facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 02 Paź, 2020
- 3 komentarze
Dolnośląski komentarz grzybowy. Interludium przed grzybową orkiestrą?

Dolnośląski komentarz grzybowy. Interludium przed grzybową orkiestrą?

 

No i mamy przerwę w wysypie grzybów, oczywiście są wyjątki od tej reguły. Są nimi – na niżu głównie siedzunie sosnowe i opieńki, a w górach i na Przedgórzu coś tam się kluje, ale punktowo, sporadycznie, w małych ilościach. Wciąż można spotkać stare grzyby, takie wrześniowe kapciuchy, które zostały przeoczone przez grzybiarzy i larwy owadów.

Niemniej, ogólnie grzybów nie ma, chociaż grzybiarze w najróżniejszych zakątkach Dolnego Śląska codzienne gdzieś buszują za grzybami, a niektórzy z nich informują w Internecie o sytuacji grzybowej. Piszą o bezgrzybiu i zawodzie, ponieważ w lesie jest mokro, wyrasta coraz więcej muchomorów, a podgrzybków, koźlarzy, prawdziwków i innych najpopularniejszych gatunków grzybów jadalnych nie ma.

Oceniając wrzesień z perspektywy początku października, już bez żadnych wątpliwości można napisać, że rzeczywiście mieliśmy do czynienia ze spóźnionym wysypem letnim, który próbował się przekształcić w wysyp jesienny, ale 3 tygodnie suchej i bardzo ciepłej pogody, zniweczyło plany grzybni i nie doszło do zawiązania wielkiej wspólnoty letnio-jesiennej grzybów.

Dokładnie tydzień temu, tj. 25 września rozpoczęły się porządne opady deszczu, które z przerwami występwały do dzisiaj. Praktycznie przez cały tydzień dominowała też bardzo pochmurna i niezbyt ciepła pogoda. Według mnie – jest to kwintesencja pogody, o jakiej marzą grzybiarze. Zanim napiszę do tego wątku dalszą część komentarza, warto spojrzeć na sumy opadów z wybranych stacji meteo Dolnego Śląska i woj. lubuskiego.

SUMY OPADÓW Z WYBRANYCH STACJI METEO W DNIACH 25 WRZEŚNIA – 1 PAŹDZIERNIKA 2020 (DO GODZ. 6:00)

– Wrocław 69,6 mm

– Bierutów 57,4 mm

– Dobrogoszcz 67,7 mm

– Trzebnica 51,3 mm

– Milicz 41,2 mm

– Oborniki Śląskie 71,1 mm

– Osetno 62,7 mm

– Żagań 46,5 mm

– Tomaszów Bolesławiecki 54,7 mm

– Legnica 51,2 mm

– Twardocice 54,4 mm

– Dzierżoniów 69,5 mm

– Jawor 62,1 mm

– Świeradów-Zdrój 56,3 mm

– Jelenia Góra 56,1 mm

– Kowary 79,8 mm

– Karpacz 72 mm

– Kamienna Góra 48,4 mm

– Szczawno-Zdrój 64 mm

– Walim 89,4 mm

– Bardo 59,9 mm

– Kłodzko 55,6 mm

– Polanica-Zdrój 73,8 mm

– Kudowa-Zdrój 80 mm

– Zieleniec 93,3 mm

– Długopole-Zdrój 57,1 mm

– Międzylesie 64,4  mm

– Kamienica 95,4 mm

– Lądek-Zdrój 75,6 mm

Źródło: https://hydro.imgw.pl/#map/19.5,51.5,7,true,true,0

Wszędzie, jak jeden mąż, żona, wujek i ciotka napadało od 40 litrów wody na metr kwadratowy ziemi wzwyż. Sumy opadów często oscylują w przedziale 50-70 litrów. Do tego pochmurne oblicze pogody, duża wilgotność powietrza i niewysokie temperatury spowodowały, że woda systematycznie wsiąka w leśną ściółkę.

Nie muszę dodawać, że takie warunki są niezmiernie grzyborodne, ale trzeba się jeszcze uzbroić w cierpliwość. Wielu grzybiarzy wciąż jest przekonanych, że jak dobrze popadało to na drugi, trzeci dzień będą grzyby. Nie tędy droga. Minął tydzień od rozpoczęcia się solidnych opadów, a nasze ukochane boletusy, podgrzybki i inne smakołyki w kapeluszach potrzebują około 2-3 tygodni na ponowne wyklucie się ze ściółki po okresie posuchy.

Tak samo nie mieszajmy październikowej pełni Księżyca z brakiem grzybów, ponieważ faza ta akurat wypadła w przerwie wysypu grzybów. Bardzo trafny, najnowszy komentarz o grzybowej sytuacji w kraju napisał oczywiście sam Mistrz Marek Snowarski na www.grzyby.pl. Przy okazji wspomnę, że stałem się nabywcą nowego atlasu grzybów Marka, który gorąco polecam, bo jest naprawdę dobry. Szczegóły co do jego zakupu znajdują się na portalu www.grzyby.pl.

