziwiać naprzeciwko budynku Teatru Lalek.

Obwody pierśnicowe pni drzew dochodzą już do 500 cm i szybko się powiększają. Pomimo imponujących rozmiarów, żaden parkowy platan nie został uhonorowany statusem pomnika przyrody. Za to po drugiej stronie Fosy Miejskiej możemy podziwiać jedynego pomnikowego platana, który rośnie w pobliżu Parku Kopernika. Jest to bardzo charakterystyczny platan “Maczuga” opisany przeze mnie w tym artykule: https://www.lenartpawel.pl/pomnikowy-platan-klonolistny-maczuga-przy-podwalu.html

W Parku Kopernika ochroną pomnikową objęto trzy drzewa – dwa miłorzęby dwuklapowe i wiązowca zachodniego. Miłorzęby zostaną opisane i pokazane w drugiej części, natomiast w tej, zaprezentuję wiązowca – drzewo bardzo intrygujące, “niepoprawnie” ukształtowane i przede wszystkim okazałe oraz przepiękne.

Zanim jednak zajmę się wiązowcem, proponuję obejrzeć trochę wiosennego natchnienia w parku. Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku i w każdym parku, zniewala ilością kolorów, zapachów oraz kształtów od pobudzonych ciepłem roślin. Już w połowie lutego, na trawniku obok budynku Teatru Lalek, pierwszy występ mają krokusy

W maju swój spektakl rozpoczynają różaneczniki i lilaki. Nie można przejść obok nich obojętnie. Ich kwitnięcie oznacza początek najprzyjemniejszej pory roku, z przewagą ciepła i przede wszystkim najdłuższymi dniami.

Bzy pachną jak najbardziej wykwintny i wyrafinowany perfum, wytworzony przez twórców kompozycji zapachowych przyrody, którzy ukryli się w pędach krzewu. Już za 3. miesiące aromaty lilaków, ponownie nas odurzą.

Szatę roślinną parku tworzą również: cisy, klony, buki, skrzydłorzechy kaukaskie, robinie akacjowe, żywotniki, derenie, wiciokrzewy, śnieguliczki i inne gatunki. Do całości kunsztu, od strony ulicy Świdnickiej możemy podziwiać pięknie przyozdobione kwiatami słupy.

Jedną z perełek dendrologicznych parku jest oryginalny dwupniowy skrzydłorzech kaukaski, którego przez rozłamaniem na pół, chronią wiązania linowe zamocowane w koronie.

A to już fontanna z piaskowca z figurą chłopca z łabędziem, która znajduje się w pobliżu wschodniego wejścia, naprzeciwko sceny letniej. To kopia dzieła Theodora Kalide, XIX-wiecznego niemieckiego rzeźbiarza, pochodzącego z Górnego Śląska. Wykonane według tego samego modelu rzeźby znajdują się m.in. w Wilanowie, w Ogrodzie Saskim, w parku Matejki w Chorzowie oraz w Gliwicach.

Bardzo ciekawie wygląda też buk pospolity w formie purpurowej rosnący w pobliżu placu zabaw dla dzieci. Drzewo wykształciło trzy przewodniki, które kandelabrowo odchodzą od pnia. Z innej perspektywy, buk wygląda jak tajemnicza postać z długimi spiętymi włosami, wznosząca ręce do góry.

POMNIKOWY WIĄZOWIEC ZACHODNI

I czas na prezentację pomnikowego wiązowca zachodniego. Drzewo nie występujące u nas naturalnie, a sprowadzone zza Wielkiej Wody, gdzie rośnie od Manitoby po Alabamę. Osobnik rosnący w Parku Kopernika jest szczególny z kilku względów.

Znajdziemy go na wykazie pomników przyrody w rejestrze wojewódzkim i Centralnym Rejestrze Form Ochrony Przyrody ( Wiązowiec_zachodni_w_płn._części_Parku_Kopernika ). Zgodnie z zawartymi w nich informacjami, drzewo rośnie w północnej części parku.

Gdy zgłębimy tematykę pomnikowych wiązowców zachodnich na Dolnym Śląsku to okaże się, że na terenie naszego województwa mamy zaledwie trzy pomnikowe wiązowce zachodnie, czyli takie, które oficjalnie zostały powołane na pomnik przyrody. Co więcej, dwa z nich rosną we Wrocławiu (drugi osobnik rośnie na terenie Ogrodu Roślin Leczniczych przy Al. Kochanowskiego), a trzeci w Leszkowicach, w powiecie głogowskim, w gminie Pęcław.

Na dokładkę, wiązowiec z Parku Kopernika jest najbardziej rozłożysty z całej pomnikowej trójki i najgrubszy. Przy jego pniu zamontowano ławeczkę, na której można usiąść i w romantycznej oraz egzotycznej scenerii pod koroną drzewa, zanurzyć wzrok w jego tajemnicach.

OBWÓD PIERŚNICOWY PNIA

Obwód pierśnicowy pnia drzewa wynosi 355 cm. Obwód wiązowca z Ogrodu Roślin Leczniczych wynosi 311 cm, a osobnika rosnącego w Leszkowicach 236 cm. Zatem w Parku Kopernika rośnie najgrubszy pomnikowy wiązowiec zachodni na Dolnym Śląsku.

Jedną z najbardziej charakterystycznych cech, które wyróżniają wiązowca zachodniego są jego liście. Twarde i szorstkie, ale błyszczące z wierzchu (jak u niektórych wiązów), z dołu ze sztywnymi białymi włoskami, nieregularnie ostro piłkowane, bywają całobrzegie z jednej strony, większe (do 15 cm); u odmiany cordata często sercowate u nasady.

