facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 25 Lis, 2019
- 2 komentarze
„Krzyczący” dąb szypułkowy z Kopic. Ludzie, opamiętajcie się!

„Krzyczący” dąb szypułkowy z Kopic. Ludzie, opamiętajcie się!

KOPICE. Wieś w Polsce położona w województwie opolskim, w powiecie brzeskim, w gminie Grodków. Byłem tu przypadkowo, dzięki Januszowi – wielkiemu miłośnikowi kopickiej ziemi, który zamieścił na Facebooku zdjęcie okazałego grabu i który prowadzi bardzo ciekawą stronę o kopickim pałacu ( https://www.kopice.org/ ). Było to pod koniec lipca 2019 roku. Obejrzałem z daleka kopicki pałac i z bliska kilka osobliwości dendrologicznych ( https://www.lenartpawel.pl/skarby-dendrologiczne-kopic-przedsmak.html ).

Zakochałem się w tym miejscu i przyrzekłem sobie, że wrócę tu w szarości późno-listopadowego czasu, aby odszukać pozostałe, dendrologiczne matuzalemy kopickiego parku, który – od wielu lat, mało doświadczający ludzkich rąk – przekształca się w piękny, zdziczały las. Wraz z moim kolegą – Markiem, odnaleźliśmy kolejne, wspaniałe skarby dendrologiczne o widocznych w ich koronach doświadczeniach z żywiołami i przejściach wyrytych na pniach. Zrobię o nich obszerny, odrębny wpis.

Zanim zanurzyliśmy się w parku, odwiedziliśmy drzewo rosnące przy mostku. To okazały dąb szypułkowy, którym zachwyciłem się w lipcu. Pomimo ogromnych uszkodzeń pnia i braku kilku grubych konarów, drzewo oczarowało mnie bogato ulistnioną koroną. Teraz, kiedy zrzuciło zieloną powłokę, ukazało nam swoje drugie oblicze. Bardzo smutne…

OBWÓD PIERŚNICOWY

Chociaż w relacji z lipcowej wizyty w Kopicach, częściowo opisałem sędziwego, dębowego osobnika, postanowiłem poświęcić mu odrębny artykuł. Jest ono pomnikiem przyrody, jednak na drzewie, brak jest stosownej tabliczki informacyjnej o tym fakcie. Obwód pierśnicowy pnia dębu wynosi 580,50 cm. To bardzo dobry wynik.

W stanie pełnego ulistnienia, drzewo częściowo maskuje swój ból, który wciąż zadają mu ludzie. Jednak teraz, kiedy jego „maska” spadła na ziemię, dąb nie ma już nic do ukrycia. I nic do stracenia…

Dąb rośnie w tym miejscu co najmniej kilkaset lat. Nieważne, czy jest to 200, 250 lub 300 lat. Przez całe swoje życie upiększa kopicki krajobraz, produkuje tlen, gości ptaki i owady, chłodzi cieniem swojej sylwetki przed palącym w lecie Słońcem. W „podziękowaniu” otrzymuje butelki, puszki i inne śmieci od ludzi, którym wypite trunki, chyba już wszystkie szare komórki rozpuściły.

Żeby te parszywe podarunki składane były chociaż na zewnątrz, wtedy można by je szybko zapakować do worka i wywieźć do miejsca przeznaczenia. Niestety, ludzie „kulturalni i wychowani” inaczej, zadbali o to, aby i wnętrze drzewa zostało obficie obdarowane tym dziadostwem.

To jego wnętrze. Człowiek potrafi wszystko zniszczyć, zepsuć, zohydzić i zniesmaczyć. Jedno z piękniejszych drzew w okolicy, zostało potraktowane jak wysypisko śmieci. Jak żelazny, cuchnący rozkładem kontener, który tapla się w odpadkach i opakowaniach. Wciąż zapominamy, że drzewa – chociaż tak inne od ludzi i zwierząt – to żywe organizmy, które zasługują przede wszystkim na SZACUNEK!

Duch drzewa krzyczy! Krzyczy z powodu kompletnego niezrozumienia ludzi! „Czym sobie zasłużyłem na to, co mi robicie? Nic od was nie chcę – zostawcie mnie tylko w spokoju i dajcie mi jeszcze żyć. Jak skonam któregoś dnia, wtedy możecie mnie spalić w piecu lub wykorzystać w inny sposób. Nie sprzeciwię się mojemu przeznaczeniu. Ale czym sobie zasłużyłem na takie traktowanie? Ludzie, opamiętajcie się!”

Oczy złości, ale też bezradności i rozpaczy. Cóż więcej może zrobić drzewo? Nie poskarży się nikomu. Może tylko w cichej rozpaczy prosić o odrobinę godności, którą tu tak podeptano. Drzewo to nie wysypisko śmieci! Teraz już wiem, że na następną wyprawę do Kopic, muszę zabrać ze sobą dwa worki na śmieci i posprzątać drzewo.

Drzewo „krzyczy” też na zewnątrz. Zaraz, zaraz – ktoś dopowie. Przecież jak zabierze się śmieci, drzewo nadal będzie „krzyczeć”. Czy zamknie swoją dziuplę, jak będzie czysto? Pewnie, że nie zamknie. Jednak będzie przypominać ludziom, żeby nie popełnili tego błędu po raz drugi. Żeby dbali i szanowali drzewa, zwłaszcza tak urodziwe.

Jest w tym dębie coś niezwykłego. Chociaż ta niezwykłość jest wynikiem splotu kilku czynników (naturalnych wyłamań, cięć sanitarnych/redukcyjnych, itp.), to nie przypadek, że drzewo wygląda właśnie tak. To też nie przypadek, że dąb „krzyczy”. Powodów jest sporo, ale główny z nich to te przeklęte śmieci, które burzą całą estetykę otoczenia drzewa.

Zjawiskowo musi wyglądać „krzyczący” dąb we mgle z pewnej odległości. Niczym jakichś stwór lub postrach. Może uda mi się go kiedyś sfotografować w mglistej scenerii.

Drzewa pobudzają ludzką wyobraźnię. Swoimi kształtami, wielkością, sylwetką, pokrojem. Fascynują tajemniczością i pięknem. Im dłużej je oglądasz, tym więcej odkrywasz, a i tak, wciąż pozostaje wiele do odkrycia.

PODSUMOWANIE

Krzyk bólu, krzyk rozpaczy, krzyk niezrozumienia i zagubienia. „Krzyczący” dąb szypułkowy z Kopic o obwodzie pierśnicowym pnia wynoszącym 580,50 cm to samotny pomnik przyrody, który rośnie w pobliżu mostku i którego wnętrze, a także część ziemi przy pniu, zostały potraktowane jako składowisko butelek i puszek. Drzewo może tylko „krzyczeć”: „ludzie, opamiętajcie się”! Ludzie jednak nie chcą go słyszeć. ;(( 

To pierwsze, pomnikowe drzewo na tym terenie, któremu poświęcam odrębny artykuł. W Kopicach rosną jeszcze inne, pomnikowe drzewa, w tym te najbardziej okazałe i zapomniane, w założeniu parkowo-pałacowym. O nich napiszę w grudniu, w obszernym, odrębnym wpisie.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • wojek //27 Lis 2019

    Witaj Paweł:)
    Daruj ale tym razem moim komentarzem będzie…. brak komentarza bo musiałbym użyć słów, których nie wolno używać a już na pewno nie publicznie. Na marginesie szczególnie na zdjęciu z oddali widać, że to biedne drzewo krzyczy. Tutaj powtórzę Twoje słowa:
    Ludzie opamiętajcie się!!! I to jeszcze dzisiaj bo jutro może być już za późno.
    Serdecznie pozdrawiam.

    • Paweł Lenart //03 Gru 2019

      To jest tak Wojtek, że możemy pisać, mówić, edukować, krzyczeć, tłumaczyć, prosić, a i tak część ludzi jest odporna na kulturę i szacunek.