facebooktwitteryoutube
Aktualności - 04 Mar, 2016
- brak komentarzy
El Nino w warunkach globalnego ocieplenia.

images

W tym roku zjawisko El Niño doprowadziło do ekstremalnych warunków pogodowych na całym świecie – od katastrofalnych powodzi w Ameryce Południowej do bezprecedensowej suszy w Indonezji i Afryce Południowej. Wydarzenia te skłoni naukowców do zbadania bardziej szczegółowo tego zjawiska, aby zrozumieć stosunek do globalnego ocieplenia oraz w celu ustalenia, czy nie zwiększy intensywności susz, powodzi, burz śnieżnych i huraganów w najbliższej przyszłości.

Klimatolodzy zauważają z niepokojem, że w ciągu ostatnich trzech dekad planeta przeszła przez trzy okresy tak zwanych „super El Nino” – odpowiednio w latach: 1982/83, 1997/98, 2015/16. Badając te niepokojące trendy, grupa australijskich naukowców, kierowana przez dr Wenji Kai z Narodowej Agencji Nauki Australii zasugerowała, że takie „super El Nino” od teraz wystąpią raz na 10 lat, ale nie co 20 lat, jak to było dotychczas. A powodem tego, zdaniem naukowców jest… globalne ocieplenie.

W ramach swojego badania dr Wenji Kai przyjrzała się 20 modelom klimatycznym świadczonym przez różne instytucje badawcze. Te modele symulują warunki klimatycznych na Oceanie Spokojnym, tym samym uwzględniając zmiany klimatyczne. Autorka ustaliła, że wzrost średniej temperatury nie powinien znacząco zmieniać rytmu normalnych cykli El Nino. Jednak liczba ekstremalnych zjawisk, które obejmują super El Niño, prawdopodobnie podwoi się.

Naukowiec wyjaśnia, że ​​bardzo rzadki rodzaj El Nino występuje wówczas, gdy ciepła woda z zachodniego Pacyfiku przemieszczają się daleko na wschód. Globalne ocieplenie przyczynia się do tego procesu, ponieważ temperatura zazwyczaj chłodnych wod wzdłuż zachodnich wybrzeży Ameryki Północnej i Południowej wzrasta szybciej niż w innych częściach globalnego oceanu. Zatem dodatkowe ciepło z zachodu rozprzestrzenia się dalej, prowokując rozwój super-El Niño.

Jednak nie wszyscy naukowcy zgadzają się z ustaleniami dr Wenji Kai. Sceptycy, tacy jak Kevin Trenberth z National Center for Atmospheric Research w Boulder (USA, Colorado), zauważają, że modele klimatyczne, wykorzystywane do symulacji temperatury oceanu, nie są w stanie podać odpowiednich prognoz rozwoju El Niño. Według Trenbertha, nawet te modele, na podstawie których naukowcy zapowiadają rzadsze zjawisko super-El Nino, nie są w stanie jednoznacznie określić, co w rzeczywistości stanie się z tym zjawiskiem klimatycznym.
Podczas gdy niektóre modele przewidują, że będziemy żyć w wiecznym El Niño. z powodu globalnego ocieplenia, inne nie dają takich samych wyników. Np. analiza zmian temperatury na Oceanie Spokojnym w ciągu ostatnich 12 milionów lat, prowadzona w ubiegłym roku, nie wykazała, by w dowolnym momencie w przeszłości, nasza planeta była poddana stałym wpływem El Niño, nawet w okresach, kiedy średnia temperatura na Ziemi była znacznie wyższa niż dziś.

Bądź, co bądź naukowcy zgadzają się co do jednego – ostatni okres El Niño był znacznie silniejszy niż podobne zjawiska w 1982 lub 1998 roku. Teraz jednak woda zaczyna się ochładzać, chociaż meteorolodzy mówią, że jego ostatnim poważnym skutkiem będzie pewne opóźnienie w nadejściu pory deszczowej w Indiach.

Z kolei pod koniec 2016 eksperci przewidują przybycie nowego zjawiska klimatycznego – La Nina. Według dr Wenji Kai ekstremalne formy La Niña będą następowały w ciągu roku od skrajnego El Niño. Tym samym naukowcy są coraz bardziej przekonani o częstszych ekstremalnych wahaniach klimatycznych z jednej skrajności do drugiej z roku na rok. Jeśli przepowiednie te się sprawdzą, poważna susza w Afryce Południowo-Wschodniej może zakończyć się poważnymi powodziami, podczas gdy południowo-zachodnie stany USA znów zarejestrują znacznie niższe sumy opadów i potwornie aktywny sezon pożarowy.

Źródło: Przyroda, Pogoda, Klimat

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz