facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 13 Lis, 2020
- brak komentarzy
Dolnośląski komentarz grzybowy. Ostatni w sezonie 2020. Grzyby jeszcze są, miejscami w sporych ilościach.

Dolnośląski komentarz grzybowy. Ostatni w sezonie 2020. Grzyby jeszcze są, miejscami w sporych ilościach.

Mija prawie 2,5 miesiąca od publikacji przeze mnie pierwszego, dolnośląskiego komentarza grzybowego w tym roku. W między czasie przeszliśmy w lasach przez wszystkie etapy związane z jesiennym wysypem grzybów. Najpierw, w pierwszej połowie września “wysypało” się w ściółce grzybami ze spóźnionego, jeszcze letniego wysypu.

Wysyp ten był intensywny, a w górach i na Przedgórzu nawet bardzo intensywny, ale też w dużej mierze robaczywy. Skoro spóźnił się letni wysyp, to w ślad za opóźnieniem poszło lato, które umościło się we wrześniu na 3 tygodnie i wysuszyło ten wysyp grzybów. Następnie rozpoczęło się dłuższe ochłodzenie i solidne opady deszczu, a wraz z nimi pojawiły się wielkie oczekiwania wśród grzybiarzy.

Jednak grzyby kazały na siebie długo czekać. Najpierw do boju ruszyły czubajki kanie, natomiast borowiki, podgrzybki i cały jesienny asortyment mykologiczny był bardzo kapryśny, niezdecydowany, czy już się pojawić czy nie. W końcu 4 tygodnie dobrych warunków pogodowo-termicznych pokonało przedłużającą się “żółwiowatość” grzybów i wypchnęło je siłami natury na powierzchnię ściółki.

I ten stan trwa do dzisiaj, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że wiele lasów naszego województwa kończy już masowy wysyp grzybów. Owszem, można jeszcze nazbierać skarbów runa leśnego, miejscami całkiem nieźle, ale tendencja zagrzybienia lasów zmierza ku końcowi.

Za to wielki fason wciąż trzymają Bory Dolnośląskie, jednak tu też trzeba wejść nieco głębiej w las, czyli tam, gdzie grzyby są mniej wyzbierane. W tych wspaniałych kniejach, wciąż można liczyć na ponadprzeciętne zbiory, głównie podgrzybków i gąsek zielonek, chociaż Bory darzą też prawdziwkami i borowikami sosnowymi.

Dopóki pogoda będzie sprzyjać kluciu się grzybów, wciąż będzie można je zbierać, chociaż coraz częściej będą one przerośnięte, robaczywe lub w stadium nie nadającym się do konsumpcji. Wczorajsze, imponujące zbiory niektórych grzybiarzy z Borów Dolnośląskich pozwalają dodać przyprawę optymizmu do powyższych zdań, ponieważ nadal mamy sporo młodych, twardych i zdrowych grzybów. A może sezon grzybowy tak pociągnie do grudnia? ;))

Prognozy pogody na najbliższe dwa tygodnie wskazują, że noce będą raczej chłodne, lokalnie zimne z przygruntowymi przymrozkami, ale jakiegoś większego mrozu w nich nie widać, poza terenami górskimi. Poza tym w lesie zawsze jest cieplej. To może mróz jeszcze nie dobije wysypu? Zobaczymy, jak to wyjdzie w praktyce, póki co, wciąż warto wybrać się na grzyby z rekomendacją, że to Bory Dolnośląskie są obecnie najgrzybniejszym terytorium Dolnego Śląska.

Ostatni komentarz w tym sezonie opublikował też Marek Snowarski na portalu www.grzyby.pl.

“Ostatni komunikat grzybowy tego sezonu. Jesienny wysyp grzybów dogasa. Najlepiej jest tam gdzie najpóźniej ruszyło – na zachodzie Polski np. Bory Dolnośląskie, Lubuskie, zachodnia Wielkopolska. Jeśli chodzi o podgrzybki, to dominują owocniki wyrośnięte i stare. Od dłuższego czasu można już zbierać gąski zielonki.

Pojawiły się nawet boczniaki ostrygowate – wiadoma oznaka schyłku. W obecnych temperaturach rozwój jest powolny. Średnia wielkość plonu grzybobrań jest w ostatnich dniach coraz mniejsza. Głównie decyduje o tym wyzbieranie grzybów w pobliżu parkingów. Dla obfitych zbiorów trzeba wejść głęboko w las i trafić na nienawiedzone pola grzybowe.

Długoterminowa prognoza pogody nie wieszczy gwałtownego zakończenia sezonu przez silne przymrozki lub mrozy. Będzie chłodno ale stabilnie, bez większych opadów. Dopiero w ostatnim tygodniu listopada przewidywane są mrozy na wschodzie Polski i większe deszcze. Ale to odległa perspektywa i już poza właściwym sezonem.

W pierwszych dniach stycznia opublikuję podsumowanie całego sezonu. Z mapkami poszczególnych tygodni i wszystkimi tegorocznymi doniesieniami. Już jest pewność, że ten rok o kilka procent pobije rekord liczby doniesień z grzybobrań. Dziękuję!”

Źródło: https://www.grzyby.pl/wystepowanie.htm

JAKIE PROGNOZY I PERSPEKTYWY?

1) Pomimo późno-jesiennej daty w kalendarzu, na terenie Dolnego Śląska wciąż możemy nazbierać sporo grzybów, przede wszystkim podgrzybków i gąsek zielonek, zwłaszcza w magicznych Borach Dolnośląskich;

2) Inne tereny nizinne naszego województwa mają mniej grzybów, a miejscami widać na nich wyraźny koniec sezonu. Jednak uparciuchy i desperaci oraz rasowi “wyjadacze” potrafią zapełnić grzybami koszyki, chociaż czasami jest to okupione powrotem z lasu w ciemnościach 😊;

3) Na terenach górskich oraz na Przedgórzu także można coś nazbierać, swój czas mają tam obecnie m.in. pieprzniki trąbkowe – grzyb często niedoceniany, za to bardzo smaczny i praktycznie nie atakowany przez larwy owadów;

4) Prognozy pogody uległy ociepleniu w stosunku do tych zeszłotygodniowych. W związku z tym “jeszcze grzybnia nie zginęła póki kluje się podgrzybek”. Jak dobrze pójdzie to i może na koniec listopada ktoś wywoła sensację dobrymi zbiorami grzybów; 😊

5) To ostatni, dolnośląski komentarz grzybowy w tym sezonie. W najbliższym czasie oficjalnie zakończę Tour De Las & Grzyb 2020, a w grudniu tradycyjnie go podsumuję w dwóch odrębnych wpisach. Teraz nadchodzi u mnie czas zimowych wypraw dendrologicznych. Darz Grzyb!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.