facebooktwitteryoutube
Aktualności - 06 maja, 2018
- brak komentarzy
Ciepło i słonecznie. Noce początkowo chłodne, miejscami zimne. Więcej opadów i burz od połowy tygodnia, ale nie wszędzie. Prognoza pogody i optycznie w niebo 07.05.2018r. – 13.05.2018r.

Kończy się niezwykle ciekawy tydzień w pogodzie. Najpierw rekord ciepła dla miesiąca kwietnia. Następnie pierwsze przekroczenie progu upału, czyli 30 stopni C. W końcu nawałnice i zasypany gradem Zgierz oraz przygruntowe przymrozki. I na koniec jeszcze jedno, niepożądane zjawisko – posucha. Ale po kolei.

Najwyższą średnią temperaturę miesięczną w kwietniu 2018 (obliczoną wg średniej synoptycznej) odnotowano w Libertowie: 15.0°C. W Przemyślu było to 14.8°C, a w Tarnowie 14.7°C. Na pojedynczych posterunkach pomiarowych wartość średniej temperatury kwietnia nawet w południowej Polsce dorównała więc rekordom z 1800. Poniżej lista średnich temperatur miesięcznych w latach 1800, 1918, 2000, 2009 i 2018 (dane nieostateczne).

1800 1918 2000 2009 2018
Warszawa-Okęcie 12,4 11,3 13,7
Warszawa-Obs 12,3 13,2 12,8 14,1*
Warszawa-Obs II 10,9
Wrocław-Obs 15,0 12,7 12,4 12,5 14,3
Wrocław 12,1 12,2 14,0
Opole 12,3 12,1 14,3
Poznań 12,9** 12,1 12,1 13,4
Tarnów 12,3 12,1 14,7
Przemyśl 11,7 11,4 14,8
Suwałki 9,2* 10,0* 11,1 8,4 10,6
Hel 8,9 8,0 8,7
Łeba 9,9 8,5 9,5
Szczecin 11,3 11,0 11,9 12,3
Zielona Góra 11,9 11,9 12,7 13,6
Gorzów Wlkp 11,5 11,7 12,4 13,2
Gdańsk 9,4 9,7 10,0*
Kraków-Balice 12,2 11,4 13,8
Kraków-Obs (UJ) 14,9 12,9 13,1
Kraków-Obs (IMGW) 12,2 12,1
Zakopane 9,4 8,3 8,8 11,5
Łódź 12,2 12,5 11,5 13,0
Śnieżka 2,7 2,8 4,0 4,6
Wilno 9,0 10,3 11,3 8,7 10,3
Berlin 13,9 11,8 12,3 13,7 13,9
Praga-Klementinum 16,2 11,4 13,5 15,1
Budapeszt 17,1 12,9 14,6 15,5 16,4
Praga 14,6 10,0 11,0 13,0 13,1
Kopenhaga 8,9 7,4 9,5 10,5 8,6
Ryga 7,6 8,9 10,7 8,4 8,3*
Trondheim-Vaernes 5,3 5,3 6,7 6,9 5,6
Uppsala-Univ 4,9 3,2 6,0 7,7 6,5
Sztokholm-Bromma 5,2 3,7 6,0 7,9 6,3

*Dane oszacowane

**Wartość z serii historycznej (Smosarski, 1925)

Anomalia temperatury kwietnia 2018 (średnia obszarowa) osiągnęła +4.70°C (okres referencyjny 1981-2010) i była wyższa od rekordowej wartości z roku 1800 aż o 0.62°C. Tym samym padł 218. letni rekord, który wydawał się jak do tej pory niemal nie do pobicia. W tym miejscu należy jednak zauważyć, że średnia anomalia kwietnia 1800 była najprawdopodobniej nieco przeszacowana. Problem nie polega na niejednorodności pomiarów, ale na zbyt małej ich liczbie.

