facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 27 sierpień, 2021
- brak komentarzy
Dolnośląski komentarz grzybowy. Cisza lub pierwszy stopnień napięcia grzybowego. Są przesłanki do jesiennego optymizmu.

DOLNOŚLĄSKI KOMENTARZ GRZYBOWY

Cisza lub pierwszy stopnień napięcia grzybowego. Są przesłanki do jesiennego optymizmu.

Kosze, kalosze, nożyki, scyzoryki, plecaki, słoiki, pieprz, sól, gorczyca, ziele angielskie, marchewka, cebula, ocet, suszarki, zamrażarki, spichlerze, piwnice, garnki i wszelkie leśno-grzybowe gadżety oraz miejsca do ich przechowywania czas postawić w stan gotowości grzybowej! ? Zdecydowana zmiana pogody z gorącej i suchej na wilgotną i chłodną spowodowała, że postanowiłem o tydzień wcześniej napisać pierwszy tegoroczny, dolnośląski komentarz grzybowy, ponieważ sytuacja zrobiła się bardzo ciekawa i mamy perspektywy na rozpoczęcie zasadniczego sezonu grzybowego.

Dla przypomnienia podaję link do wpisu, w którym opisałem i wyjaśniłem poszczególne stopnie napięcia grzybowego ( https://www.lenartpawel.pl/dolnoslaski-komentarz-grzybowy-cisza.html ). To już 4 sezon na moim blogu z dolnośląskimi komentarzami grzybowymi. Pogoda w ostatnich dniach obdarowała Polskę dużym ochłodzeniem i sporymi opadami deszczu, które jednak nie wszędzie wystąpiły. Niemniej w dolnośląskim komentarzu grzybowym skupiam się przede wszystkim na Dolnym Śląsku.

Prognozy pogody do końca sierpnia podtrzymują trwałość ochłodzenia i regularne opady deszczu. Także początek września rysuje się w odsłonach modeli z kontynuacją podobnego typu pogody. Najbardziej obfite opady deszczu mają się przetoczyć nad Dolnym Śląskiem w najbliższą niedzielę, poniedziałek i wtorek.

Skumulowane prognozowane sumy opadów za te 3 dni, mogą miejscami wynieść nawet 80-100mm. Jeżeli tak się stanie to należy te opady traktować jako “turbo-doładowanie” do leśnej ściółki i bardzo ważne wspomożenie procesów grzybotwórczych, które zostały zainicjowane przez ostatnią falę opadów. Spójrzmy teraz na sumy opadów z ostatnich dni na wybranych stacjach meteo Dolnego Śląska i kilku z woj. lubuskiego.

Źródło danych: IMGW-PIB; autor mapy: https://meteomodel.pl

SUMY OPADÓW Z WYBRANYCH STACJI METEO

OD 21 SIERPNIA (GODZ. 6:00) DO 27 SIERPNIA 2021 (GODZ. 6:00)

– Wrocław 33,1 mm

– Bierutów 45,5 mm

– Dobrogoszcz 26,4 mm

– Trzebnica 45 mm

– Milicz 69,1 mm

– Oborniki Śląskie 72,6 mm

– Osetno 61,1 mm

– Żagań 61,6 mm

– Tomaszów Bolesławiecki 51,4 mm

– Legnica 26,3 mm

– Twardocice 51 mm

– Dzierżoniów 33 mm

– Jawor 34,3 mm

– Świeradów-Zdrój 93,9 mm

– Jelenia Góra 42,7 mm

– Kowary 76,5 mm

– Karpacz 67,9 mm

– Kamienna Góra 40,7 mm

– Szczawno-Zdrój 55,6 mm

– Walim 97,8 mm

– Bardo 42,6 mm

– Kłodzko 32,1 mm

– Polanica-Zdrój 32,1 mm

– Kudowa-Zdrój 25,9 mm

– Zieleniec 79,1 mm

– Długopole-Zdrój 12,4 mm

– Międzylesie 19,6 mm

– Kamienica 51,2 mm

– Lądek-Zdrój 61,5 mm

Źródło: IMGW

Źródło danych: IMGW-PIB; autor mapy: https://meteomodel.pl

W sumach tych widać spore zróżnicowanie. Najbardziej obfite opady zanotowały stacje w Walimiu (97,8 mm), Świeradowie-Zdrój (93,9 mm) i Zieleńcu (79,1 mm). Natomiast najmniejsze sumy opadów zapisały stacje w Długopolu-Zdrój (12,4 mm), Międzylesiu (19,6 mm) i Kudowie-Zdroju (25,9 mm). Wrocław otrzymał 33,1 mm; Oborniki Śląskie 72,6 mm, Trzebnica 45 mm

Źródło danych: IMGW-PIB; autor mapy: https://meteomodel.pl

Ze stacji położonych w pobliżu Borów Dolnośląskich Tomaszów Bolesławiecki zanotował 51,4 mm deszczówki, a Żagań 61,6 mm. Niewątpliwie radosną informacją dla grzybiarzy są również sumy opadów zanotowane nad Puszczą Rzepińską, gdzie wirowały najbardziej wydajne opadowo fronty i obdarowały ją sumami opadów przekraczające nawet 100 mm. Tam za 2-3 tygodnie może być wspaniale. 