Na jednym ze spacerów dendrologicznych organizowanych przez dendrologa – Roberta Sobolewskiego zapamiętałem, jak Robert mówił, że wiązowce mają “łezkowaty” kształt blaszki liściowej, co doskonale widać na zdjęciach.

Jesienią liście wiązowca wybarwiają się na piękny, złocisto-pomarańczowo-żółty kolor. Czasami jesienne silniejsze przymrozki przychodzą wcześniej, zanim liście wybarwią się i samoistnie opadną. 

W Parku Kopernika ostatni raz stało się tak 1. listopada 2019 roku, kiedy po mroźnej nocy, wiele liści spadło o kilkanaście dni szybciej.

Poza charakterystycznymi “łezkowatymi” listkami, wiązowiec zachodni to przede wszystkim bardzo ciekawa budowa. Przewodnik Collinsa podaje, że drzewo to jest rozłożyste, kopulaste, z powodu poskręcanych gałązek zimą wygląda dość nieporządnie, latem gęsto ulistniony, ma głęboko zielony kolor. 

I właśnie ta “nieporządność” sylwetki, jej rozcapierzenie, nieregularność, egzotyczne wywijasy długich okazałych konarów i gałęzi w różne strony są – według mnie – jednym z najmocniejszych punktów w budowie wiązowców.

Drzewo to lubi dużo swobody, może być sadzone jako soliter, wówczas niczym nieskrępowane, pręży się i wygina, czarując swoim pokrojem oraz sylwetką. Wszystkie cechy tego gatunku sprawiają, że można zaliczyć go do cennych i ciekawych drzew ozdobnych. Skąd zatem mamy tak mało pomnikowych osobników reprezentujących ‘Celtis occidentalis’?

Wydaje się, że jednym z głównych powodów jest stwierdzona inwazyjność wiązowca zachodniego. Rozmnaża się za pomocą nasion i poprzez odrosty korzeniowe. Nasiona są rozprzestrzeniane przez ptaki. Preferuje miejsca nasłonecznione oraz wilgotne, żyzne gleby, ale może rosnąć również na innych glebach. Jest wytrzymały na zanieczyszczenia powietrza, zacienienie i suszę oraz odporny na choroby naczyniowe. Tworząc zwarte kępy, które zacieniają podłoże, może ograniczać rozwój roślin rodzimych.

Jeżeli chodzi o inwazyjność wiązowca zachodniego w Polsce, to według informacji Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, gatunek jest inwazyjny tylko w skali lokalnej, ale stopniowo zajmuje nowe stanowiska. Został zakwalifikowany do I kategorii gatunków inwazyjnych. Stanowi szczególne zagrożenie dla roślinności nadrzecznej (m.in. dla łęgów).

Występuje m.in. na Dolnym Śląsku, Ziemi Lubuskiej i w Wielkopolsce, głównie w miastach (Wrocław, Poznań), niekiedy w dolinach rzek (np. Odry). Wiązowiec występuje również w wielu krajach Europy, w których także jest gatunkiem obcym, ale niezakwalifikowanym jako inwazyjny (m.in. we Francji, Włoszech, w Austrii, w Czechach, na Węgrzech, Ukrainie).

Wiązowiec z Parku Kopernika odznacza się doskonałą kondycją zdrowotną, ma gęsto ulistnioną koroną, a jego egzotyczny, intrygujący pokrój oraz spore rozmiary sprawiają, że możemy delektować się jego wyglądem o każdej porze roku.

Drzewo jest oznaczone stosowną tabliczką na pniu. Z uwagi na swój osobliwy wygląd oraz małą powierzchnię parku jest bardzo łatwe do odnalezienia. Jego aktualna wysokość wynosi 18 metrów, natomiast danych co do jego wieku nie posiadam.

PODSUMOWANIE

1) Oaza zieleni, bajkowa Fosa Miejska, przepiękne rozłożyste platany klonolistne, pachnące bzy, kolorowe różaneczniki, mroczne cisy, oryginalny buk, skrzydłorzech kaukaski, wreszcie – niezwykły wiązowiec zachodni to tylko część przyrodniczego bogactwa i piękna wrocławskiego Parku Kopernika. 

2) Czasami człowiek zastanawia się. Jak to się stało, że takie cuda zachowały się w centrum wielkiego miasta? Park Mikołaja Kopernika to tylko niecałe 3 hektary powierzchni, ale jest to miejsce z przyrodniczymi klejnotami, które możemy podziwiać już od samego wejścia.

3) To właśnie w nim rośnie najgrubszy pomnikowy wiązowiec zachodni na terenie Dolnego Śląska, którego obwód pierśnicowy pnia wynosi 355 cm, a wysokość 18 metrów. Drzewo znajduje się w bardzo dobrym stanie zdrowotnym i technicznym.

4) Jego bardzo “nieuporządkowana” sylwetka, oryginalna kora i łezkowate w swym kształcie blaszki liściowe budzą ciekawość i zainteresowanie tym egzotycznym dla nas drzewem. Chociaż zalicza się go do gatunków inwazyjnych, wiązowiec zachodni “przekupuje” miłośników drzew swoim wyglądem, czemu i ja się poddałem.

5) Wystarczy spojrzeć na “esy floresy” konarów i gałęzi wiązowca, aby ponieść swoje zmysły w jego koronę, pełnej egzotycznego temperamentu. ;))

6) A jeżeli komuś będzie jeszcze mało egzotycznych wrażeń, może podejść i obejrzeć drugiego chudszego wiązowca, który rośnie naprzeciwko pomnikowego okazu w pobliżu ogrodzenia parku. Drugą część o Parku Kopernika poświęcę pomnikowym miłorzębom.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.