facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 22 Paź, 2020
- 2 komentarze
Choina kanadyjska i daglezja zielona z Kliczkowa. Dendro-zamieszanie.

Choina kanadyjska i daglezja zielona z Kliczkowa. Dendro-zamieszanie.

Miesiąc temu pisałem o ciekawym i ogromnym wiązie szypułkowym, który rośnie w założeniu parkowym w Skałągach ( https://www.lenartpawel.pl/wiaz-szypulkowy-w-skalagach-wiaz-zwany-grabem.html ) i którego podpisano jako grab pospolity.

W Kliczkowie możemy odnaleźć kolejny przykład poplątania z pomieszaniem gatunkowym drzew, ale po kolei. Poza uroczym i klimatycznym zamkiem z pięknym drzewostanem, warto udać się też za “plecy” zamku, w pobliżu tzw. domu ogrodnika. Tuż za ogrodzeniem rośnie wyjątkowe drzewo.

To ogromna choina kanadyjska, która oficjalnie nie ma statusu pomnika przyrody, chociaż jej walory krajobrazowe, unikatowość w skali kraju i gabaryty spełniają wszelkie przesłanki do natychmiastowego objęcia ją ochroną.

Ponieważ choina ta rośnie jak drzewo soliterowe, wykształciła przepiękną, dosyć szeroką i regularną jak na choinę oraz gęstą koronę. Z daleka może przypominać silnie ugałęzionego świerka lub nawet jodłę. Drzewo to wygląda bardzo malowniczo i idealnie wkomponowuje się w tutejszy, lokalny krajobraz.

Przy drzewie można odpocząć, w tym celu ustawiono drewniane ławy i stoliki oraz metalową huśtawkę. Gęsto ulistnione pędy oferują mnóstwo cienia, który w czasie upalnych dni jest dobrem szczególnie poszukiwanym. Gałęzie drzewa zwisają prawie do samej ziemi.  

OBWÓD PIERŚNICOWY

Gdybyśmy mieli do czynienia z drzewem jednopniowym, byłaby to jedna z najgrubszych choin kanadyjskich w kraju, ale tak nie jest, ponieważ bezdyskusyjnie jest to osobnik wielopniowy, ale i tak należy on do wyjątkowych osobliwości dendrologicznych tego gatunku w naszym kraju. Na wysokości 40 cm nad gruntem obwód pnia drzewa (drzew) wynosi aż 518 cm.

Przypatrując się temu zrostowi w dolnych partiach pnia, można przypuszczać, że najpewniej jest to drzewo trzypniowe, gdzie możemy wyodrębnić dwa większe drzewa i jedno mniejsze. Poza drobnymi ubytkami, nie widać na nim niepokojących zmian, czy objawów chorobowych.

Będąc pod koroną tej niezwykłej choiny, ma się wrażenie, że drzewo rozpościera ciemno-zieloną zasłonę, która powoduje efekt półmroku nawet podczas słonecznego dnia. Podobne wrażenie sprawiają czasami cisy i świerki.

Drzewo to jest silnie ugałęzione i odznacza się bardzo dobrym stanem fito-sanitarnym. Gdzieś na górze, pośród plątaniny pędów i igieł, nieśmiało przebijają się promienie słoneczne.

Choina kanadyjska jest ulistniona przez cały rok, dlatego ciemno-zieloną zasłonę z igieł możemy podziwiać bez względu na datę i porę roku w kalendarzu. Jest też drzewem-symbolem amerykańskiego stanu Pensylwania. Tamże, niedaleko miasta Tionesta, znaleziono jej najstarszy okaz, którego wiek w 1978 roku oszacowano na 554 lata, a rosnący w otoczeniu dwóch co najmniej pięciusetletnich drzew (źródło: Wikipedia).

Choina kanadyjska z Kliczkowa to najgrubsze drzewo tego gatunku, które udało mi się osobiście zobaczyć i zmierzyć, chociaż jest to osobnik wielopniowy. Jednak największa w tym zasługa leży po stronie Marka (pomniki-przyrody.odskok.pl), który już kilka lat wcześniej obejrzał i opisał rekordową choinę.

