facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 24 Wrz, 2019
- brak komentarzy
Mamutowiec olbrzymi z Zamku Książ. „Ostrosłup, stożek, rakieta” drugiego planu.

Mamutowiec olbrzymi z Zamku Książ. „Ostrosłup, stożek, rakieta” drugiego planu.

Zamek Książ. Miejsce stanowiące w pewnym sensie „Mekkę” turystyczną Dolnego Śląska. Kiedy tam nie pojadę, panuje tu wzmożony ruch, a czasami nawet spory tłok. Pytając ludzi, co zapamiętali z wycieczki po terenie Zamku i okolicy, wymieniają wszelkie atrakcje i bogactwa tego miejsca, ale nie wspominają o wyjątkowym drzewie, które rośnie po prawej stronie idąc do Zamku.

Drzewo przypomina dużą tuję (żywotnika), jednak tują z pewnością nie jest. Schowany pod ugałęzieniem drzewa pień ma przybitą tabliczkę z napisem Sequoiadendron Giganteum, co tłumaczone jest jako mamutowiec olbrzymi. To diametralnie zmienia postać drzewa, bowiem mamy do czynienia z jednym z najpotężniejszych, żywych organizmów znanych ludzkości.

Pokrój zamkowego mamutowca to idealne odzwierciedlenie kształtu stożka, ostrosłupa lub rakiety. Drzewo jest wręcz wzorcowo, matematycznie ukształtowane. To przyrodnicza rakieta, ponieważ mamutowce, zwane też sekwojami potrafią „wystrzelić” na wysokość grubo ponad 100 metrów. Jednak mamutowiec olbrzymi a sekwoja wiecznie zielona to nie to samo i należy o tym pamiętać.

Do Europy pierwsze mamutowce sprowadzono ok. połowy XIX wieku. Są często uprawiane jako drzewa ozdobne w parkach, wymagają klimatu łagodnego, morskiego i są wrażliwe na mróz. W Polsce przemarzają, dlatego większość okazów rośnie w zachodniej części kraju, chociaż i tu czasami wypadają z powodu warunków pogodowych. Występują dziko tylko na terenie wąskiego pasa o długości ok. 400 km, biegnącego pomiędzy 1500-2500 m n.p.m. wzdłuż zachodnich stoków gór Sierra Nevada w Kalifornii. Poza naturalnym zasięgiem gatunek został szeroko rozpowszechniony jako roślina ozdobna i kolekcjonerska.

Nie zmierzyłem obwodu pierśnicowego pnia zamkowemu mamutowcowi, ponieważ jest on ogrodzony, a dostęp do niego nieco utrudniony. Nie wypada w takim miejscu wchodzić z butami za wszelką cenę dokonania pomiaru. Jednak jest to jeszcze bardzo młode i małe drzewo na tle swoich kuzynów z Ameryki Północnej.

O tym niezwykłym drzewie napisał na swoim blogu Marek Łuszczyńskihttp://pomniki-przyrody.odskok.pl/?p=6417 ), z którym miałem okazję obejrzeć drzewo „rakietę”, co wzbudziło zaciekawienie niektórych ludzi, ponieważ jako jedyni nie podziwialiśmy Zamku, a mamutowca, pstrykając mu liczne zdjęcia z różnej perspektywy. ;))

PODSUMOWANIE

Przy perle dolnośląskich zabytków rośnie perełka dendrologiczna. Egzotykę drzewa należy rozpatrywać w dwóch aspektach. Z punktu widzenia drzewa, egzotyczny jest teren, na którym rośnie. Teraz rosłoby sobie gdzieś wśród swoich drzewnych sióstr i braci w Parku Narodowym, w południowej części pasma gór Sierra Nevada, a tak, musi znosić obcy klimat i jego wybryki na obcym terenie. Drugi aspekt to ten ludzki, widziany z naszej perspektywy. Dla nas, mamutowce to także egzotyka i dzikość. Jednak zamkowy mamutowiec, jako „ostrosłup, stożek, rakieta” drugiego planu jest często przeoczany przez zwiedzających, z których mało kto się domyśla, że przechodzi w pobliżu drzewa o ponad stu metrowym potencjale wzrostu i dochodzącym do 3500-4000 lat potencjale wiekowym.

Na zdjęciu jest pewna para, która – jak przeważająca ilość odwiedzających to miejsce ludzi – idzie szybko, aby wejść do środka i zwiedzać Zamek. A czy nie warto na chwilkę odbić w prawo i obejrzeć dziecko mamutowca w dendrologicznie żłobkowym jeszcze wieku dla tego gatunku? ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.