Na grzybowo-jesiennym posterunku jest też nasz wrocławski botanik i mykolog Marek Snowarski, który na swoim kultowym portalu www.grzyby.pl opublikował już drugi w tym sezonie komentarz synoptyka grzybowego, w którym zawarł ważne i cenne informacje dla grzybiarzy:

“Zasadniczo nadal aktualny jest poprzedni komunikat z 16 sierpnia. Trwają lokalne wysypy letnie z tendencją schyłkową. Z tym, że w miejscach gdzie zaczęły się najwcześniej już zupełnie przygasły np. w centralnej Polsce, a częściowo i w świętokrzyskiem, czy Beskidach. Obecnie najlepsza sytuacja jest w północno-wschodniej Polsce i na Pomorzu w pasie wybrzeża.

Pozwolę sobie na dość ryzykowne długoterminowe prognozy. Potencjał na duży wysyp jesienny jest zachowany w całym kraju. Tam gdzie mieliśmy już duże wysypy letnie, poczekamy nań najpewniej do drugiej połowy września, albo i początku października.

Najszybciej można spodziewać się, za tydzień-dwa, miłych niespodzianek, w rodzaju tych z Polski centralnej, na Dolnym Śląsku, na Ziemi Lubuskiej, na południowy-wschód od Warszawy, na części Lubelszczyzny i być może w Wielkopolsce. Jest wysoce prawdopodobny w tych rejonach wysyp późnoletnio-wczesnojesienny w okolicach drugiej dekady września, miejscami wcześniej. Obserwujmy doniesienia w połączeniu z mapą prognostyczną potencjału grzybowego!”

Źródło: https://www.grzyby.pl/wystepowanie.htm

JAKIE PROGNOZY I PERSPEKTYWY?

1) W związku z nadejściem sporego ochłodzenia i pierwszą, większą falą opadów, można ostrożnie ogłosić pierwszy stopień napięcia grzybowego. O ile na nizinach objawia się on na razie pojedynczymi grzybami (jakiś zabłąkany maślak, przypadkowy krasnoborowik ceglastopory, zawieruszony siedzuń sosnowy lub podstarzały koźlarz, ewentualnie podgrzybek – niektóre grzyby to pozostałości po namiastce letnich wyprysków), to w górach sytuacja jest poważniejsza, ponieważ mamy z tych terenów informacje o pojawiających się młodych prawdziwkach, podgrzybkach, kolczakach, kurkach i innych gatunkach konsumpcyjnych (np. Góry Sowie, Szklarska Poręba, okolice Jeleniej Góry). Tam należy już bacznie obserwować sytuację;

2) Ciekawie wygląda sytuacja grzybowa w Borach Dolnośląskich. Wprawdzie nie ma tam mowy o wysypie, to jednak miejscami prezentowane są z nich całkiem solidne zbiory kurek. Jeżeli ktoś chce się “zakurzyć”, a na dodatek zna dobre “kurniki” w Borach to warto tam pojechać i rozgrzać się zbiorami pieprzników przed zasadniczym grzybnięciem jesiennym ?;

3) Jeżeli w najbliższym czasie wystąpią prognozowane obfite opady deszczu to w zasadzie wysyp grzybów będzie przesądzony. Pytanie, które lasy na nizinach wystrzelą jako pierwsze i jakimi gatunkami zagrzybią ściółkę na rozruch sezonu. Stawiam przede wszystkim na maślaki, kanie, koźlarze i prawdziwki i trzymam mocno kciuki, żeby nic się nie “skopało” z pogodą (nagłe ocieplenie, gorąco, sucho, itp.); 

4) Najbliższy weekend jeszcze nie przyniesie obfitych zbiorów grzybów (z klauzulą, że w górach może być już ciekawie), ale następny z pewnością będzie ciekawszy, chociażby z uwagi na rozwój wielu gatunków grzybów niejadalnych, które coraz liczniej będą się wykluwać i które potrzebują krótszego okresu na rozwój owocników;

5) Ogólnie cała sytuacja jawi się bardzo ciekawie, ponieważ nie wiadomo, jak ostatecznie ukształtuje się wrześniowy wysyp grzybów na nizinach – czy będzie to jeszcze ten letni, spóźniony, po którym nastąpi przerwa przed wysypem jesiennym (tak, jak to było w zeszłym roku), czy nastąpi kumulacja, coś na miarę 2010 roku, kiedy wszystkie gatunki “wysypały” się w jednym czasie, a wrzesień zapisał się na kartach grzybowej historii jako kompletnie zagrzybiony, wybitny, wyjątkowy i wspaniały. Nie mam nic przeciwko temu, aby taki scenariusz został zrealizowany w nadchodzącym miesiącu. ?

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.