“Szczyt późnoletniego wysypu mieliśmy dla całej Polski w drugiej dekadzie września. Teraz jest czas pomiędzy – interludium. Opady z ostatnich dni września i teraźniejsze kończą dość długi suchy okres. Trzeba teraz trochę poczekać, pogoda przełoży się na grzyby w lesie najpewniej w okolicach 10-20 października.

Ostatnie długoterminowe prognozy są optymistyczne co do ciepła i obiecują dalsze istotne opady w większej części Polski. Więc to dopiero półmetek grzybowej zabawy w tym roku”.

Źródło: https://www.grzyby.pl/wystepowanie.htm

Tak więc wszystko wskazuje na to, że za tydzień, może ciut dalej rozpocznie się finał grzybobrań 2020 roku. Prognozy pogody wciąż są optymistyczne – nie grożą nam “upały” (październikowe ciepło trudno nazywać upałem) lub śniegi i mrozy. Do tego cały czas ma co nieco padać, dla jędrności i sprężystości grzybów. Jeżeli nic się po drodze nie skopie, to możemy mieć cudowny grzybowo październik, czego sobie i wszystkim życzę. :))

Dla ciekawostki dodam, że w najnowszym numerze “Polityki” (nr 40, 30.09-6.10.2020) na stronach 35-37 można przeczytać artykuł o grzybach, w którym m.in. wspomniano o mojej skromnej, grzybowo-drzewiasto-leśnej osobie. ;-))

JAKIE PROGNOZY I PERSPEKTYWY?

1) Obecnie przechodzimy przez okres przerwy między wrześniowym wysypem, który zakończył się definitywnie i który można zaliczyć jeszcze do spóźnionego, letniego wysypu, a przygotowywaniem się lasów do wysypu październikowego – typowo jesiennego;

2) Od tygodnia występują wspaniałe warunki dla rozwoju grzybów. W całym województwie odnotowano spore sumy opadów, a temperatury nie są zbyt wysokie, przez co deszczówka wsiąka w ściółkę, a nie wyparowuje, jak to miało miejsce podczas panowania słonecznej i ciepłej pogody;

3) Wciąż najwięcej grzybów można obecnie nazbierać w górach (często wrześniowych kapci w stanie “pół-hibernacji”). Na niżu mamy duże bezgrzybie, tylko nieliczni grzybiarze informują, że punktowo trafiają w nieco większą ilość grzybów, chociaż las sprawia miłe, opieńkowe lub siedzuniowe niespodzianki. Pojawiają się tez pojedyncze, ale cieszące, bo optymistyczne wpisy z Borów Dolnośląskich;

4) Wszelkie znaki w lesie wskazują, że mamy bardzo solidne podstawy dla ukształtowania się porządnego, jesiennego wysypu grzybów na Dolnym Śląsku. Jednak rozpocznie się on nie wcześniej, niż za około 7-10 dni, chociaż pierwsze “grzybo-jaskółki” w postaci pojedynczych młodych prawdziwków, podgrzybków, kani, maślaków czy kozaków mogą zacząć pojawiać się wcześniej;

5) Pomimo, że rozsądek nakazuje cierpliwość i spokój, ciężko prowadzić codzienny tryby życia, kiedy myśli cały czas biegają po lasach. Czy Wy też tak macie? Niektórzy ponoć już słyszą, jak ściółka zaczyna pękać od rozpychających się pod nią młodych grzybów. ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • wojek //02 Paź 2020

    Witajcie Towarzyszu:)
    A mówiliśmy Wam spokojnie. Skończył się letni wysyp grzyb. Przecież trzeba przeprowadzić narady, spotkania. Ustalić jesienny plan pozyskania boletusa a nie ot tak na wariata za koszyk i do lasu:) Zresztą jak niewątpliwie zauważyliście i tak w lesie nic nie ma:) I dopóki Komitet Centralny nie zatwierdzi planu.
    Ps.
    Jest nadzieja, że w sobotę plan zostanie zatwierdzony:)
    Pozdrawiam serdecznie
    Darz Grzyb!

    • Paweł Lenart //06 Paź 2020

      Na dniach coś powinno się ruszyć, a na pewno ruszy w przyszłym tygodniu.
      Pozdrawiam. 😉

  • wojek //07 Paź 2020

    Witaj Paweł:)
    Nie wiem jak na Dolnym Śląsku ale jak widzę wpisy Leśnego Bractwa to optymizmem one nie napawają. No jeszcze jest czas na porządny pojaw. Tutaj jest co innego. Grzybów wszelkiej maści masz pod dostatkiem, no chyba że ktoś zarząda trufli lub smardzów. Nie takich to nie ma:) Ale trzeba dobrze znać las i porządnie się nachodzić bo nie jest tak jak rok temu, że szcególnie podgrzybki rosły dosłownie wszędzie. Szczegółowe sprawozdania znajdziesz u Towarzysza Marka. Nawet znalazłem opalającego się na jesiennym słoneczku boletusa zygzakusa. To niewątpliwie była żmija-celebrytka chcąca zaistnieć na naszym forum. Nie reagowała na naszą obecność dopiero łaskawie polazła w krzaki jak poszedłem na odległość mniej więcej metra.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Darz Grzyb!