facebooktwitteryoutube
Aktualności - 06 maja, 2016
- brak komentarzy
Majowe wysypy grzybów rurkowych.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kiedy zaczynałem swoją przygodę z grzybobraniami, zawsze wydawało mi się, że grzyby rurkowe, występują najwcześniej pod koniec sierpnia, a na pewno we wrześniu i w październiku. Szybko jednak zostałem „sprowadzony” na ziemię, dzięki paczce zapalonych grzybiarzy, którzy mówili mi, że pierwsze koźlarze lub prawdziwki można spotkać w maju. Pomijam oczywiście asortyment typowo wiosenny, jak smardze, smardzówki czeskie lub szyszkówki świerkowe. Mnie najbardziej interesują przede wszystkim grzyby rurkowe i to na nich skupię się w tym artykule.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Od kiedy, dzięki Internetowi, śledzę występowanie grzybów jadalnych w Polsce w poszczególnych województwach, uświadamiam sobie, jak bardzo lokalne może być występowanie majowych, punktowych wysypów grzybów. Doskonałym tego przykładem jest w tym roku województwo świętokrzyskie, w którym miał (i być może jeszcze ma) miejsce wysyp maślaków zwyczajnych. Zbiory kilku osób w wybitnie sprzyjających grzybom miejscach, mogą być lepsze niż w kilku innym województwach razem wziętych! Żeby było jeszcze ciekawiej, pierwsze maślaki znajdowano tam już w połowie kwietnia.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

O takich majowych wyczynach świętokrzyskich grzybiarzy, reszta może pomarzyć. Obecnie, na początku maja, pojawiają się pierwsze sygnały z innych województw o znaleziskach pierwszych koźlarzy lub borowików ceglastoporych, często zwanych poćcami lub gniewusami. Ostatnie deszcze (tam gdzie przeszły, bo nie wszędzie padało), pobudziły z pewnością wyobraźnię wielu grzybiarzy, którzy chcieliby już coś do garnka wrzucić z grzybowego asortymentu. Nie wspomnę o wielkiej radości i emocjach, kiedy o tak wczesnej – jak dla grzybów rurkowych – porze roku, znajdzie się dorodne borowiki lub koźlarze.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W swojej grzybowej karierze, zaliczyłem już kilka takich majowych wysypów na Wzgórzach Twardogórskich. Ostatnie lata są jednak słabe grzybowo w miesiącu maju. Olbrzymi apetyt na majowe grzyby rozpalił rok 2014, kiedy pobiłem życiowy rekord we wczesnym znalezieniu grzybów rurkowych. Dokładnie 1 maja 2014 roku znalazłem 8 sztuk maślaków zwyczajnych. Wtedy, województwo świętokrzyskie i południowe części Małopolski, mogły już mówić o prawdziwym wysypie. Zbierano wówczas takie ilości grzybów, że czasami na jesieni trudno nazbierać. Wchodząc na doniesienia o grzybobraniach na portalu Marka Snowarskiego www.grzyby.pl z tamtych województw, można było dostać grzybowego „gula” przez duże G. ;))

17 DSC_0876

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na Wzgórzach Twardogórskich w 2014 roku pomimo pierwszomajowych maślaków, nie doszło do pojawienia się innych gatunków grzybów rurkowych, co mnie mocno zdziwiło, bo warunki były raczej korzystne. Na „otarcie” łez można było nazbierać trochę kurek, czyli pieprzników jadalnych. Ale nie zawsze tak kiepsko bywało. Pamięcią i myślami, cofnę się aż do 2004 roku. Maj był wtedy poniżej normy, jeżeli chodzi o temperaturę, czyli był chłodny. Za to dosyć często padały deszcze. Pierwsze, pojedyncze koźlarze pomarańczowożółte, borowiki ceglastopore i kurki, znalazłem na rozpoczęcie sezonu, tj. 15 maja. To był jednak tylko przedsmak tego, co wydarzyło się w następnych kilkunastu dniach.

9 CIMG374810 CIMG3749

Ponieważ 15 maja, łącznie nazbierałem około 2 kg grzybów, w większości młodych, to kierując się doświadczeniem (które podpowiadało, że młode grzyby, oznaczają początek wysypu), wiedziałem, że za tydzień grzybów musi być więcej, tym bardziej, że korzystne warunki (czyli temperatura i opady), utrzymywały się nadal. I faktycznie tak się stało. 22 maja 2004 roku nazbierałem 11 kg grzybów, w tym 90% asortymentu, stanowiły piękne, dorodne i zdrowe koźlarze pomarańczowożółte. Nie rosły one jednak wszędzie a w miejscach, które wyróżniają się na tle innych części lasu swoistym mikroklimatem i warunkami wybitnie sprzyjającymi dla grzybów. W tak imponującym zbiorze, pomogło mi z pewnością wspomniane wyżej doświadczenie i dobra znajomość lasów. Do dzisiaj uśmiecham się na myśl o reakcji ludzi w pociągu. Konduktor dosłownie wziął kilka sztuk grzybów z koszyka, wąchał je i macał bo myślał, że są sztuczne. Nie mógł uwierzyć, że w maju można nazbierać taką ilość grzybów. Od spotkania ze mną już uwierzył. ;))

11 CIMG375112 CIMG3753

Ten wyjątkowy wysyp, przedłużył się aż do pierwszego weekendu czerwca, co na wcześniejsze, a raczej na super wczesne wysypy jest bardzo długim okresem. Z reguły, trwają one do półtora tygodnia i grzyby zanikają. Po pierwszym weekendzie czerwca, rodzina miała już w 60% uzupełnione zapasy zimowe. ;)) Poza koźlarzami pomarańczowożółtymi, było też sporo gniewusów i kurek. Sporadycznie trafiałem na borowiki usiatkowane i koźlarze szare.  W następnych latach, trafiałem na majowe wysypy, a raczej punktowe wypryski grzybów ponieważ tak wspaniałego, majowo-czerwcowego wysypu grzybów, jak w 2004 roku, nigdy więcej nie spotkałem.

13 CIMG388314 CIMG3884

Ponieważ przyroda jest nieprzewidywalna to myślę, że kiedyś powtórzy się mieszanka takich samych, korzystnych warunków, a ja powtórzę wyczyn z 2004 roku. Jakie mamy natomiast perspektywy na znalezienie grzybów rurkowych na Dolnym Śląsku w obecnym roku. Szanse oceniam na 30-40%. Ostatnio przeszły deszcze, które mogą dać efekt za ok. półtora tygodnia, chociaż pierwsze maślaki zwyczajne, punktowo są już spotykane. Grzybnia maślaków szybciej reaguje na korzystne warunki, niż grzybnia koźlarzy czy prawdziwków. Jeżeli rozpoczynające się ocieplenie nie przesuszy zbytnio leśnej ściółki, a w między czasie solidnie popada deszcz to za dwa tygodnie jest szansa na pierwsze znalezienia prawdziwków, koźlarzy lub kurek. Trzeba mieć też na względzie, że to moja bardzo subiektywna prognoza, a Matka Natura, tradycyjnie zrobi wszystko po swojemu. Grzyby mogą pojawić się wcześniej, później lub w ogóle. Jakiś wariant na pewno się ziści. ;))

2011_05_Precipit_Anomaly2012_05_Precipit_Anomaly

Patrząc na mapy opadowe w maju za ostanie 5 lat na terenie Polski, widać, jak bardzo duże zróżnicowanie mamy w sumach opadów w naszym kraju. W jednym miejscu, maj zapisywał się jako skrajnie suchy, kilkaset kilometrów dalej było natomiast skrajnie wilgotno z podtopieniami. Maj 2015 roku w dolnośląskich lasach był hydrologicznie fatalny. Podobnie dziadowsko było w 2011 i 2012 roku. Maj 2013 roku był bardzo wilgotny, co dawało nadzieję na wcześniejsze pojawienie się grzybów. Pojawiły się – owszem – ale na początku czerwca i to dosłownie przez kilka dni. W maju 2013 roku przyroda nadrabiała zaległości w wegetacji po najzimniejszym marcu od 26 lat. Pomimo bardzo dużej wilgotności, następowały gwałtowne amplitudy temperatury. Raz upał, duchota i skwar, na drugi dzień, zjazd temperatury o kilkanaście stopni i ulewy, po czym ponownie upał. Grzyby takiej mieszanki nie lubią i nie rosną.

2013_05_Precipit_Anomaly2014_05_Precipit_Anomaly

Rok 2014 dawał największe nadzieje na majowe grzybobrania, z uwagi na najbardziej stabilne warunki, ale coś w przyrodzie nie zaskoczyło i wysypu nie było. Pomijając już kwestię gdybania, czy w maju 2016 roku punktowo sypną grzyby rurkowe, czy nie, na pewno warto w ogóle przyjrzeć się światowi grzybów, których w tym miesiącu będzie się pojawiać coraz więcej. Jednymi z najbardziej przykuwających uwagę są grzyby nadrzewne – a konkretnie – żółciaki siarkowe. Ich bardzo intensywny, żółty i żółtopomarańczowy kolor oraz dosyć spore rozmiary, widać z daleka. Żółciaki są jadalne, można je panierować jak sznycle i smażyć. Wcześniej warto je dobrze wypłukać w ciepłej wodzie, żeby usunąć kwaskowaty smak.

2015_05_Precipit_Anomaly15 CIMG3886

Warto też dodać, że żółciaki są dla drzew bardzo niebezpieczne. Powodują intensywną, brunatną zgniliznę drewna przez co drzewo szybko zamiera. Tak to już jest w przyrodzie. Jeden zjada drugiego. Trzeci to wykorzystuje, a czwartemu jest to obojętne. ;))

16 CIMG3888

Mapy z anomaliami sum opadów pochodzą od IMGW.

 

 

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz