facebooktwitteryoutube
Aktualności - 21 Lut, 2018
- brak komentarzy
Najmroźniejszy akcent zimy.

Rozpoczyna się najmroźniejszy okres w obecnym sezonie zimowym. Paradoksalnie – przychodzi on na sam koniec meteorologicznej zimy. W mediach tradycyjnie straszą nas „syberyjskimi” i „arktycznymi” mrozami, często mówiąc o nich w kategoriach „apokaliptycznych”. Dla zdrowego rozsądku i biorąc pod uwagę dotychczasowe, historyczne ataki zimnego powietrza pod koniec lutego to nadchodzące mrozy nie będą niczym niezwykłym ani nie pobiją rekordów.

Żeby nie sięgać daleko pamięcią wstecz – wystarczy przypomnieć sobie marzec 2013 roku. Myślę, że ten miesiąc na długo pozostanie w naszych głowach, jako ten, który wybitnie dał w kość a zamiast wiosny, przyniósł regularną zimę i to nawet w ostatnim dniu, kiedy to wypadła Wielkanoc. Teraz mamy końcówkę lutego i chociaż można już wypatrywać coraz śmielszych oznak przedwiośnia, nadchodzące mrozy trochę to wszystko przytłumią.

Jak podaje Meteomodel.pl : „Modele nie przewidują póki co jakichś ekstremalnych temperatur minimalnych. Naturalnie należy liczyć się z tym, że temperatury spadną bardzo znacznie na mrozowiskach (np. w rejonie stacji Arnolda Jakubczyka w pobliżu Czarnego Dunajca, gdzie w zeszłym roku odnotowano -39.8°C), gdzie niewykluczone są spadki temperatury nawet znacznie poniżej -30°C. Poza tymi regionami raczej nie należy się spodziewać znacznych spadków poniżej -20°C, chyba że będziemy mieli do czynienia z bezchmurnymi i bezwietrznymi nocami. W ciągu dnia bardzo mroźno (z temperaturami maksymalnymi zbliżonymi, lub niższymi od -10°C) ma być jedynie w północno-wschodniej części kraju” ( źródło: https://meteomodel.pl/BLOG/bedzie-zimniej/ ).

Mnie niepokoją tak naprawdę dwie inne sprawy. Pierwsza – mrozy, które się zaczynają przejdą „na sucho”, czyli mogą wyrządzić szkody roślinności i w uprawach ozimych z powodu braku pokrywy śnieżnej. Druga sprawa to prognozy na miesiąc marzec, które obecnie są – delikatnie mówiąc – kiepskie, czyli po prostu zimne ( http://www.met.hu/en/idojaras/elorejelzes/europai_elorejelzes/ ). Jeżeli miałby się sprawdzić, oznaczałoby to zimno co najmniej do początku astronomicznej zimy, która rozpocznie się w dniu 20 marca. 

Może jakaś alternatywa? Alternatywą są zdjęcia towarzysza Wojciecha ;)) (znanego m.in. z Leśnych Opowiadań Wojciecha), który podesłał mi trochę zimowych fotek. Przynajmniej mieszkańcy regionów w których obecny sezon zimowy to jego parodia, jeżeli chodzi o śnieg, nie zapomną jak wygląda śnieżna pokrywa. Fotki pochodzą z okolic Złocieńca (miasto w północno-zachodniej Polsce, w woj. zachodniopomorskim, w powiecie drawskim).

O samych zdjęciach, Wojtek napisał tak: „Kiedyś wybrałem się do Złocieńca na początku stycznia. Miałem dylemat czy jechać Dziadkiem ( to nazwa starego auta Wojtka ;)) ) czy pociągiem, jednak na swoje szczęście obstawiłem pociąg. We Wrocku było jak zwykle zimą. Ciepło, padał deszcz. Wsiadłem w pociąg. W Stargardzie Szczecińskim miałem przesiadkę, zaczął padać drobny deszcz ze śniegiem. A troszkę dalej w Złocieńcu była już regularna śnieżyca. Zanim pozałatwiałem sprawy, zrobiłem zakupy, napaliłem w piecu etc. to i zrobił się wieczór.

Także na spacer do lasu wybrałem się następnego dnia rano, a śnieg sypał całą noc. Wrażenie – bezcenne. Wyobraź sobie las zasypany śniegiem, który sięgał mi do cholew gumofilców. Wokół na śniegu ani śladu, ani tropu. Świerki w okiści śniegu, a zresztą sam zobacz. :))
Na marginesie – kolega pojechał samochodem do rodziny do pobliskiego Wierzchowa. Śmiał się, że musi pozostać do wiosny. Szczęściem jest emerytem także mógł sobie koczować na Pomorzu. :))

To się porobiło. Człek już o wiośnie myśli a tu zima o sobie przypomniała i jeszcze nas straszy, że chapsnie nam marzec. WREDOTA!!! ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.