DAGLEZJA ZIELONA ZWANA CHOINĄ KANADYJSKĄ

O ile sprawa z opisaną powyżej choiną kanadyjską jest prosta, o tyle z drugim drzewem, które rośnie w obrębie parku przypałacowego, ok. 110 m na zachód od głównej bramy zamku, które objęto ochroną pomnikową, wątek jest bardziej skomplikowany. Otóż okazuje się, że pomnikowym drzewem jest daglezja zielona, którą wszędzie opisuje się jako choinę kanadyjską…

Drzewo to figuruje zarówno w rejestrze wojewódzkim, jak i w Centralnym Rejestrze Form Ochrony Przyrody ( Choina_kanadyjska_Traperka ). W obu rejestrach mowa jest o choinie kanadyjskiej. Marek dotarł do aktu powołującego pomnik przyrody z 1991 roku ( Rozp._nr_7_z_4_listopada_1991 r. ), w którym także opisuje się daglezję jako choinę kanadyjską. Lokalizacja drzewa zgadza się, a zatem mamy tu ewidentny błąd w oznaczeniu gatunku.

OBWÓD PIERŚNICOWY

Daglezja zielona zwana choiną kanadyjską “Traperką” mierzy obecnie 373 cm obwodu pierśnicowego pnia, a jej wysokość wynosi ponad 30 metrów. Drzewo odznacza się doskonałym stanem zdrowotnym.

Obejrzeliśmy drzewo dokładnie, a pod nim odnaleźliśmy bardzo charakterystyczne szyszki daglezji z frędzelkami. Natomiast w jej sąsiedztwie na pewno nie rośnie żadna choina (oprócz tej na polanie opisanej powyżej, która jednak nie pasuje do lokalizacji podanej w źródłach).

Czyli sprawa została wyjaśniona, chociaż raczej mało kto będzie się wgłębiać w te zagwozdki rejestrowo-gatunkowe podczas spacerów w pobliżu tych drzew, poza największymi hobbystami-zapaleńcami i miłośnikami pomnikowych oraz sędziwych drzew.

PODSUMOWANIE

W Kliczkowie (woj. dolnośląskie, powiat bolesławiecki, gmina Osiecznica) na tyłach zamku, w pobliżu domu ogrodnika rośnie unikatowa choina kanadyjska, której obwód pnia na wysokości 40 cm nad gruntem mierzy 518 cm. Jest to drzewo wielopniowe, odznaczające się bardzo dobrym stanem zdrowotnym. Pomimo niezaprzeczalnych walorów i gabarytów, do dzisiaj nie zostało powołane na pomnik przyrody.

Natomiast w obrębie parku przypałacowego, ok. 110 m na zachód od głównej bramy zamku rośnie daglezja zielona, którą, zarówno akt powołujący pomnik przyrody, jak i rejestry (wojewódzki i CRFOP) opisują jako choinę kanadyjską “Traperkę”. Lokalizacja drzewa jest zgodna z danymi w rejestrach, więc możemy tu mówić o pomyłce w oznaczeniu gatunku drzewa. Daglezja zwana choiną mierzy 373 cm obwodu pierśnicowego pnia, a jej wysokość przekracza 30 metrów. Znajduje się w bardzo dobrym stanie fito-sanitarnym.

Poza opisanymi drzewami, warto zwrócić uwagę na rosnącego w pobliżu daglezji klona zwyczajnego, który odznacza się zarówno grubością pnia, jak i wysokością. Nie zmierzyłem tego osobnika, niemniej jego obwód pnia wydaje się znacznie przekraczać 300 cm (nie jest on rekordowy, ale już spory w swoim gatunku).

W pobliżu rośnie też ciekawy okaz buka pospolitego, którego opiszę w odrębnym artykule z uwagi na rzadkie połączenie sztucznego światła z drzewem… ;))

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • wojek //25 Paź 2020

    Witajcie Towarzyszu
    Tak, to by się nawet zgadzało:) Jakoś tak faktycznie te 5 wieczków temu my Stary Wojciech bawiliśmy w Pensylwanii, gdzie dostarczyliśmy Sokolemu Oku Wodzowi Impasów zamówione tomahawki kute przez Towarzyszy ze Świętokrzyskiego Komitetu Partii. W ramach rozliczenia otrzymaliśmy sadzonki daglezji i choin kanadyjskiej, które po powrocie przekazaliśmy ogrodnikowi. Ten czystą wodę i mleko pijał raczej rzadko i musiał coś pokręcić:) Ale jak widzicie Wasza czujność przyczyniła się do wyjaśnienia tej nieścisłości:)
    Pozdrawiam serdecznie
    Darz Grzyb!

    • Paweł Lenart //27 Paź 2020

      Kurcze, że ja też nigdzie nie mogę znaleźć takich informacji. Wszystko zatailiście przed ludźmi Pierwszy Sekretarzu. 😉