W roku 1800 najwyższe wartości anomalii temperatury padły w południowej części kraju: we Wrocławiu średnia temperatura kwietnia wyniosła wówczas 15.0°C, w Krakowie 14.9°C (należy przy tym zaznaczyć, że są to średnie odniesione do historycznego położenia tych stacji). Im dalej na północ, tym anomalie były niższe i już w Warszawie średnia temperatura miesięczna wynosiła tylko 12.3°C i nie była nawet rekordowo wysoka dla tej serii pomiarowej. W Suwałkach średnia temperatura powietrza osiągnęła zaledwie okolice 9.0°C, podobnie było w Gdańsku. To właśnie taki rozkład anomalii spowodował, że o ile w roku 1800 nieco cieplej (ale niewiele) było w południowej części kraju, o tyle w północnej części Polski znacznie cieplejszy był kwiecień tegoroczny. To zaś przeważyło na tym, że obszarowo obecny kwiecień okazał się być rekordowo ciepły.

W powyższym oszacowaniu (uwaga, okres referencyjny 1961-1990!), z uwagi na brak danych z Wielkopolski i Pomorza, izoanomala 6°C położona jest zbyt daleko na północ. Najprawdopodobniej również dane z Wrocławia są nieco zawyżone, a izoanomala ta powinna przechodzić przez Dolny Śląsk, Małopolskę i (być może) Podkarpacie. To samo dotyczy izoanomali 5°C, która powinna przechodzić przez Wielkopolskę. Taki układ izoanomali, jak powyżej, jest artefaktem związanym z brakiem danych. Centrum najwyższych anomalii w Europie znajdowało się wówczas w południowej części Niemiec, Czechach, Austrii i na Węgrzech. W porównaniu do 1800, w minionym kwietniu w centrum anomalii panowały temperatury nieco niższe, była ona jednak bardziej rozległa (przynajmniej w kierunku północnym).

Miniony kwiecień był zdecydowanie najbardziej niezwykłym miesiącem ostatnich lat. Średnia temperatura maksymalna w Tarnowie osiągnęła aż 21.9°C, a w Przemyślu 22.1°C. Są to wartości charakterystyczne raczej dla bardzo chłodnego lipca (w Tarnowie w Lipcu 2000 średnia temperatura maksymalna wynosiła 22.1°C, w lipcu 1984 było to zaledwie 20,8°C, a w 1979 20.7°C). Kwiecień ten był w tym regionie zbliżony wręcz do przeciętnego czerwca (1951-1980 = 22.1°C, 1981-2010 = 22.6°C) i około o 2°C cieplejszy, niż przeciętny maj.

Na uwagę zasługuje fakt, że wysokie temperatury panowały niemal od początku miesiąca. Zwykle ciepłe kwietnie (2000) charakteryzowały się nieco chłodniejszą pierwszą połową miesiąca i silnym uderzeniem ciepła w jego trzeciej dekadzie. W tym roku wartości temperatury maksymalnej nie osiągnęły, ale wyjątkowo ciepło zrobiło się już 3 kwietnia. Dzięki temu kwiecień ten “wypracował” wyjątkowo dużą liczbę dni z temperaturą maksymalną >= 20.0°C.

Źródło: https://meteomodel.pl/BLOG/rekordowo-cieply-kwiecien-w-polsce/

Pierwszy upał w tym roku wystąpił w dniu 3 maja.  Jak do tej pory najwyższą temperaturę zanotowano w Bieruniu: 31.2°C. W Silniczce o godzinie 13UTC mieliśmy 30.1°C. Nad samym morzem zaledwie 11°C w Darłowie. (źródło: https://meteomodel.pl/BLOG/pierwsze-przekroczenie-progu-30c/ )

Żeby było ciekawiej, zaraz po pierwszym upale, szybko się ochłodziło i wystąpiły przygruntowe przymrozki. Noc z 4. na 5. maja przyniosła na wielu obszarach północnej i północno-zachodniej części kraju ujemne temperatury, które pojawiły się nie tylko przy gruncie, ale na Pomorzu również na standardowej wysokości 2 metrów. 

Sobotni poranek przyniósł bardzo niską temperaturę na terenie Pomorza, zwłaszcza na pojezierzach. W gminie Cewice w powiecie lęborskim odnotowano -2,2 stopnia C, a przy gruncie -4 stopni C. Oszronione dachy i trawniki nad ranem widoczne były również w Mirosławcu – tam na standardowej wysokości 2 metrów odnotowano -0,3 stopnia C, a przy gruncie -3 stopni C. Zimno o poranku było również w Toruniu, Szczecinie, Lęborku i Darłówku, tj. – 1 stopień C, a w Olsztynie, Łebie, Szczecinku, Chojnicach i Kętrzynie 2 stopnie C. Jednak na Podlasiu, Warmii i Mazurach, Kujawach, północy Wielkopolski, Pomorzu oraz na Ziemi Lubuskiej występowały liczne przymrozki kilka centymetrów nad gruntem; temperatura obniżała się przeważnie do -3/-1 stopnia C. Mróz, zarówno ten przy gruncie, jak i na wysokości naszych głów, ominął południowe, środkowe i wschodnie dzielnice naszego kraju, w Nowym Sączu i Przemyślu nie było mniej niż 12,5 stopnia C. Niestety, najbliższe noce będą jeszcze zimne i przymrozki ponownie się pojawią.

Zanim nadeszło ochłodzenie, w niektórych regionach kraju przetoczyły się nawałnice. Potężna superkomórka burzowa, która kotłowała się na północ od Łodzi przyniosła w dniu 3. maja grad do Zgierza i Aleksandrowa Łódzkiego. Kule gradowe spadały z nieba przez 20 minut, ale to wystarczyło, by utworzyć kilkucentymetrową warstwę lodu na ulicach i drogach.Gdy grad stopniał, wiele dzielnic w Zgierzu znalazło się pod wodą. Strażacy w mieście interweniowali dziesiątki razy, również do zerwanych dachów i powalonych drzew, bo oprócz opadu gradu we znaki dał się bardzo silny wiatr. Tak to wyglądało na jednym z filmików, opublikowanych na You Tube: https://www.youtube.com/watch?v=WNUZknNTZ1c

Niestety, punktowe, obfite opady deszczu nie łagodzą pogłębiającej się na większym terytorium kraju posuchy, wyjątkowo niekorzystnej podczas tegorocznej, bardzo intensywnej wegetacji. Rekordowo ciepły kwiecień nie przyniósł opadów w normie i zapisał się w większości kraju jako suchy. Na ten moment brak jest jeszcze dokładnych danych na temat sum opadów dla kwietnia 2018 roku.

Nadchodzący tydzień nie przyniesie poprawy tej złej sytuacji. Niestety, nawet ją pogłębi, poza nielicznymi miejscami, gdzie przejdą przelotne deszcze i burze. Według wstępnych prognoz pogody, nieco więcej opadów na większym obszarze kraju ma przynieść dopiero druga połowa maja.

Poniedziałek, 7 maja 2018
Nowy tydzień przywita nas bezchmurnym niebem, ale i chłodem. Praktycznie wszędzie odnotuje się mniej niż 10 stopni C, lokalnie w regionach podgórskich oraz na północy wystąpią przygruntowe przymrozki. W ciągu dnia chmur zacznie przybywać na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i wschodzie Podkarpacia. Deszcz jednak nie spadnie. Będzie za to chłodno od 14 do 17 stopni C. Nad resztą Polski będzie słonecznie, a temperatura wzrośnie przeważnie do 21-23 stopni C. Najcieplej ma być na Mazowszu, Kujawach, w Wielkopolsce, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, Ziemi Lubuskiej i Pomorzu Zachodnim, nie licząc samego morza przy którym będzie zimno. Wiatr będzie umiarkowany, na południu i Lubelszczyźnie okresami silniejszy, północno-wschodni, a na Pomorzu również wschodni.

