facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 13 Sie, 2019
- 2 komentarze
Cis pospolity z Bystrzycy. Wyzwanie dla fotografów.

Cis pospolity z Bystrzycy. Wyzwanie dla fotografów.

Jeszcze jednym drzewem, które udało mi się obejrzeć na początku lipca z Markiemhttp://pomniki-przyrody.odskok.pl/ ) to cis pospolity z Bystrzycy w gminie Wleń (pow. lwówecki). Drzewo rośnie blisko drogi, ale dojście do niego w porze letniej to namiastka dżungli w zapomnianej, grobowo-cmentarnej atmosferze.

Stare nekropolie wchłania przyroda. Wąska ścieżka prowadząca do cisa – drzewa „cmentarnego”, kojarzącego się ze smutkiem, melancholią, grobową aurą i nutką przemijania, która gdzieś w środku dopada człowieka w tego typu miejscach.

Przy drzewie mamy tabliczkę informacyjną, na której napisano, że „drzewo rosnące w Bystrzycy to cis, którego początki sięgają XIII wieku. Jest to drugie, najstarsze drzewo drzewo w Polsce. Było ono świadkiem wielu historycznych zmian; od panowania dynastii Piastów, poprzez Czechów, Habsburgów, Prusów, Nazistów, komunistów i w końcu postkomunistycznej ery.

Cis nadal wygląda pięknie i jest w dobrym stanie, choć nie jest zbyt okazały jak na swój wiek”. Szacunkowo ma on aż 800 lat. Czyli od słynnego cisa w Henrykowie Lubańskim jest młodszy o 500 lat.

Han Bakker, mieszkaniec Bystrzycy, twórca załączonego kolażu na tabliczce informacyjnej, tak opisuje jego powstanie: „Aby podkreślić wiek drzewa, wykorzystałem malowidło ścienne z sąsiedniej wsi, Siedlęcina. Znajduje się tam Wieża Książęca, której wnętrze częściowo ozdobione jest historiami króla Artura i jego rycerzy, z około 1350 roku.

Sfotografowałem Sir Lancelota i stworzyłem kolaż, na którym rycerz ten jakby wyłaniał się z drzewa. Całość obrazu utrzymana jest w czerni, nawiązującej do „mrocznego” średniowiecza. Gdy powstały te bardzo wczesne malowidła ścienne, drzewo miało już około 150 lat”.

Przy drzewie stoją ławeczki, a na otaczających je słupkach, przyczepiono tabliczkę z napisem „pomnik przyrody”. Można usiąść w cieniu mrocznego cisa i podziwiać kolejny cud natury, który był cichym świadkiem historii naszego kraju. 800 lat. Dla człowieka to „kosmos”.

Nie zmierzyłem obwodu pierśnicowego pnia i sam się zastanawiam dlaczego? Jest on dobrze wyeksponowany i łatwy do objęcia go taśmą. Chyba dlatego, że skupiłem się na zrobieniu dobrych zdjęć całej sylwetki drzewa, z których zresztą nie jestem do końca zadowolony.

Mówił o tym Marek, który odwiedzał cisa kilka razy w różnych porach roku. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że można go łatwo i efektownie sfotografować. Nic z tego. Cis „puszcza” fotografa w maliny. Rośnie w specyficznym miejscu, gdzie światło słoneczne bardziej przeszkadza niż pomaga.

Przy fotografowaniu łatwo idzie tylko z pniem i środkowymi partiami drzewa. Jak podaje Wikipedia – „Obwód pnia drzewa w 2014 roku wyniósł 360 cm (zmierzony jednak bezpośrednio ponad gruntem, nie na wysokości pierśnicy), wysokość 15 m. Pień jest wewnątrz wypróchniały”. W 1992 roku obliczono wiek drzewa na 782 lata (w 2019 odpowiednio osiągnął zatem 809 lat. Jak na cisa jest to bardzo dobry (gruby) i wyróżniający się wynik.

Na wysokości około 2 metrów widać w pniu dziuplę po chirurgicznym usunięciu jednego konara. Pień naprawdę robi ogromne wrażenie, mając na uwadze fakt, jak często mamy do czynienia z mizernymi obwodowo pniami cisów. Jest to osobnik wyróżniający się w skali całego kraju.

Wnętrze dziupli skrywa jeszcze bardziej mroczne oblicze drzewa, chociaż jest ono efektem procesów naturalnych.

Tu drzewo widziane z „niedostępnej” perspektywy. Gałęzie i łańcuch tworzą pewnego rodzaju „zaporę” i aurę niedostępności. Nie wiem, czy tylko ja mam takie skojarzenia?

Przyznaję, że tak sędziwy cis to dla mnie jedna, wielka, żywa zagadka. O ile wiekowe dęby czy lipy też skrywają swoje tajemnice, to czuję przy nich pewną dostępność, coś, jakby częściowe „otwarcie” księgi tajemnic drzewa. Przy cisie wszystko jest pozamykane na cztery spusty.

Najważniejsze jednak jest to, że drzewo jest w dobrej kondycji zdrowotnej, ma pełną, dosyć wąską i dobrze ulistnioną koronę. Igły to też liście, tyle, że igły. ;))

Moje usilne próby wykonania fotografii dobrze naświetlonego drzewa, kończyły się prześwietleniem, albo niedoświetleniem. Mrok panoszy się tu jak hrabia. Marek mówił, że nawet w zimie, przy pełnym nasłonecznieniu, też miał problem z wykonaniem zadowalających zdjęć drzewa.

PODSUMOWANIE

800 lat życia i ponad 3,5 metra obwodu pierśnicowego powodują, że na cisa z Bystrzycy należy patrzeć jak na wielką osobliwość rodzimej dendroflory, chociaż w porównaniu do potężnych, wiekowych dębów czy lip, stanowi on zaledwie namiastkę ich potęgi. Niemniej w swoim gatunku to mistrz, pan i władca oraz przyrodnicza rzadkość.

Z uwagi na bardzo specyficzne miejsce w którym rośnie (zarówno przez mroczno-grobową aurę, jak i z punktu widzenia fotografa), sprawia wrażenie bardzo niedostępnego, chociaż łatwo jest do niego podejść i obejrzeć. Ma swoje kilkusetletnie tajemnice i skrywa je w gęstym cieniu chłodnego igliwia…

Drzewo wyjątkowe w skali kraju. Żywy symbol długowieczności, a jednocześnie ulotności czasu i przemijania. Kiedy nie było jeszcze na świecie naszych pra-pra dziadów, bystrzycki cis, już „trzymał kciuki” za Jagiełłę pod Grunwaldem. ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  • mareke //15 Sie 2019

    Pawełku, wspomniany cis rośnie w Bystrzycy w gminie Wleń (pow. lwówecki). Powtórzyłeś błąd jaki wkradł się do książki „Drzewa Polski” (2016 r.), gdzie niezgodnie z prawdą opisano jego stan zdrowotny, wiek, obwód i lokalizację GPS (dane pasują do cisa „Bolko” w Świebodzicach.

    • Paweł Lenart //15 Sie 2019

      Racja. Dzięki. Już poprawiłem. 😉