Wtorek, 8 maja 2018
We wtorek będzie zdecydowanie cieplej na obszarze całego kraju i przeważać ma małe i umiarkowane zachmurzenie. Więcej chmur ze skłonnością do opadów deszczu i burz na Roztoczu, Podkarpaciu, w Małopolsce oraz na Śląsku. Słupki rtęci przeważnie pokażą 23-25 stopni C, tylko na krańcach południowych oraz tradycyjnie nad morzem będzie zimniej, na ogół poniżej 20 stopni C, w pasie wybrzeża 14-16 stopni C. Wiatr słaby i umiarkowany, z kierunków północno-wschodnich.
We wtorek o poranku przymrozki już nie powinny występować, ale na północy i w Kotlinie Jeleniogórskiej prognozuje się tylko ok. 4-6 stopni C.

Środa, 9 maja 2018
W środę będzie jeszcze cieplej. Na przeważającym obszarze kraju temperatura osiągnie 24-26 stopni C, a lokalnie na Kujawach, w Wielkopolsce i Mazowszu 27 stopni C. Z rana miejscami spadnie deszcz na południu, poza tym pogodnie. W miarę upływu dnia w związku z obecnością energii chwiejności, która podskoczy na wschodzie, w centrum, południu i częściowo w Wielkopolsce do 1000-1300 J/kg mogą pojawić się burze z intensywnymi opadami, ale bardzo lokalnie. Najwięcej słonecznych chwil, ale też najchłodniej będzie na północy kraju. Nad samym morzem poniżej 20 stopni C.

Czwartek, 10 maja 2018
Czwartek będzie tym dniem, w którym zjawisk burzowych prognozuje się znacznie więcej niż w poprzednich dniach i to na obszarze całego kraju. Jednak należy się liczyć z tym, że będą to burze powstające w gorącej masie powietrza, a więc nie będą zbyt rozległe i znajdą się takie miejsca, gdzie nie spadnie ani jedna kropla deszczu. Wszędzie będzie za to bardzo ciepło od 26 do 28, a lokalnie nawet do 29/30 stopni C. Nawet na wybrzeżu za sprawą zmiany kierunku wiatru na południowo-wschodni jest szansa na wyższe wartości w ciągu dnia. Poranki też będą przyjemne z temperaturami do 10 stopni C lub wyższymi. Wiatr z południowego-wschodu, w czasie burz porywisty, poza tym słaby i umiarkowany.

Piątek, 11 maja 2018
W piątek słonecznie i bez opadów powinno być w zachodniej połowie kraju oraz w centrum. Na wschodzie w gorącym powietrzu tworzyć się będą burze, lokalnie z obfitym deszczem i gradem. Szczególnie sporo tych zjawisk będzie od Podlasia po Małopolskę, gdzie oddziaływać będzie chłodny front atmosferyczny. Będzie trochę chłodniej, bo w większości kraju 18-22, tylko na krańcach wschodnich 24-26 stopni C.

Weekend, 12-13 maja 2018
Koniec tygodnia jeszcze zapowiada się na przeważającym obszarze kraju ciepły z temperaturami oscylującymi na poziomie 20-25 stopni C, miejscami przelotnie spadnie deszcz i przejdą burze. Według obecnych prognoz pogody, burze te będą zapowiedzią zmiany pogody na bardziej wilgotną i z dużymi wahaniami temperatur od połowy miesiąca. Do tego czasu przeważać ma pogoda z umiarkowanymi temperaturami, Słońcem i tylko miejscami pojawią się burze z ulewami.

– Mapy z dobowymi rozkładami sum opadów ⌈mm⌉: http://pogodynka.pl/hydro/suma/

OPTYCZNIE W NIEBO 07.05.2018r. – 13.05.2018r.

08.05.2018r. – godz. 04:11 – faza Księżyca – ostatnia kwadra;

09.05.2018r. – godz. 02:39 – Jowisz w opozycji.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.